MZ: Fundusz Medyczny trudny do likwidacji

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Brak drożności wydawania środków w poszczególnych subfunduszach powodował, w ocenie Ministerstwa Zdrowia, że wiele decyzji miało charakter ratunkowy i doraźny. Posłowie mówili wprost: – Te pieniądze były używane do łatania dziur w systemie, załatwiania doraźnych problemów.

Posiedzenie Komisji Zdrowia, 25 stycznia 2024 r. Fot. sejm.gov.pl

  • Posiedzenie KZ rozpoczęło się od uzupełnienia składu prezydium komisji. Z ramienia Trzeciej Drogi w prezydium zasiadła Wioleta Tomczak, a PiS zgłosiło byłą minister zdrowia Katarzynę Sójkę
  • Bartosz Arłukowicz stwierdził, że przekazane posłom materiały na temat działalności FM są daleko niewystarczające
  • Pieniądze w FM rzeczywiście się pojawiły, ale do czasu nowelizacji ustawy (końcówka 2022 r.) ich wydawanie było potężnie utrudnione
  • Nie można mówić o środkach FM jako „dodatkowych pieniądzach” na ochronę zdrowia – były one bowiem i są nadal wliczane do puli wydatków publicznych zgodnie z ustawą 7 proc. PKB na zdrowie
  • Wiceminister zdrowia nie wykluczył rozwiązania FM w przyszłości, choć zastrzegł, że zadania i projekty, które są realizowane, realizowane być nadal muszą

W czwartek podczas posiedzenia Komisji Zdrowia Ministerstwo Zdrowia przedstawiło informację na temat działalności Funduszu Medycznego w latach 2020-2023.

Zanim posłowie zajęli się jednak merytoryczną dyskusją, posiedzenie rozpoczęło się od uzupełnienia składu prezydium komisji. Gdy wybierano przewodniczącego i wiceprzewodniczących, tylko KO i Lewica zgłosiły kandydatów na wiceprzewodniczących – dwa miejsca w prezydium były nieobsadzone (Trzecia Droga i PiS). Od czwartku wakatów już nie ma. Z ramienia Trzeciej Drogi w prezydium zasiadła Wioleta Tomczak (Polska 2050-TD), specjalistka w dziedzinie zdrowia publicznego. Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło Katarzynę Sójkę, byłą minister zdrowia – i ta kandydatura również, bez zaskoczenia, zyskała poparcie członków KZ.

Nie było zaskoczeniem, że Janusz Cieszyński zgłosił – po raz kolejny – wniosek o przystąpienie do prac nad obywatelskim projektem ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia – i nie było zaskoczeniem, że po raz kolejny Komisja Zdrowia ten wniosek odrzuciła.

Żadnych zaskoczeń nie było też w informacji na temat funkcjonowania Funduszu Medycznego, jaką posłom przedstawił wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny. To zresztą jeszcze przed wystąpieniem sekretarza stanu awizował przewodniczący Komisji Zdrowia Bartosz Arłukowicz, który stwierdził, że przekazane posłom materiały na temat działalności powołanego w 2020 roku Funduszu Medycznego są daleko niewystarczające i posłowie będą mieli z pewnością wiele pytań.

Wojciech Konieczny przypomniał polityczne okoliczności (kampania prezydencka, zablokowanie przez PiS próby przekazania środków przeznaczonych na media publiczne na dofinansowanie onkologii), jakie towarzyszyły prezydenckiej inicjatywie powołania Funduszu Medycznego. Jak stwierdził, pieniądze w FM rzeczywiście się pojawiły, ale do czasu nowelizacji ustawy (końcówka 2022 roku) ich wydawanie było potężnie utrudnione. – Ministerstwo Zdrowia najwyraźniej nie było gotowe na przyjęcie tak dużych pieniędzy i ich zagospodarowanie – ocenił, podkreślając jednocześnie, że nie można mówić o środkach FM jako „dodatkowych pieniądzach” na ochronę zdrowia – były one bowiem i są nadal wliczane do puli wydatków publicznych zgodnie z ustawą 7 proc. PKB na zdrowie.

Brak drożności wydawania środków w poszczególnych subfunduszach powodował, w ocenie Ministerstwa Zdrowia, że wiele decyzji miało charakter ratunkowy i doraźny. Posłowie, którzy zabierali głos w dyskusji po wystąpieniu wiceministra Koniecznego mówili wprost: - Te pieniądze były używane do łatania dziur w systemie, załatwiania doraźnych problemów.

– Zastanówmy się, czy Fundusz Medyczny jest w ogóle potrzebny? Nie mówię, że nie są potrzebne projekty, które są z niego finansowane, bo choćby z informacji MZ wynika, że na pewno większość, czy wszystkie nawet mają sens – stwierdziła wprost prof. Alicja Chybicka. – Musimy to przeanalizować, ocenić. Ale te zadania powinny należeć do NFZ albo być finansowane z budżetu ministra zdrowia. Po co nam jeszcze Fundusz, który tylko utrudnia ministrowi pracę.

Wojciech Konieczny, odpowiadając na pytanie prof. Chybickiej, podkreślił, że w jego osobistej ocenie Fundusz Medyczny – powołany, jak wcześniej mówił, z pobudek politycznych, jako kontrprojekt dla inicjatywy Senatu z lutego 2020 roku, przekazującej 2 mld zł z mediów publicznych na onkologię – potrzebny w systemie nie jest, choć Ministerstwo Zdrowia, przynajmniej na razie, nie podjęło tematu jego likwidacji czy rozwiązania. – Na pewno muszą być finansowane te zadania, które w tej chwili są realizowane ze środków Funduszu Medycznego – zastrzegł.

Konieczny przypomniał, że z Funduszu Medycznego mają być finansowane również cele innego projektu, przedstawionego przez prezydenta Andrzeja Dudę, czyli Centrów 75 plus. – Projektu również wątpliwego merytorycznie, bo zakładającego powstanie alternatywnego wobec już istniejącego systemu opieki geriatrycznej – zastrzegł wiceminister, podkreślając, że biorąc pod uwagę okoliczności czysto polityczne, „decyzja o likwidacji Funduszu Medycznego będzie w najbliższych miesiącach, tak naprawdę w ciągu najbliższego półtora roku, po prostu niemożliwa”. Półtora roku to czas, jaki pozostał – w przybliżeniu – do końca drugiej kadencji Andrzeja Dudy.

26.01.2024
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.