11 kwietnia zaplanowano posiedzenie podkomisji rozpatrującej nowelizację ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. – Będzie to ostatnie posiedzenie tej podkomisji, czym jesteśmy głęboko zaskoczeni – komentowała w czwartek Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, który przygotował projekt i zebrał pod nim podpisy.

Konferencja OZZPiP w Sejmie, 4 kwietnia 2024 r. Fot. OZZPiP
Podczas czwartkowej konferencji prasowej Ptok przypominała, że od pierwszego czytania projektu obywatelskiego w tej kadencji, podczas którego wszystkie kluby tworzące Koalicję 15 X deklarowały poparcie dla nowelizacji, minęło 127 dni. W tym czasie, z dużym opóźnieniem, powołano podkomisję, która miała pracować nad projektem. Odbyło się jedno merytoryczne posiedzenie, podczas którego swoje stanowiska przedstawiła strona społeczna (przede wszystkim organizacje zrzeszające zawody medyczne), posłowie mieli też otrzymać dodatkowe materiały od resortu, ale ostatecznie zapytali tylko o łączną liczbę pracowników zaszeregowanych w poszczególnych grupach wskaźnikowych. – Nie poproszono o żadne symulacje finansowe, o żadne dane. Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało na zadane pytanie w połowie marca 2024 r. – tłumaczyła. Dwa kolejne posiedzenia nadzwyczajnej Podkomisji planowane na 19 marca i 21 marca zostały odwołane bez podania przyczyn.
– Wczoraj, po piśmie do przewodniczącej podkomisji i marszałka Sejmu, dowiedzieliśmy się, że posiedzenie planowane jest na 11 kwietnia i będzie ostatnim posiedzeniem tej podkomisji, czym jesteśmy głęboko zaskoczeni – przyznała Ptok. Co ciekawe, nieoficjalnie można usłyszeć w sejmowych kuluarach, że posiedzenie podkomisji zostało zwołane po tym, OZZPiP zgłosił chęć organizacji konferencji prasowej w Sejmie. Jeszcze bardziej interesująco przedstawia się sprawa ze stanowiskiem rządu wobec projektu: mimo że zgodnie z wymogami legislacji rząd powinien przedstawić stanowisko wobec projektu obywatelskiego, do tej pory się to nie stało.
Jeszcze w marcu zadaliśmy w tej sprawie pytanie Ministerstwu Zdrowia, jednak odpowiedzi do tej pory nie uzyskaliśmy. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika jednak, że do wyborów 7 kwietnia stanowiska nie będzie na pewno (nawet nie rozpoczęło się jego przygotowywanie), natomiast w przyszłym tygodniu można się spodziewać, że rząd „w takiej czy innej formie” zarekomenduje odrzucenie obywatelskiego projektu w drugim czytaniu i niewykluczone, że stanie się to na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Wiadomo, że na realizację postulatów pielęgniarek (koszt zapisów projektu – niemal 10 mld zł) nie ma pieniędzy. Wyzwaniem będzie już realizacja ustawy o wynagrodzeniach minimalnych w jej obecnym kształcie, o czym minister zdrowia Izabela Leszczyna uprzedzała już w lutym, podczas pierwszego posiedzenia podkomisji.