O szczegółach programu – na przykład o tym, ile będzie finansowanych prób – będą decydować nie politycy, nie urzędnicy ministerstwa, ale eksperci – zaznaczyła minister zdrowia Izabela Leszczyna podczas konferencji prasowej w Ministerstwie Zdrowia.
Konferencja prasowa minister zdrowia Izabeli Leszczyny na temat dofinasowania leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego, 20.12.2023 r. Fot. twitter.com/MZ_GOV_PL
- Program finansowania in vitro ma być gotowy na wiosnę tak, by mógł ruszyć od 1 czerwca
- Minister zdrowia kilkakrotnie podkreślała, że swoje decyzje dotyczące kwestii związanych z leczeniem i procedurami medycznymi konsultuje i zamierza konsultować ze środowiskiem medycznym
- Izabela Leszczyna zaznaczyła, że in vitro, które jest skierowane oczywiście do wszystkich osób chcących mieć dzieci, jest równocześnie częścią pakietu adresowanego do kobiet
- Przekazana we wtorek przez premiera Donalda Tuska informacja o zarezerwowaniu 50 mln zł na „leczenie dzieci z SMA” wzbudziła sporo pytań, a nawet – kontrowersji
- 50 mln zł to środki, które mają posłużyć do ewentualnego rozszerzenia możliwości podania terapii genowej dzieciom, które we wrześniu 2022 roku nie zostały zakwalifikowane do programu – tłumaczy MZ
Środowy termin konferencji prasowej w MZ – pierwszej po zmianie rządu – nie był przypadkowy: dzień wcześniej ustawa obligująca ministra zdrowia do przygotowania programu leczenia niepłodności metodą in vitro została ogłoszona w Dzienniku Ustaw, a rząd przyjął projekt budżetu, w którym zapisano pół miliarda złotych na sfinansowanie programu. – Parlament ogłosił ustawę, mamy podpis prezydenta, mamy finansowanie – podkreślały Izabela Leszczyna i zaproszone przez nią Małgorzata Rozenek-Majdan, przedstawicielka Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej obywatelskiego projektu ustawy „TAK dla in vitro” oraz Agnieszka Pomaska, posłanka KO i wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska.
Leszczyna zapewniła, że w tej chwili Ministerstwo Zdrowia we współpracy z szerokim gronem ekspertów oraz organizacji pacjenckich rozpocznie prace nad programem. – O jego szczegółach – na przykład o tym, ile będzie finansowanych prób – będą decydować nie politycy, nie urzędnicy ministerstwa, ale właśnie eksperci – podkreślała. Częścią tych eksperckich prac będzie wycena, jakiej dokona AOTMiT. Program będzie gotowy na wiosnę, żeby mógł ruszyć od 1 czerwca.
Podczas pierwszej konferencji prasowej minister Izabela Leszczyna kilkakrotnie podkreślała, że swoje decyzje dotyczące kwestii związanych z leczeniem i procedurami medycznymi konsultuje i zamierza konsultować ze środowiskiem medycznym. Jak mówiła, in vitro, które jest skierowane oczywiście do wszystkich osób chcących mieć dzieci, jest równocześnie częścią pakietu adresowanego do kobiet. Inna obietnica, złożona w trakcie kampanii wyborczej, dotyczy terminacji ciąży w warunkach dopuszczonych obecnie obowiązującym prawem. – Wytyczne zespołu, który został powołany w czerwcu, przekazałam Polskiemu Towarzystwu Ginekologów i Położników – podkreślała.
Eksperci-lekarze mają mieć też decydujący głos w innej sprawie – leczenia dzieci chorych na SMA. Przekazana we wtorek przez premiera Donalda Tuska informacja o zarezerwowaniu 50 mln zł na „leczenie dzieci z SMA” wzbudziła sporo pytań, a nawet – kontrowersji, zwłaszcza że w mediach społecznościowych część polityków obecnej koalicji rządzącej zdążyła się „pochwalić”, że nareszcie znalazły się pieniądze na ten cel.
Tymczasem program lekowy, uznawany za jeden z najlepszych w świecie, funkcjonuje w Polsce od 2018 roku, zaś od września 2022 roku są refundowane wszystkie zarejestrowane terapie. Finansowane są też badania przesiewowe noworodków pod kątem SMA. Jak mówiła podczas grudniowego Kongresu Zdrowia Publicznego prof. Anna Kostera-Pruszczyk, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii WUM, w ramach przesiewu potwierdzono ponad 80 przypadków SMA i wdrożono leczenie przedobjawowe, również z zastosowaniem terapii genowej. Ciężar finansowania jednego z najdroższych leków świata (cena rynkowa przekracza 2,1 mln dolarów) ponosi Fundusz Medyczny. Jak informowali przedstawiciele Fundacji SMA, terapię genową do początku grudnia 2023 roku otrzymało niemal trzydzieścioro dzieci. Zdecydowana większość pacjentów w Polsce otrzymuje pierwszy zarejestrowany lek na SMA – nusinersen, który wykazuje ogromną skuteczność w zatrzymywaniu postępów choroby (i jest również lekiem bardzo drogim).
50 mln zł to nie są pieniądze na utrzymanie programu leczenia SMA – jak sugeruje część mediów. Jak tłumaczyła Izabela Leszczyna, te środki, po konsultacji z ekspertami zaangażowanymi w program lekowy, mają posłużyć do ewentualnego rozszerzenia możliwości podania terapii genowej dzieciom, które we wrześniu 2022 roku nie zostały zakwalifikowane. Jeśli, jak mówiła Leszczyna, lekarze ocenią, że jest to celowe, bezpieczne, uzasadnione z medycznego punktu widzenia.
Decyzje w tej sprawie mają zapadać szybko, bo – jak mówiła minister – te dzieci nie mają czasu, by czekać. Można się spodziewać, że sprawy zostaną rozstrzygnięte w ciągu najbliższych kilku tygodni. Warto jednak pamiętać, że od czasu ogłoszenia decyzji o zasadach refundacji terapii genowej minęło już blisko 1,5 roku. Dzieci, które wtedy zostały „zdyskwalifikowane” (a raczej, co do których podjęto decyzję o celowości dalszego leczenia nusinersenem), mają w tej chwili około dwóch lat (choć wiek nie przesądza o decyzji, kluczowe jest, z punktu widzenia ChPL, kryterium masy ciała).