Podczas posiedzenia Komisji Zdrowia Krystyna Skowrońska zwróciła uwagę, że jednym z aspektów działalności Funduszu Medycznego, które wymagają naprawy, jest opracowanie przejrzystych procedur zapewniania płynności i przewidywalności przekazywania pieniędzy na projekty inwestycyjne.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
- Posłów obecnie rządzącej większości będzie interesować rozwiązanie zagadki, czy mrożenie pieniędzy na kontach FM w latach 2020-2022 było celową strategią, by wydatki – przede wszystkim infrastrukturalne – skumulować w roku wyborczym
- Wątpliwości budził przewidziany od samego początku na 2023 r. konkurs na dofinansowanie SOR-ów
- W tej chwili na kontach Funduszu pozostaje do dyspozycji blisko 7,5 mld zł. Lwią część tych pieniędzy, jak zwracali uwagę w ostatnich tygodniach eksperci z FPP, można byłoby uwolnić i przekazać do NFZ
Z dyskusji wynikało, że posłów obecnie rządzącej większości najbardziej będzie interesować – poza odpowiedzią na pytanie, czy Fundusz Medyczny jest dla systemu bardziej bonusem, czy ciężarem – rozwiązanie zagadki, czy mrożenie pieniędzy na kontach FM w latach 2020-2022 było celową strategią, by wydatki – przede wszystkim infrastrukturalne – skumulować w roku wyborczym.
Zwracaliśmy na to zresztą uwagę, gdy – na przykład – Ministerstwo Zdrowia niedługo przed wyborami 2023 roku ogłaszało podział środków w konkursie poświęconym szpitalom pediatrycznym. Rok wcześniej ogłoszono ten sam podział – wtedy konkurs rozstrzygnięto, a zwycięskim szpitalom rozdano tekturowe czeki, kilka tygodni przed wyborami ogłoszono, że te same pieniądze zaczną do placówek trafiać. Część szpitali zresztą przez ten rok mocno się niecierpliwiła, bo za czekami nie poszły żadne decyzje o uruchomieniu finansowania. Na ten problem „papierowych” strumieni środków finansowych zwracała uwagę podczas Komisji Zdrowia Krystyna Skowrońska, podkreślając, że jednym z aspektów działalności Funduszu Medycznego, które wymagają naprawy, jest opracowanie przejrzystych procedur zapewniania płynności i przewidywalności przekazywania pieniędzy na projekty inwestycyjne.
Wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny, który przedstawiał informację w imieniu ministra zdrowia, podkreślał, że ogromne wątpliwości budził zwłaszcza przewidziany od samego początku na 2023 rok konkurs na dofinansowanie szpitalnych oddziałów ratunkowych. W swoich założeniach premiował szpitale położone z dala od wielkich miast, od gęsto zaludnionych terenów. – To nie chodzi o to, że szpitalom, które w efekcie otrzymały finansowanie, pieniądze się nie przydały czy nie przydadzą – zaznaczał Konieczny. Jednak od samego początku było wiadomo, że środki z Funduszu Medycznego mają trafić tam, gdzie Prawo i Sprawiedliwość będzie szczególnie intensywnie walczyć o głosy. I tak się zresztą działo. Politycznie była też wykorzystywana decyzja w sprawie sfinansowania szczepień przeciw HPV z Funduszu Medycznego czy ogłoszenie, że Fundusz Medyczny będzie finansował dwa leki w leczeniu SMA, w tym terapię genową, jeden z najdroższych leków świata.
Prof. Alicja Chybicka (KO) zwracała uwagę na brak spójności w zadaniach, na jakie szły w ostatnich latach pieniądze z Funduszu Medycznego, jak to określiła „od lasa do Sasa”. Inni zabierający głos posłowie również szukali wspólnego mianownika w wydatkach FM. Miało nim być, jak przypominano, leczenie dzieci z chorobami rzadkimi oraz pacjentów onkologicznych. Okazało się jednak, że „po drodze” idea ewoluowała do tego stopnia, że Fundusz Medyczny może płacić za wszystko – na przykład za nadwykonania świadczeń udzielanych pacjentom niepełnoletnim a w najbliższych latach jego zadania mają być rozszerzone na prezydencki pomysł zabezpieczenia pomocy dla seniorów powyżej 75. roku życia.
Kłopotem jest też… nadmiar środków. W tej chwili na kontach Funduszu Medycznego pozostaje do dyspozycji blisko 7,5 mld zł. Lwią część tych pieniędzy, jak zwracali uwagę w ostatnich tygodniach eksperci z Federacji Przedsiębiorców Polskich, można byłoby uwolnić i przekazać do NFZ, zwiększając pulę środków na bieżące wydatki. Jednak do tego również potrzebna byłaby ustawa, a jest bardzo wątpliwe, czy Andrzej Duda zgodziłby się w tak znaczący sposób zmodyfikować własny projekt.
„Bałagan”, „chaos” – te określenia przewijały się w dyskusji bardzo często, a Krystyna Skowrońska (KO) zwróciła się do wiceministra Wojciecha Koniecznego z apelem, by Ministerstwo Zdrowia (nie tylko zresztą odnośnie do Funduszu Medycznego) przygotowało szczegółowy bilans otwarcia. – We wszystkich aspektach. Choćby zadłużenia szpitali – mówiła posłanka, zaznaczając, że za moment Prawo i Sprawiedliwość zacznie oskarżać rządzących, że to ich decyzje doprowadziły do lawinowego powiększenia się zobowiązań placówek.
Przewodniczący Komisji Zdrowia Bartosz Arłukowicz zwrócił się do ministerstwa o uszczegółowienie informacji dotyczących Funduszu Medycznego (w ubiegłym roku Funduszem zajmowała się Najwyższa Izba Kontroli) i nie wykluczył, że komisja zajmie się tematem ponownie.