Minister zdrowia Izabela Leszczyna podkreślała w trakcie dyskusji, że budżet w zasadzie jest zgodny z przedłożeniem poprzedniego rządu, zmieniono go tylko nieznacznie, zabezpieczając pieniądze na finansowanie in vitro i telefon zaufania dla dzieci i młodzieży.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna. Fot. twitter.com/KancelariaSejmu
Komisja Zdrowia pozytywnie zaopiniowała część projektu ustawy budżetowej, za którą odpowiada minister zdrowia.
Na ostatniej prostej pojawiły się też 3 mld zł, które zasilą przede wszystkim psychiatrię i onkologię dziecięcą. Dodatkowe środki to efekt weta prezydenta do ustawy okołobudżetowej. Rząd już przygotował kolejny jej projekt, w którym pieniądze przesunięto na cele zdrowotne, dzięki czemu ogólna pula środków publicznych na zdrowie ma przekroczyć w 2024 roku 195 mld zł. Pieniądze te trafią do NFZ w postaci obligacji skarbowych i będą „znaczone” – Fundusz będzie mógł je wydać tylko na określone cele.
W projekcie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2024 jest zapisana podstawa do przeznaczenia skarbowych papierów wartościowych na finansowanie świadczeń gwarantowanych, w kwocie nieprzekraczającej 3 mld zł, obejmujących świadczenia opieki zdrowotnej z zakresu:
- opieki psychiatrycznej pacjentów do 18. roku życia
- leczenia szpitalnego, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, programów lekowych lub rehabilitacji leczniczej w części dotyczącej diagnostyki chorób rzadkich lub leczenia chorób rzadkich pacjentów do 18. rż.
- leczenia szpitalnego lub ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w części dotyczącej diagnostyki onkologicznej lub leczenia onkologicznego pacjentów do 18. rż.
- leczenia szpitalnego lub ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w części dotyczącej diagnostyki onkologicznej lub leczenia onkologicznego pozostałych pacjentów.
Dorota Korycińska, prezes Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej, prosiła o doprecyzowanie, na co dokładnie będą przeznaczone te pieniądze: – Które obszary opieki onkologicznej mają być wzmocnione, czy to będzie dotacja na przykład na dodatkową diagnostykę i jej wzmocnienie, czy też na zakup konkretnych terapii czy infrastruktury?
Minister Izabela Leszczyna zapowiedziała konsultacje w tej sprawie, również ze środowiskiem organizacji pacjentów. Zapowiedziała, że w najbliższych dniach otrzymają oni zaproszenie do takich konsultacji, w które będą zaangażowani również twórcy Narodowej Strategii Onkologicznej. – Tam wypracujemy świadczenia i procedury, które będą najpilniejsze i na które będą mogły być przeznaczone te 3 mld zł – zapowiedziała.
Jednym z wątków, jaki pojawił się w dyskusji nad budżetem, było zadłużenie szpitali i – szerzej – trudna sytuacja finansowa niektórych z nich, zwłaszcza szpitali powiatowych. Izabela Leszczyna poinformowała, że jeszcze w piątek spotka się z przedstawicielami Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, w tym z prezesem Waldemarem Malinowskim. – W spotkaniu będzie uczestniczył też prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie odkładamy tych problemów, staramy się nimi zajmować. Długi szpitali oczywiście są odwiecznym problemem w systemie ochrony zdrowia. Będziemy o tym rozmawiać – mówiła Izabela Leszczyna.
Ponieważ posłowie pytali również o kwestię sfinansowania świadczeń ponadlimitowych, prezes NFZ przypomniał, że na ostateczne rozliczenia jest jeszcze czas. – Jeżeli mamy niesfinansowane jeszcze świadczenia, wykonane powyżej wartości zawartej umowy, to do połowy lutego dysponujemy jeszcze środkami z planu roku 2023. Obecnie następuje tak zwane przesunięcie z niedowykonań na nadwykonania zarówno w pozycjach planu rzeczowo-finansowego poszczególnych świadczeniodawców, ale także między świadczeniodawcami – mówił. W jego ocenie nie ma też potrzeby nadzwyczajnych działań w celu zabezpieczenia przyszłorocznych „wykonań”. – Jeżeli chodzi o zabezpieczenie od 1 stycznia spodziewanego wzrostu wykonania czy też świadczeń, które będą wykonane powyżej zawartego limitu, to plan początkowy zawsze jest niższy od planu finansowego na koniec roku. Zatem możemy się spodziewać, że w roku 2024 podobnie będzie krocząco zwiększał się plan finansowy, co spowoduje zwiększenie kontraktów naszych świadczeniodawców, przede wszystkim szpitali – stwierdził.
