Siódemka Leszczyny, czyli pilne zadania dla MZ

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Choć w niektórych ministerstwach powołano już w środę pełny skład kierownictwa, w resorcie zdrowia ciągle niepewność – poza informacją, że dymisje złożyli wszyscy dotychczasowi wiceministrowie.


Minister zdrowia Izabela Leszczyna. Fot. Przemysław Keler / KPRP

  • Nie jest wykluczone, że Maciej Miłkowski otrzyma propozycję pozostania w resorcie zdrowia
  • Raczej mało prawdopodobne jest, by propozycję współpracy otrzymał prezes NFZ Filip Nowak
  • Na ministerialnym stole ciągle leży niezrealizowana „siódemka NIL”
  • Leszczyna za priorytet uznała sytuację epidemiczną i szczepienia przeciw COVID-19
  • Kolejna kwestia to podwyżki w ochronie zdrowia
  • Już w pierwszych tygodniach urzędowania powinna zapaść decyzja dot. przyszłości otwartych w ostatnich 2 latach kierunków lekarskich
  • Nie można pominąć kwestii związanych z obszarem zdrowia prokreacyjnego kobiet
  • Konieczność wzrostu nakładów jest „oczywistą oczywistością”

Szefowa resortu zdrowia urzędowanie rozpoczęła od rozmów z byłym wiceministrem zdrowia Maciejem Miłkowskim, prezesem NFZ Filipem Nowakiem i prezesem NRL Łukaszem Jankowskim.

Dobór rozmówców trudno uznać za przypadkowy. Z jednej strony Maciej Miłkowski po prostu czekał na nową minister zdrowia – jako jedyny z wiceministrów, i mógł wprowadzić ją w podstawowe problemy, gdy już „klucze” do resortu zostały przekazane. Ale, jak pisaliśmy już kilka tygodni temu, nie jest wykluczone, że Maciej Miłkowski otrzyma propozycję pozostania w resorcie zdrowia na stanowisku wiceministra odpowiedzialnego za politykę lekową. To obszar, który wymaga doświadczenia i wiedzy, ale newralgiczny również z powodów politycznych. W polityce lekowej, w zakresie refundacji nowych terapii – czyli w temacie, z którym przez lata Polska miała największy problem i w którym zresztą do tej pory mamy ogromnie dużo do zrobienia – nastąpił wyraźny progres, a eksperci i środowiska pacjentów jednoznacznie wskazują, że ogromna w tym zasługa właśnie Macieja Miłkowskiego. Potrzebna jest ciągłość, sytuacja na pewno nie może się pogorszyć. Miłkowski co prawda ma trudne relacje przynajmniej z częścią przemysłu, można też zastanawiać się nad jego odpowiedzialnością za fatalną sytuację w szczepieniach przeciw COVID-19 (i grypie) – tu jednak pojawia się pytanie, na ile był wykonawcą poleceń swoich kolejnych zwierzchników, których w ciągu ostatnich sześciu miesięcy miał troje.

Raczej mało prawdopodobne jest, by propozycję współpracy otrzymał Filip Nowak, ale spotkanie z prezesem NFZ było wręcz oczywistością, bo finanse ochrony zdrowia to priorytetowe zadanie nowej minister, musi więc jak najszybciej zyskać w nie pełny wgląd.

Z przedstawicielami samorządu lekarskiego Izabela Leszczyna spotka się w tym tygodniu dwukrotnie: w środę przyjęła prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasza Jankowskiego, w piątek będzie gościć na posiedzeniu Naczelnej Rady Lekarskiej. To również nie jest przypadek: Leszczyna, osoba zupełnie spoza środowiska medycznego, zapowiada dialog (jak każdy minister zdrowia, lekarz czy nie-lekarz), ale też doskonale wie (ona i jej zaplecze polityczne), że stosunki z poszczególnymi zawodami medycznymi wymagają szczególnej uważności. Co prawda w ostatnich latach lekarze mogli się czuć ignorowani przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, który forsował rozwiązania konsekwentnie przez nich oprotestowywane (przede wszystkim w obszarze kształcenia), ale nie zmienia to faktu, że ten protest zawsze był bardzo dobrze słyszalny. Na ministerialnym stole ciągle leży też niezrealizowana „siódemka NIL”, postulaty przedstawione w sierpniu Katarzynie Sójce, których sensem było i jest nadal posprzątanie po złych decyzjach Adama Niedzielskiego.

Z pewnością pracy nowemu kierownictwu ministerstwa nie zabraknie, ale co wydaje się być najpilniejsze?

Izabela Leszczyna, dokładnie tak, jak sugerowaliśmy już od dłuższego czasu, za priorytet uznała sytuację epidemiczną i szczepienia przeciw COVID-19, i o tym – jak sama mówiła w środę – rozmawiała z Maciejem Miłkowskim, zapowiedziała też rozmowy z ekspertami. To newralgiczny moment: od piątku zmienia się system rejestracji na szczepienia (co jest ważne zwłaszcza dla punktów szczepień), a w przestrzeni publicznej brakuje informacji. Przede wszystkim na temat dostępności nowej szczepionki i perspektyw na najbliższe tygodnie. Pilnej naprawy wymaga rządowa strona poświęcona szczepieniom – jeśli ma być źródłem informacji, ale to tylko jeden z elementów nowej polityki informacyjnej w tym obszarze. Nowy rząd musi również na nowo oszacować zapotrzebowanie na szczepionki i poszukać nowych możliwości jego zaspokojenia. Izabela Leszczyna mówiła również, w kontekście sytuacji epidemicznej, o rychłym spotkaniu z konsultantem krajowym w dziedzinie chorób zakaźnych i planach powołania zespołu, który będzie monitorować sytuację epidemiczną. Pytanie, kto miałby nim kierować, patrząc na doświadczenia pierwszych dwóch lat pandemii?

