Kosztowne obietnice

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Politycy koalicji partii demokratycznych przez ostatnie lata wiele mówili o „sztuczkach księgowych” czy „oszustwie” zaszytym w ustawie 7 proc. PKB na zdrowie. Jednak aby realnie osiągnąć poziom 6,2 proc. PKB w 2024 roku, trzeba byłoby znaleźć ponad 40 mld zł.


Fot. Adobe Stock

  • Klub Koalicji Obywatelskiej w środę pozna nazwiska ministrów i wiceministrów we wszystkich resortach. Można się spodziewać, że przynajmniej nieoficjalne informacje zostaną udostępnione mediom
  • Wśród priorytetów koalicji partii demokratycznych jest zmniejszenia obciążeń podatkowych, w tym wycofanie zmian w sposobie odprowadzania składki zdrowotnej przez przedsiębiorców
  • Roczny koszt tych zmian na dziś wynosi ok. 7 mld zł. Do 2027 r. zabraknie w kasie Funduszu z tego tytułu nawet 25 mld zł
  • W debacie publicznej nie przedstawiono żadnego pomysłu na kompensację tego ubytku. Oznacza to, że środki te będą musiały trafić do NFZ w formie dotacji podmiotowej

Wojciech Wiśniewski z Federacji Przedsiębiorców Polskich zwraca uwagę na priorytety, jakie postawiła sobie koalicja partii demokratycznych, która ma przejąć rządy na początku kolejnego tygodnia, po blisko dwóch miesiącach od ogłoszenia wyników wyborów (wiadomo, że Mateusz Morawiecki wygłosi exposé i zwróci się do Sejmu o wotum zaufania 11 grudnia, jest niemal pewne, że po tym jak tego wotum nie uzyska, 11 grudnia Sejm powierzy misję tworzenia rządu Donaldowi Tuskowi i jedyny znak zapytania dotyczy tego, czy Tusk wygłosi exposé i wystąpi o wotum zaufania dla swojego rządu jeszcze 11 grudnia, czy w dniu następnym).

Ogromny nacisk, przypomina ekspert, położono na kwestie zmniejszenia obciążeń podatkowych, w tym wycofanie zmian w sposobie odprowadzania składki zdrowotnej przez przedsiębiorców. – Jeśli ma to zostać zrealizowane już od 1 stycznia 2025 roku, prace w parlamencie muszą się zakończyć do początku czerwca 2024 roku – prezydent na decyzję w sprawie ustawy ma 21 dni – podkreśla Wojciech Wiśniewski. I wylicza, że roczny koszt tych zmian na dziś wynosi ok. 7 mld zł. Tyle Narodowy Fundusz Zdrowia zyskał na zmianach w składce zdrowotnej przedsiębiorców w ramach Polskiego Ładu, a raczej zyskałby, gdyby te zmiany nie zostały zneutralizowane przeniesieniem do Funduszu finansowania świadczeń, za które przed końcem 2022 roku płacił budżet państwa.

Do 2027 roku zabraknie w kasie Funduszu z tego tytułu nawet 25 mld zł. – W debacie publicznej nie przedstawiono żadnego pomysłu na kompensację tego ubytku. Oznacza to, że te środki, 21-25 mld zł, będą musiały trafić do Narodowego Funduszu Zdrowia w formie dotacji podmiotowej, zgodnie z art. 131c-d ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – mówi Wiśniewski.

To jednak wierzchołek góry lodowej, nawet przy założeniu, że ustawa 7 proc. PKB na zdrowie pozostanie niezmieniona, czyli nadal będzie w niej zapisana metoda N-2. Ekspert przypomina, że w latach 2025-2027 odsetek PKB, przeznaczany na ochronę zdrowia ma wzrosnąć najpierw do 6,5 proc., a w kolejnych latach docelowo do 7 proc. (2027 rok). Na dziś, opierając się na dostępnych w tej chwili wskaźnikach makroekonomicznych, szacuje, że minimalny poziom nakładów na zdrowie będzie musiał wynieść:

  • 2025 r. – 223,9 mld zł;
  • 2026 r. – 256,4 mld zł;
  • 2027 r. – 283,4 mld zł.

To oznacza, że z budżetu państwa do Funduszu w formie dotacji podmiotowej (cały czas trzymając się obecnej wersji ustawy) będzie musiało trafić w 2025 roku ponad 19 mld zł, w 2026 roku już ponad 39 mld zł, a w 2027 roku – ponad 54 mld zł.

To są kwoty, które budżet musiałby dokładać, gdyby nowy rząd utrzymał ustawę w obecnym brzmieniu. Nie można jednak zapominać, że politycy Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050 przez ostatnie lata wiele mówili o „sztuczkach księgowych” czy „oszustwie” zaszytym w ustawie 7 proc. PKB na zdrowie, czyli odnoszeniu wydatków bieżących na zdrowie do PKB sprzed dwóch lat. I zapowiadali, że po wygranych wyborach skończą z tym oszustwem, które sprawia, że Polska teoretycznie wydając na zdrowie ponad 6 proc. PKB, wydaje realnie niespełna 5 proc.

Usunięcie z ustawy metody N-2 jest jednak kosztowne – aby realnie osiągnąć poziom 6,2 proc. PKB w 2024 roku trzeba byłoby znaleźć, jak wynika z ostatniego Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia, ponad 40 mld zł – to skala kreatywnej księgowości, jaką w ochronie zdrowia uprawiał dotychczasowy rząd, chwaląc się sukcesami w podnoszeniu nakładów na zdrowie. W kolejnych latach te kwoty są porównywalne. Mowa o „dodatkowych” środkach, oprócz tych, które budżet państwa – jeśli nie zmieni się nic w wymiarze składek i zasadach ich odprowadzania – będzie musiał wydawać na zdrowie, by osiągać cele według reguły N-2. Gdyby ją usunąć, w 2027 roku, gdy mamy osiągnąć cel, czyli 7 proc., budżet musiałby wydać na uzupełnienie luki między przychodami ze składek a wymaganym przez ustawę poziomem nakładów blisko 88 mld zł.

05.12.2023
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.