W czwartek po południu oficjalnie poinformowano o podpisaniu wniosku o nominację Macieja Miłkowskiego na stanowisko podsekretarza stanu. Wcześniej nominację odebrał Wojciech Konieczny z Lewicy, który będzie sekretarzem stanu w resorcie zdrowia.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
- Tak jak pisaliśmy już pod koniec października, Maciej Miłkowski, który od 2018 r. odpowiadał w rządach PiS za politykę lekową, będzie kontynuować swoją pracę
- Kandydatura Miłkowskiego była o tyle oczywista, że mimo kilku spornych obszarów, to właśnie obszar polityki lekowej był tym, w którym w ostatnich latach nastąpił największy, niekwestionowany progres
Ministerstwo Zdrowia rekordowo długo czekało na decyzje premiera Donalda Tuska, a tuż przed świętami pojawiły się spekulacje, że wstrzymują je kontrowersje wokół kandydatury Macieja Miłkowskiego – choć informacje, że ma on duże szanse na otrzymanie propozycji od nowej ekipy, otrzymaliśmy niedługo po październikowych wyborach.
Kandydatura Miłkowskiego była i jest o tyle oczywista, że mimo kilku spornych obszarów (np. wątpliwości wokół kryteriów programu lekowego SMA, perturbacje z refundacją leczenia mukowiscydozy czy chyba najbardziej znaczące problemy ze szczepieniami, również podlegającymi Miłkowskiemu), to właśnie polityka lekowa była tym obszarem, w którym w ostatnich latach nastąpił największy, niekwestionowany progres.
„Maciej Miłkowski nie uniknął co prawda uwikłania w polityczne deklaracje, wielokrotnie ścierał się mocno z opozycją, ale również po stronie obecnej opozycji jest bardzo ceniony. A o tym, że zmiana warty nie musi oznaczać totalnej wymiany na szczytach kierownictw resortów, świadczy precedens – Piotr Warczyński był wiceministrem zdrowia w latach 2014-2017, w dodatku opuszczając stanowisko na swoje wyraźne życzenie. – Miłkowski mógłby zajmować się tylko polityką lekową i zapewne robiłby to tak samo dobrze, jeśli nie lepiej – takich głosów zaraz po wyborach nie brakowało” – pisaliśmy dwa miesiące przed jego nominacją.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna dokona podziału zadań pomiędzy wiceministrów, gdy kierownictwo resortu będzie już w komplecie (w czwartek oprócz Macieja Miłkowskiego nominację otrzymał przedstawiciel Lewicy, senator Wojciech Konieczny, który zgodnie z naszymi przewidywaniami będzie sekretarzem stanu, co pozwoli utrzymać mu mandat w izbie wyższej), ale Maciej Miłkowski najprawdopodobniej nadal będzie nadzorował politykę lekową. Być może zostanie mu też powierzona odpowiedzialność za kontakty z partnerami społecznymi, z głównym zadaniem pilotowania prac nad zmianami w ustawie o wynagrodzeniach minimalnych w ochronie zdrowia.
Niewykluczone, że premier Donald Tusk kolejnych zastępców Izabeli Leszczyny powoła jeszcze przed końcem roku.