Czesław Hoc (PiS) dopytywał minister zdrowia o 10 mld zł na zabezpieczenie realizacji podwyżek wynikających z obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. – To podwyżki tylko dla czterech z dziesięciu grup objętych ustawą – podkreślał, dodając że nigdzie nie widzi takich pieniędzy. Chciał też wiedzieć, czy podwyżki otrzymają pielęgniarki zatrudnione w DPS-ach, których ustawa w ogóle nie obejmuje. – Ani w części 46 budżetu państwa, ani w części 83 nigdy takich pieniędzy nie było, bo wynagrodzenia pielęgniarek są finansowane są przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Zaś wynagrodzenie pielęgniarek zatrudnionych w Domach Pomocy Społecznej wchodzi w zakres ministra pracy i polityki społecznej – wyjaśniła minister, dodając, że pieniądze na podwyżki dla pielęgniarek, które pracują w jednostkach budżetowych podległych ministrowi zdrowia, są zabezpieczone.
Posłowie Komisji Zdrowia pytali też o podwyżki dla pracowników NFZ. Podczas omawiania części projektu budżetu dotyczącej Rzecznika Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec podkreślał, że pracownicy Biura RPP otrzymają 20 proc. podwyżki – jako pracownicy sfery budżetowej. Na takie same nie mogą jednak liczyć pracownicy Funduszu. – Nie korzystamy ze środków budżetowych. Przypomnę, że Narodowy Fundusz Zdrowia na koszty administracyjne przeznacza 0,8 procent rocznie, w tym jest fundusz wynagrodzeń. Jeżeli zapadnie decyzja o tym, że w ten sam sposób mają nastąpić podwyżki, jak w sferze budżetowej, to jesteśmy przygotowani finansowo do tego i oczywiście nastąpi stosowna zmiana planu finansowego – mówił Filip Nowak. Komisja Zdrowia od lat apeluje o zmiany (zwiększenie) odpisu na koszty administracyjne do minimum 1 procenta, by możliwe było zwiększenie wynagrodzeń i tym samym szans na pozyskanie i utrzymanie pracowników. NFZ nie jest, mówiąc oględnie, konkurencyjnym pracodawcą, zwłaszcza dla profesjonalistów medycznych i z branży IT.
Pojawił się również w trakcie dyskusji wątek niezwiązany bezpośrednio z budżetem. Krystyna Skowrońska (KO) pytała Izabelę Leszczynę o przyszłość nowo otwartych kierunków lekarskich, które otrzymały negatywną ocenę PKA. – Minister nauki będzie analizować czy poszczególne wydziały spełniają standardy – wyjaśniła Leszczyna, przypominając, że te uczelnie nie podlegają nadzorowi resortu zdrowia. – My oczywiście mamy standardy kształcenia, które te uczelnie powinny spełniać – przyznała. W czwartek Ministerstwo Nauki poinformowało, że szef resortu odwołał członków Polskiej Komisji Akredytacyjnej, którzy zostali powołani przez ministra Przemysława Czarnka w ostatnich tygodniach sprawowania przez niego urzędu ministra edukacji i nauki.
Leszczyna zapewniła – po raz kolejny – że rząd nie zamierza z góry zakładać zamknięcia wszystkich kierunków, na których prowadzenie zgodę wydali poprzednicy. – Natomiast będziemy chcieli, żeby te uczelnie w określonym czasie te standardy spełniały – podkreślała minister zdrowia. – Nie wyobrażam sobie, żeby kształcić lekarzy na uczelni, która nie spełnia tego standardu. Zrobimy wszystko, żeby wszędzie tam, gdzie te kierunki powstały, mogły funkcjonować. Ale standard musi być zachowany – zadeklarowała Izabela Leszczyna.