Publiczne wydatki na zdrowie wyniosą w przyszłym roku ponad 195 mld zł i będą o 30 mld zł wyższe niż przewidywał plan na 2023 rok – poinformowała podczas czwartkowego posiedzenia Komisji Zdrowia minister Izabela Leszczyna.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna. Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
- Minister zdrowia podkreśliła, że ostatnich kilka dni było dla ochrony zdrowia bardzo dobrym czasem, bo pieniędzy od posiedzenia rządu, na którym projekt budżetu był przyjmowany, przybyło
- W sumie będzie ich o ok. 4,2 mld zł więcej niż minimalny poziom przewidziany w ustawie 7 proc. PKB na zdrowie – zaznaczyła Izabela Leszczyna
- Minister ubolewa („i to się nie zmieni”), że w ustawie jest przewidziana metoda N-2, zgodnie z którą wydatki na zdrowie są odnoszone do PKB sprzed dwóch lat
- Realny odsetek PKB, jaki wydamy na zdrowie, przy założeniu, że będzie to nieco ponad 195 mld zł, to ok. 5,2 proc.
- Minister zdrowia będzie dysponować w przyszłym roku 27 mld zł – to wzrost o 13 mld zł
- Więcej pieniędzy (o 2 mld zł) trafi też na szkolenie specjalizacyjne, zwiększą się też nakłady na szkolnictwo wyższe
- Dodatkowe miliardy złotych, o które zwiększyła się pula pieniędzy na zdrowie, to środki, które na podstawie decyzji rządu zostaną przeznaczone przede wszystkim na onkologię dziecięcą
W czwartek Komisja Zdrowia zajęła się opiniowaniem części „zdrowotnych” projektu ustawy budżetowej na przyszły rok – środków pozostających w dyspozycji ministra zdrowia, Rzecznika Praw Pacjenta i wojewodów, a także funduszy celowych (w tym funduszy kompensacyjnych przy RPP).
Jeszcze zanim posłowie przystąpili do rozpatrywania porządku dziennego, wniosek o jego rozszerzenie złożył Janusz Cieszyński (PiS), postulując, by komisja rozpoczęła procedowanie obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o wynagrodzeniach minimalnych pracowników medycznych. – Mówił pan przewodniczący poprzednio, że przystąpimy do prac po ukonstytuowaniu się rządu – mówił Cieszyński, odwołując się do poprzednio złożonego przez siebie wniosku (który został odrzucony). – Teraz rząd już jest, wnioskuję o niezwłoczne przystąpienie do prac.
Bartosz Arłukowicz przypomniał byłemu wiceministrowi zdrowia, że pół godziny wcześniej Komisja Zdrowia przyjęła projekt prac na pierwsze półrocze. Zaplanowano, między innymi, że projektem złożonym przez pielęgniarki posłowie zajmą się w styczniu. Ponieważ Cieszyński domagał się głosowania, wniosek został formalnie odrzucony. – Może już pan poseł napisać o tym na Twitterze – skwitował szef Komisji Zdrowia.
Po raz pierwszy w roli reprezentanta rządu spotkała się z posłami Izabela Leszczyna, która zapowiedziała, że w styczniu stawi się na posiedzeniu Komisji Zdrowia ze skompletowanym kierownictwem resortu. – Będziemy chcieli przedstawić nasze plany i problemy, o których wolę myśleć jako o wyzwaniach – stwierdziła, dodając, że choć praca ponad podziałami politycznymi jest dość wytartym sloganem, zdrowie, a zwłaszcza choroba, rzeczywiście przekracza polityczne podziały. – Może to ułatwi nam współpracę – nie kryła nadziei.
Przekazując posłom informacje na temat pieniędzy na zdrowie w przyszłorocznym budżecie, Leszczyna podkreśliła, że ostatnich kilka dni było dla ochrony zdrowia bardzo dobrym czasem, bo pieniędzy od posiedzenia rządu, na którym projekt budżetu był przyjmowany, przybyło (ponad 3 mld zł). – W sumie będzie ich o ok. 4,2 mld zł więcej niż minimalny poziom przewidziany w ustawie 7 proc. PKB na zdrowie – podkreśliła Leszczyna. Jednocześnie minister zdrowia bardzo wyraźnie stwierdziła, że ubolewa („i to się nie zmieni”), że w ustawie jest przewidziana metoda N-2, zgodnie z którą wydatki na zdrowie są odnoszone do PKB sprzed dwóch lat. – To nie jest z naszej strony uczciwe, mieszamy ludziom w głowach, że to już jest ponad 6 proc., czy w porywach nawet 7 proc. PKB, a tak nie jest – powiedziała. Realny odsetek PKB, jaki wydamy na zdrowie, przy założeniu, że będzie to nieco ponad 195 mld zł, to ok. 5,2 proc.
Minister zdrowia będzie dysponować w przyszłym roku 27 mld zł – to wzrost o 13 mld zł. – Dzięki temu możemy przekazać do NFZ dotację podmiotową w wysokości niemal 8,8 mld zł – mówiła minister zdrowia. Więcej pieniędzy (o 2 mld zł) trafi też na szkolenie specjalizacyjne, zwiększą się też nakłady na szkolnictwo wyższe. – To jest przede wszystkim związane z koniecznością podniesienia wynagrodzeń o 30 proc. – tłumaczyła.
Koreferująca część projektu budżetu pozostającą w dyspozycji ministra zdrowia Krystyna Skowrońska podkreśliła, że dodatkowe miliardy złotych, o które zwiększyła się pula pieniędzy na zdrowie to środki, które na podstawie decyzji rządu zostaną przeznaczone przede wszystkim na onkologię dziecięcą. Ministerstwo Zdrowia w czwartek rano informowało w mediach społecznościowych, że z tej puli wzrosną też wydatki na szczepienie dzieci i młodzieży przeciw HPV (szczepienie jest wpisane w Narodową Strategię Onkologiczną). Rząd chce z jednej strony wzmocnić przekaz edukacyjny i promocyjny (we współpracy z resortem edukacji), z drugiej – poszerzyć grupę beneficjentów programu.