Minister zdrowia nie jest podmiotem udzielającym świadczeń medycznych, a Adam Niedzielski nie wykonuje zawodu medycznego, dlatego Rzecznik Praw Pacjenta w sprawie ujawnienia informacji wrażliwych na temat lekarza, który wystawił dla siebie receptę, ma związane ręce.
Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec. Fot. gov.pl
Po tym, jak UODO potwierdził nieoficjalnie, że postępowanie w sprawie ujawnienia przez Adama Niedzielskiego informacji na temat pacjenta-lekarza na platformie X zmierza ku końcowi i zakończy się najprawdopodobniej nałożeniem wysokiej kary, zwróciliśmy się do innych instytucji, które informowały w sierpniu o podjęciu w tej sprawie kroków. Biuro prasowe Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało nas, że postępowanie ciągle się toczy, natomiast dłuższą i bardziej wyczerpującą informację otrzymaliśmy od Rzecznika Praw Pacjenta.
Co z niej wynika? Przede wszystkim to, że RPP nie może, w świetle przepisów, prowadzić postępowania w sprawach naruszenia praw pacjenta przez organ, jakim jest Minister Zdrowia, choć – jak podkreślił Bartłomiej Chmielowiec – „natychmiast po uzyskaniu informacji o zdarzeniu zwrócił się do Ministra Zdrowia o wyjaśnienia”, które zresztą otrzymał. – W odpowiedzi Minister Zdrowia, odnosząc się do sprawy, w tym zasadności i podstawy prawnej opublikowanej informacji, wskazał na regulacje RODO oraz na wyjątki wskazane w art. 9 ust. 2 RODO, pozwalające na przetwarzanie danych osobowych szczególnych kategorii, w tym dotyczących stanu zdrowia, bez zgody osoby, której dotyczą – przekazał nam Chmielowiec, przywołując ustawową definicję pacjenta: „osoba zwracająca się o udzielenie świadczeń zdrowotnych lub korzystająca ze świadczeń zdrowotnych udzielanych przez podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych lub osobę wykonującą zawód medyczny”. – Niestety, Minister Zdrowia nie jest podmiotem udzielającym świadczeń zdrowotnych, a Pan Adam Niedzielski nie wykonuje zawodu medycznego, a w związku z tym Rzecznik Praw Pacjenta nie miał formalnej podstawy do wszczęcia postępowania.
Bartłomiej Chmielowiec przypomniał też, że od kilku lat RPP zabiega o zwiększenie uprawnień, które „umożliwiłyby mu skuteczniejsze i szersze prowadzenie postępowań w sprawach pacjentów”. – Już w 2018 r. Rzecznik Praw Pacjenta przedłożył Ministrowi Zdrowia własny projekt zmian w tym zakresie do ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Projekt ten został opracowany przy współudziale organizacji pacjentów, które wyraziły dla niego swoje poparcie. Mimo zaangażowania tych organizacji, a także Rzecznika Praw Pacjenta i kilkukrotnego przesyłania Ministrowi Zdrowia aktualnego projektu, szersze prace nad nim nie zostały podjęte do dziś – przyznał.
Rzecznik Praw Pacjenta podkreśla też, że choć samodzielnie nie mógł postępowania prowadzić, podjął współpracę z Urzędem Ochrony Danych Osobowych, który potwierdził zaistnienie nieprawidłowości.
Rzecznik Praw Pacjenta skierował również wystąpienie systemowe do Ministra Zdrowia, między innymi o rozważenie wdrożenia dodatkowych funkcjonalności w Internetowym Koncie Pacjenta. – W ocenie Rzecznika Praw Pacjenta powinny być widoczne w nim informacje o: podmiocie przetwarzającym dane, kiedy nastąpiło przetworzenie, zakresie przetwarzanych danych (rodzaj i czas, kiedy dane zdarzenie medyczne miało miejsce), celu przetwarzania (wraz z właściwą podstawą prawną) – poinformował Bartłomiej Chmielowiec. Wskazał, że zasadnym byłoby dodanie takiej funkcjonalności, która pozwoliłaby informować pacjenta (np. przez SMS) o przypadkach przetwarzania jego danych osobowych (zwłaszcza, gdy podstawą prawną przetwarzania nie jest bezpośrednio wyrażona przez niego zgoda).
RPP zwraca również uwagę na potrzebę uregulowania wielu innych kwestii związanych z bezpieczeństwem pacjentów w kontekście przetwarzania danych osobowych.