Sytuacja wokół szczepień musi (powinna) być częścią audytu, jaki będzie – zgodnie z zapowiedziami – przeprowadzany we wszystkich resortach. W Ministerstwie Zdrowia powinien być tym bardziej szczegółowy, że ministrowie zmieniali się w ostatnim półroczu dwukrotnie, a Adam Niedzielski odchodził w atmosferze skandalu – i odrębny audyt powinien wyjaśnić wszystkie okoliczności przyczyn jego dymisji (czyli tego, w jaki sposób doszło do ujawnienia informacji wrażliwych dotyczących pacjenta-lekarza), a także decyzji, które Niedzielski podejmował już po 4 sierpnia. Również, a może przede wszystkim, decyzji związanych z finansami.

Kolejna kwestia to podwyżki w ochronie zdrowia. Skutki ustawy o minimalnych wynagrodzeniach będą „dopiero” 1 lipca, ale jeśli jest prawdą, że już w 2024 roku miałaby obowiązywać ona w „naprawionej” formule (a tak politycy KO sugerowali w trakcie ostatnich dwóch miesięcy), czasu na przedstawienie pola do naprawy, a także stanowiska rządu wobec obywatelskiego projektu, który czeka na wznowienie pracy w komisjach sejmowych, jest ekstremalnie mało. Oczywiście, jeśli szpitale i inne placówki ochrony zdrowia miałyby znać z odpowiednim wyprzedzeniem nowe przepisy i mieć czas na przygotowanie ich wdrożenia, łącznie z nowymi propozycjami wycen świadczeń lub innych rozwiązań (choć nic nie wskazuje, by nowa większość rządowa chciała przywrócenia finansowania podwyżek „na PESEL”).

Już w pierwszych tygodniach urzędowania powinna zapaść kierunkowa decyzja – w ministerstwach zdrowia oraz nauki – dotycząca przyszłości otwartych w ostatnich dwóch latach kierunków lekarskich. Tu zdanie ekspertów jest w tej chwili jednoznaczne: można się zastanawiać, dlaczego nie wybrzmiewało ono równie mocno wtedy, gdy decydowano o kolejnych obniżeniach kryteriów, jakie muszą spełniać szkoły, by kierunki lekarskie otwierać i jaki to ma związek z faktem, że w tym czasie trzecia kadencja rządów PiS była może nie przesądzona, ale wysoce prawdopodobna. Nie zmienia to jednak faktu, że od przynajmniej kilku miesięcy już nie tylko samorząd lekarski zwraca uwagę na duży problem z utrzymaniem jednolitej jakości kształcenia i na konsekwencje, jakie może to przynieść dla całego systemu kształcenia w obszarze medycznym w Polsce. Konsekwencje, oczywiście, negatywne. Wydaje się, że proste zatrzymanie procesu „rozdawania” zgód na otwieranie kierunków lekarskich nie wystarczy. Że rząd – bo to decyzja międzyresortowa, która musi mieć wsparcie polityczne – musi przeprowadzić niezależny audyt tych szkół, które już kierunki uruchomiły.

Nie można pominąć kwestii związanych z obszarem zdrowia prokreacyjnego kobiet. Leszczyna zapowiedziała, że opieka okołoporodowa będzie jednym z priorytetów, ale wspomniała też o konieczności szybkiego zakończenia prac zespołu ministerialnego, który od czerwca przygotowuje zasady dotyczące przeprowadzania aborcji w przypadkach, gdy jest ona zgodna z prawem. W sytuacji, gdy dyskusja na temat zmian w przepisach dotyczących legalności aborcji jest zawieszona, a możliwość spełnienia obietnic wyborczych w tej materii, zarówno Lewicy jak i Koalicji Obywatelskiej – niepewna, od Ministerstwa Zdrowia zależy, w jaki sposób będzie realizowane w polskich szpitalach prawo kobiet w tym kształcie, w jakim ono obowiązuje. Bo jednym z problemów był (i pozostaje) brak dostępności zabiegu przerywania ciąży, gdy jest on dozwolony przepisami. Szybko powinna też zostać podjęta decyzja o dostępności tzw. antykoncepcji awaryjnej bez recepty.

Wreszcie ustawa o jakości i bezpieczeństwie pacjenta, do której ciągle nie ma przepisów wykonawczych, choć niektóre przepisy wchodzą w życie za nieco ponad dwa tygodnie. Tu konieczny jest zdecydowany ruch, a potem – najprawdopodobniej – większa nowelizacja (ale to już temat niekoniecznie na „tu i teraz”).

Last but not least – pieniądze. Od tego tematu nie ma ucieczki. Maciej Konieczny, poseł Lewicy, który w środę był gościem RMF FM, stwierdził m.in., że dla jego partii (Razem) postulat 8 proc. PKB na zdrowie jest ciągle aktualny, a jako źródło finansowania wskazał podniesienie składki zdrowotnej „tym, których na to stać” lub progresywne podatki. Ten tor myślenia jest oczywiście ślepą uliczką, ale warto zwrócić uwagę, że choć partia Razem do rządu nie weszła, pozostaje częścią Lewicy i zapewne będzie chciała przypominać o swoich postulatach, a temat zwiększania odsetka PKB wydawanego na zdrowie nie zniknie z agendy dyskusji publicznej. Minister zdrowia, żeby nie być skazaną na reaktywność, musi (powinna) mieć w tej sprawie własny pomysł i własną propozycję. Zwłaszcza, że konieczność wzrostu nakładów jest „oczywistą oczywistością”, niezależnie od tego, jaki pogląd w tej sprawie ma część polityków.

14.12.2023
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.