Ministerstwo Zdrowia (MZ) opublikowało w środę późnym popołudniem projekt rozporządzenia w sprawie programu pilotażowego opieki farmaceuty sprawowanej nad pacjentem w zakresie zdrowia reprodukcyjnego. Przepisy mają wejść w życie 1 maja, na konsultacje resort przewidział 14 dni.
Fot. istockphoto.com
Projekt stanowi tzw. plan B, o którym i minister zdrowia Izabela Leszczyna, i premier Donald Tusk mówili jeszcze przed decyzją prezydenta o zawetowaniu nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne, wprowadzającej dostępność tzw. tabletki dzień po bez recepty. Ów plan to zastąpienie recepty lekarskiej receptą farmaceutyczną – ministerstwo porozumiało się w tej sprawie z samorządem farmaceutów (w projekcie jest mowa o „prekonsultacjach”). Teraz czeka na oficjalne opinie m.in. samorządu lekarskiego, a także innych organizacji lekarzy.
To, że minister Leszczyna myśli o powierzeniu farmaceutom zadania wystawiania recept na tabletki postkoitalne, nie jest niespodzianką. Nowością jest formuła programu pilotażowego, do którego będą dobrowolnie mogły przystępować apteki w całym kraju, spełniające określone w rozporządzeniu warunki (podstawowe – posiadanie pomieszczenia lub wydzielonego miejsca na potrzeby wywiadu poprzedzającego podjęcie decyzji o wystawieniu recepty oraz zagwarantowanie obecności pracownika uprawnionego do ich wystawiania przez minimalny wymagany czas).
Ministerstwo Zdrowia zakłada, że 1 maja ruszy program pilotażowy, wcześniej zaś – następnego dnia po ogłoszeniu – wejdą w życie przepisy, na podstawie których podmioty prowadzące apteki będą mogły zgłaszać akces do pilotażu i podpisywać umowy. Biorąc pod uwagę dwutygodniowy termin konsultacji publicznych można zakładać, że resort nie przewiduje daleko posuniętych modyfikacji treści rozporządzenia i zostanie ono podpisane i opublikowane tak szybko, jak to możliwe (warto w tym kontekście przypomnieć też doświadczenia z jesieni ubiegłego roku, kiedy podpisywanie umów na szczepienia przeciwko COVID-19 było prawdziwą drogą przez mękę dla aptekarzy). Bo to NFZ, w myśl projektu, ma finansować całą operację: zainteresowane kobiety zapłacą tylko za sam preparat, natomiast usługa zostanie sfinansowana ze środków publicznych. Zebranie wywiadu i ewentualne wystawienie recepty Ministerstwo Zdrowia wyceniło na 50 zł (wystawienie recepty farmaceutycznej jest płatne, w Warszawie koszt, w zależności od apteki, waha się od 25 do 30 zł).
Nowe przepisy dotyczą ok. 8,5 mln kobiet oraz „kilku tysięcy podmiotów prowadzących ok. 12 tys. aptek” (szacunki MZ). Jednak resort w ocenie skutków regulacji zakłada, że do programu zgłosi się zapewne kilkaset podmiotów – na jaką liczbę aptek się to przełoży, resort nie prognozuje.
Projekt rozporządzenia zakłada dostępność tabletki postkoitalnej dla osób po 15. roku życia, po zebraniu stosownego wywiadu, obejmującego m.in. ustalenie zasadności wydania tabletki. Pacjent będzie się mógł zgłaszać do apteki po receptę na tabletkę nie częściej niż raz na 30 dni.
Ministerstwo Zdrowia wskazuje wśród celów, jakie ma pomóc osiągnąć projektowana zmiana przepisów, m.in. ograniczenie ryzyka nieplanowanych ciąż wśród młodzieży (bo dostępność tabletki po przeprowadzeniu stosownego wywiadu umożliwi szybką interwencję, minimalizującą ryzyko powikłań zdrowotnych związanych z nieplanowaną ciążą), ale też „wzmocnienie autonomii i samostanowienia młodzieży”, bo – w opinii resortu – wprowadzenie możliwości wywiadu poprzedzającego zakup środka dla osób w wieku od 15 do 18 lat, umożliwi młodzieży samodzielne podejmowanie decyzji dotyczących zdrowia prokreacyjnego. – Jest to istotne w kontekście rozwijania autonomii i umiejętności podejmowania odpowiedzialnych decyzji życiowych – konstatuje MZ.
Jak jednak zwrócił uwagę na platformie X były minister cyfryzacji i wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, jeśli rozporządzenie wejdzie w życie w takiej formie, w jakiej zostało przygotowane, małoletnie osoby nie będą mogły liczyć na całkowitą dyskrecję. Co prawda będą mogły samodzielnie zaopatrzyć się w ten środek, jednak recepta farmaceutyczna zostanie zaraportowana, więc będzie widoczna – jak wszystkie inne zdarzenia – w Internetowym Koncie Pacjenta, do którego dostęp mają rodzice/opiekunowie prawni, którzy, choć post factum, dowiedzą się o fakcie zakupu środka.
Prezydent Andrzej Duda decyzję o wecie wobec nowelizacji przepisów zmieniających zasady dostępności tabletki „dzień po” motywował właśnie granicą wieku – jego współpracownicy wprost deklarowali w ostatnich dniach, że jeśli do prezydenta wróciłaby ustawa z podniesioną do 18 lat granicą wieku, podpisałby ją (dla młodszych osób tabletki również byłyby dostępne, ale na receptę). Oprócz względów zdrowotnych (Duda mówił wręcz, że stoi na straży zdrowia dzieci, tzw. tabletkę „dzień po” nazywając bombą hormonalną), w grę wchodziły również kwestie prawne, związane z prawami rodziców i opiekunów prawnych do podejmowania decyzji dotyczących zdrowia osób małoletnich.