Samoleczenie – przede wszystkim szansa, ale...

Małgorzata Solecka
Kurier MP

We wszystkich systemach opieki zdrowotnej na świecie samoleczenie jest trendem, od którego nie ma odwrotu. Problem z niedoborem kadr jest kwestią globalną – mówiła dr Małgorzata Gałązka-Sobotka z Uczelni Łazarskiego, przedstawiając raport dotyczący samoopieki i samoleczenia.


Dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka. Fot. Marcin Kmieciński / PAP

  • Chodzi o to, by drobne dolegliwości zdrowotne rozwiązywać we własnym zakresie, nie zgłaszając się z nimi do poradni POZ czy – tym bardziej – na SOR
  • Popularność samoleczenia w Polsce częściowo może wynikać z dysfunkcjonalności systemu i problemów z zapisaniem się na wizytę
  • Według szacunków obywatele UE samodzielnie rozwiązują ok. 1,2 mld przypadków drobnych dolegliwości, np. przez stosowanie leków OTC
  • Pacjent musi umieć rozróżniać drobne dolegliwości od objawów, z którymi powinien się szybko zgłosić do lekarza
  • Wiedza dotycząca samodzielnego dbania o zdrowie powinna być dostępna dla wszystkich obywateli, niezależnie od wieku czy stanu zdrowia

Jak podkreślała ekspertka, w odpowiedzialnej samoopiece i odpowiedzialnym samoleczeniu nie chodzi o „niechodzenie do lekarza”, ale o to, by drobne dolegliwości zdrowotne rozwiązywać we własnym zakresie, nie zgłaszając się z nimi do poradni POZ czy – tym bardziej – na SOR. Samoleczenie i samoopieka muszą być po pierwsze oparte na budowanych przez całe życie, począwszy od lat szkolnych, kompetencjach zdrowotnych, po drugie – na doświadczeniu (korzystanie z własnego doświadczenia, wcześniejszych porad lekarskich), po trzecie – poradach innych profesjonalistów medycznych (farmaceuci!), po czwarte wreszcie – innych wiarygodnych źródłach informacji (np. ulotki dołączane do leków). Jak podkreślała, jest mitem, że większość Polaków kieruje się poradami zdrowotnymi znalezionymi w internecie. – Sześćdziesiąt procent z nas, podejmując samoleczenie, opiera się na poradach lekarskich, również tych pozyskanych w przeszłości – mówiła.

Ekspertka przyznała, że popularność samoleczenia w Polsce (należymy do grupy krajów o wysokim poziomie korzystania z tej formy troszczenia się o własne zdrowie) częściowo może wynikać z dysfunkcjonalności systemu i problemów z zapisaniem się na wizytę, ale – jak wskazywała – tylko niewielka część badanych jako przyczynę, dla której problem zdrowotny rozwiązali samodzielnie, wskazuje niemożność dostania się do lekarza.

Samoleczenie przynosi konkretne korzyści gospodarkom europejskim. Według szacunków obywatele UE samodzielnie rozwiązują ok. 1,2 mld przypadków drobnych dolegliwości, nie zgłaszając się z nimi do placówek ochrony zdrowia i rozwiązując je np. przez stosowanie leków OTC. Jak oceniają autorzy raportu, oszczędności dla systemów ochrony zdrowia są w tej chwili szacowane na ok. 40 miliardów euro, a gdyby potencjał samoleczenia i samoopieki wykorzystać w całości, liczbę wizyt u lekarzy rodzinnych (podstawowej opieki zdrowotnej) można byłoby zmniejszyć nawet o jedną czwartą. – To skutkowałoby dodatkowymi oszczędnościami w wysokości ok. 17 mld euro. Ale wymiernych korzyści jest więcej – szybko wdrożone leczenie skraca czas absencji chorobowej i poprawia produktywność, co w starzejących się społeczeństwach nie jest pozbawione znaczenia.

Prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, podkreślała podczas konferencji prasowej towarzyszącej prezentacji raportu, że potencjał samoleczenia jest rzeczywiście olbrzymi, ale zwracała też uwagę na jego ciemną stronę. – Pacjent musi umieć rozróżniać drobne dolegliwości od objawów, z którymi powinien się szybko zgłosić do lekarza – mówiła. Jak tłumaczyła, nie można łagodzić czy „zagłuszać” np. bólu żołądka przyjmowaniem leków przeciwbólowych przez miesiące, nawet lata – bo gdy pacjent już zgłasza się do lekarza, okazuje się, że ma zaawansowany nowotwór żołądka. Ogromną rolę odgrywa edukacja zdrowotna, ale – jak przyznała konsultant krajowa – choć np. częścią wdrażanej w tej chwili w POZ opieki koordynowanej są porady edukacyjne, duża część pacjentów wcale nie jest nimi zainteresowana.

Raport Uczelni Łazarskiego rzuca nowe światło na korzyści i wyzwania związane z samoopieką w kontekście rosnących wyzwań zdrowia publicznego, kładąc nacisk na edukację zdrowotną. Wiedza dotycząca samodzielnego dbania o zdrowie powinna być dostępna dla wszystkich obywateli, niezależnie od wieku czy stanu zdrowia. Edukacja powinna obejmować różne grupy wiekowe, począwszy od przedszkola aż po wiek senioralny. Zaangażowane w prace powinny być zarówno środowiska naukowe, pacjenckie, jak i branża, która ma doświadczenie w skutecznym edukowaniu pacjentów – zauważa prof. Iwona Kowalska-Bobko, dyrektor Instytutu Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, współautorka raportu.

Kwestia wiedzy i kompetencji zdrowotnych wracała zresztą w trakcie dyskusji eksperckiej jak bumerang. Dr Gałązka-Sobotka zwracała przy tym uwagę, że nie jest to wyłącznie problem Polski. Jak wskazała, choć 80 proc. obywateli UE akceptuje fakt własnej odpowiedzialności za stan swojego zdrowia, tylko 20 proc. ocenia posiadane kompetencje jako wystarczające, by właściwie nim zarządzać.

Dlatego wśród rekomendacji zawartych w raporcie eksperci akcentują przede wszystkim kwestie trwającej przez całe życie edukacji zdrowotnej, w tym – bardziej aktywne włączenie farmaceutów (ciągle niezrealizowane hasło opieki farmaceutycznej) w podnoszenie świadomości zdrowotnej pacjentów, które umożliwi im bardziej bezpieczne i skuteczne stosowanie samoleczenia.

14.02.2024
Zobacz także
  • Samoleczenie – przede wszystkim szansa, ale...
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.