Każdy szpital, który ma kontrakt z NFZ na świadczenia z zakresu ginekologii i położnictwa, będzie musiał zagwarantować wykonanie zabiegu przerwania ciąży, jeśli zajdą przesłanki, umożliwiające jego zgodne z prawem wykonanie – zapowiedziała minister zdrowia Izabela Leszczyna.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna. Fot. facebook.com/MZGOVPL
- Minister podkreśliła, że jeśli chodzi o wskazania kliniczne przerywania ciąży, obowiązują te, które publikuje Polskie Towarzystwo Położników i Ginekologów (PTGiP). W lutym zostaną one uzupełnione o wytyczne Polskiego Towarzystwa Zdrowia Seksualnego i Prokreacyjnego
- Zmienimy zapisy w Ogólnych Warunkach Umów między NFZ a podmiotami leczniczymi w taki sposób, by wszystkie oddziały ginekologiczno-położnicze, mające kontrakt z NFZ, gwarantowały wykonywanie zabiegów przerywania ciąży – powiedziała Leszczyna
- Każdy szpital, który chce mieć kontrakt na oddział ginekologiczno-położniczy, musi wykonywać wszystkie świadczenia objęte koszykiem – stwierdziła minister
- Odniosła się też do kwestii klauzuli sumienia, przypominając, że lekarz nie może z niej korzystać w sytuacji, gdy ciąża zagraża zdrowiu lub życiu kobiety, oraz że „szpitale nie mają sumienia”
- Minister podkreśliła rolę edukacji zdrowotnej, w tym edukacji seksualnej
- Częścią pakietu „Świadoma, bezpieczna ja” jest program zapłodnienia pozaustrojowego (IVF). Od lutego będzie pracować zespół, którego zadaniem jest przygotowanie kryteriów kwalifikacji do programu
- Poprawiony ma zostać standard opieki okołoporodowej
Ministerstwo Zdrowia 31 stycznia zorganizowało konferencję prasową w całości poświęconą zdrowiu i bezpieczeństwu prokreacyjnemu kobiet, na której Izabela Leszczyna prezentowała cały pakiet rozwiązań – od IVF do edukacji zdrowotnej, w tym seksualnej. Najważniejszy przekaz dotyczył jednak przerywania ciąży.
Minister zdrowia podkreśliła, że jeśli chodzi o wskazania kliniczne, to obowiązują te, które publikuje PTGiP. Na razie. Bo w lutym, jak stwierdziła, zostaną one uzupełnione o wytyczne Polskiego Towarzystwa Zdrowia Seksualnego i Prokreacyjnego, które mają być zgodne ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia. Ministerstwo Zdrowia, jak mówiła Leszczyna, do wytycznych klinicznych może i powinno dodać rozwiązania organizacyjne – i takie są w tej chwili przygotowywane.
– Zmienimy zapisy w Ogólnych Warunkach Umów między NFZ a podmiotami leczniczymi w taki sposób, by wszystkie oddziały ginekologiczno-położnicze, mające kontrakt z NFZ, gwarantowały wykonywanie zabiegów przerywania ciąży wtedy, gdy są one zgodne z obowiązującym w Polsce prawem, a więc w tej chwili: gdy zagrożone jest zdrowie lub życie kobiety oraz gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa – powiedziała Leszczyna.
Minister zapowiedziała, że resort nie będzie tworzyć list podmiotów, wykonujących aborcje. – Każdy szpital, który chce mieć kontrakt na oddział ginekologiczno-położniczy, musi wykonywać wszystkie świadczenia, objęte koszykiem – stwierdziła.
Minister odniosła się też do kwestii klauzuli sumienia, przypominając, że lekarz nie może z niej korzystać w sytuacji, gdy ciąża zagraża zdrowiu lub życiu kobiety. Oraz że „szpitale nie mają sumienia”. Mówiąc inaczej – nawet jeśli placówki zatrudniają lekarzy, którzy aborcji wykonywać nie chcą, to kierownik jednostki musi zapewnić zatrudnienie takich, którzy zabiegi przeprowadzają.
Minister nie poruszała w swoim wystąpieniu kwestii ewentualnej legalizacji aborcji do 12. tygodnia życia, podkreśliła natomiast rolę edukacji zdrowotnej, w tym edukacji seksualnej, w zapobieganiu niepożądanym ciążom oraz antykoncepcji, w tym tabletki postkoitalnej, która – zgodnie z projektem ustawy, który rząd już przekazał do Sejmu – ma być dostępna bez recepty od 15. roku życia. – Dlaczego nie od 18. roku życia? Można oczywiście zamykać oczy na rzeczywistość, ale minister zdrowia zdecydowanie nie powinien tego robić i udawać, że problem niechcianych ciąż nie dotyczy niepełnoletnich dziewcząt – oceniła. – Dlaczego od 15. roku życia? Specjaliści określają ten wiek jako moment osiągnięcia pełnej dojrzałości płciowej. Poza tym współżycie przed 15. rokiem życia jest kwalifikowane jako przestępstwo – przypomniała.
Częścią pakietu „Świadoma, bezpieczna ja” skierowanego do kobiet są też rozwiązania dotyczące prokreacji. Po pierwsze, program IVF. – Od lutego będzie pracować zespół, którego zadaniem jest przygotowanie kryteriów kwalifikacji do programu. Kryteriów kwalifikowania pacjentów, ale też podmiotów, które będą wykonywać procedury – mówiła Izabela Leszczyna. – Mam nadzieję, że obok podmiotów prywatnych, które mają bardzo duże doświadczenie, na liście znajdą się też podmioty publiczne.
Leszczyna podkreślała aspekt oncofertility, który w poprzednim programie był pominięty. Dla młodych pacjentów onkologicznych mają być przygotowane specjalne rozwiązania, które umożliwią im, po zakończonym leczeniu, realizację planów dotyczących rodzicielstwa.
Poprawiony ma zostać standard opieki okołoporodowej, w tym tej realizowanej już poza porodówkami, w zakresie wizyt patronażowych. Ale kluczowym tematem w tym obszarze są rozwiązania dotyczące możliwości korzystania ze znieczulenia przy porodzie naturalnym. Konkrety nie padły, oprócz jednoznacznej deklaracji, że zwiększenie dostępności znieczulenia jest jedyną drogą, która pozwoli zmniejszyć odsetek porodów przez cięcie cesarskie. Leszczyna zapowiedziała, że w najbliższym czasie będzie na ten temat rozmawiać m.in. z konsultantem krajowym w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii.