Z okazji Światowego Dnia Otyłości w poniedziałek odbyła się konferencja prasowa Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości (PTLO), podczas której dyskutowano o problemach, jakie generuje „matka chorób”, z których najbardziej znane to cukrzyca, nadciśnienie i inne choroby układu sercowo-naczyniowego, ale również choroby układu ruchu, choroby nowotworowe i całe spektrum chorób psychicznych.
Fot. Marcin Kmieciński / PAP
Diagnoza stanu na dziś jest przygnębiająca: około 60 proc. Polaków jest dotkniętych otyłością bądź nadwagą, o której eksperci mówią, że powinna być sygnałem alarmowym, bo bardzo często prowadzi do otyłości. Już więcej niż co czwarty dorosły Polak cierpi na otyłość. Nadwaga i otyłość są szybko narastającym zjawiskiem wśród dzieci i młodzieży. – Jeszcze nigdy tak dużo osób nie chorowało na chorobę, która dosłownie dewastuje zdrowie – podkreślał prof. Paweł Bogdański, były prezes PTLO.
Jednocześnie, jak mówił ekspert, 80 proc. Polaków w otyłości nie dostrzega choroby. To przekłada się z jednej strony na skłonność do stygmatyzacji osób z otyłością, z drugiej – na brak gotowości do zgłoszenia się do lekarza, gdy problem dotyczy nas samych. Co gorsza, gdy pacjent z otyłością – czyli chorobą widoczną „gołym okiem” – zgłasza się już do lekarza, mija, jak mówił prof. Bogdański, średnio pięć lat, zanim lekarz postawi profesjonalną diagnozę, że problemy zdrowotne, które pacjenta dotykają, tak naprawdę są powikłaniami choroby pierwotnej, czyli otyłości, i tę chorobę należy i można leczyć. – Tylko że tak naprawdę nie mamy też systemu, który pozwalałby na leczenie otyłości zgodnie ze standardami. Dlatego też pacjenci z otyłością ustawiają się w coraz dłuższych kolejkach do specjalistów, którzy leczą powikłania ich choroby – stwierdził.
Lista tych powikłań jest bardzo długa, i nadal się wydłuża, bo naukowcy potwierdzają związki przyczynowo-skutkowe otyłości np. z kolejnymi nowotworami. – To już nie tylko kojarzony z otyłością rak jelita grubego, ale też np. nowotwory piersi, nerki, trzustki – wyliczał prof. Bogdański. Jak podkreślał, 70 proc. endoprotez stawów kolanowych w przypadku kobiet jest związanych z powikłaniami otyłości, a kobieta z BMI powyżej 35 ma 90 razy większe ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 niż kobieta z prawidłowym BMI.
– Pacjenci, którzy opuszczają szpitale po leczeniu ostrego zespołu wieńcowego, a mają nadwagę czy otyłość, powinni mieć w karcie wypisu jasno napisane rozpoznanie: „otyłość powikłana ostrym zespołem wieńcowym”. Niestety, niewielu znajdzie taką informację – przyznał prof. Artur Mamcarz. Jak mówił, otyłość jest potężnym czynnikiem ryzyka nie tylko zawału mięśnia sercowego, ale całego spektrum innych chorób układu sercowo-naczyniowego, łącznie z niewydolnością serca.
Groźne skutki otyłości w centrum uwagi postawiła, jak podkreślał ekspert, pandemia COVID-19. Osoby z otyłością nie tylko były bardziej narażone na samo zakażenie, ale przede wszystkim rokowania, gdy choroba się rozwinęła, były po prostu złe. – Głównym czynnikiem ryzyka zgonu i ciężkiego przebiegu był oczywiście wiek, ale w przypadku osób młodych była to zdecydowanie otyłość – wskazał. – Otyłość, która jest uogólnionym procesem zapalnym, w połączeniu z infekcją, zwiększała ryzyko choćby problemów zakrzepowo-zatorowych. W drugiej fali pandemii zmarło wielu młodych ludzi, cierpiących na otyłość, a rodziny nie mogły tego zrozumieć, dlaczego nagle umiera „młody i zdrowy” mężczyzna.
Jak mantra wracał temat edukacji zdrowotnej skierowanej do najmłodszych, która mogłaby postawić tamę narastającemu problemowi nadmiernej konsumpcji żywności i skutkom braku aktywności fizycznej. Ale, jak przyznawali eksperci, edukacja musi być również adresowana do specjalistów medycznych, w tym – lekarzy, którzy również mają problem z postrzeganiem otyłości jako choroby, co oznacza również przyjęcie do wiadomości faktu, że pacjenta się nie ocenia, tylko – leczy.
Konferencja rozpoczęła się bowiem od emisji filmu, w którym pacjentki cierpiące na otyłość dzieliły się swoimi doświadczeniami z kontaktów z pracownikami medycznymi, do których zgłaszały się z problemami zdrowotnymi innymi niż nieprawidłowa masa ciała. „Usłyszałam pytanie, gdzie tak obrosłam tłuszczem”. „Lekarka powiedziała mi, że zauważyła, że się powiększyłam”. „Na stole operacyjnym lekarz podniósł powłoki brzuszne i powiedział do drugiego: Popatrz na to”. „Prosiłam o coś na ból stawów kolanowych. Usłyszałam, że niczego nie potrzebuję, że muszę mniej jeść i więcej się ruszać, żeby schudnąć”. Jak refren powtarzało się też: „Nie zareagowałam, nie wiedziałam, jak”.