MZ: usługa farmaceutyczna nie jest świadczeniem zdrowotnym

Małgorzata Solecka

Prawnicy są zgodni, że usługa farmaceutyczna nie jest świadczeniem zdrowotnym, nie będzie wymagana ani obecność, ani zgoda rodziców przy wystawianiu recepty farmaceutycznej na tabletkę „dzień po” – mówiła w środę w Radiu Zet minister zdrowia Izabela Leszczyna.


Minister zdrowia Izabela Leszczyna. Fot. twitter.com/MZ_GOV_PL

  • Kończą się konsultacje publiczne projektu rozporządzenia, który ma umożliwić farmaceutom wystawianie recept na tabletkę postkoitalną
  • Wg MZ nie będzie to „konsultacja farmaceutyczna”, bo ta jest świadczeniem zdrowotnym, więc zgodnie z prawem wymagana jest obecność, lub w przypadku osób od 16. roku życia, zgoda rodzica lub opiekuna prawnego, ale „usługa farmaceutyczna”
  • Zapłaci za nią NFZ, który zgodnie z przepisami finansuje... świadczenia zdrowotne
  • W sprawie wielokrotnie wypowiadali się przedstawiciele środowiska farmaceutów, lekarzy, i wreszcie prawnicy – wszystkie stanowiska wychodziły z założenia, że rozmowa na tematy zdrowotne i ustalanie, czy istnieją przesłanki do wydania i zażycia środka, wypełniają definicję świadczenia zdrowotnego
  • Minister Leszczyna utrzymuje, że ma opinie prawników, którzy potwierdzają: usługa farmaceutyczna nie jest świadczeniem zdrowotnym. Odnosząc się do słów krytyki stwierdziła, że lekarze od lat odmawiają uznania farmaceutów za zawód medyczny
  • Prezesi wszystkich samorządów zawodów medycznych wydali wspólne stanowisko, odnoszące się do wypowiedzi minister zdrowia i do jej ostatnich, związanych z przygotowywanym pilotażem, decyzji

W środę kończą się konsultacje publiczne projektu rozporządzenia w sprawie programu pilotażowego, który ma umożliwić farmaceutom – w aptekach, które do pilotażu przystąpią – wystawianie recept na tabletkę postkoitalną. Wystawienie recepty ma być poprzedzone rozmową (w ustronnym pomieszczeniu), w trakcie której farmaceuta ustali, czy istnieją przesłanki do wystawienia recepty i sprzedaży środka.

To sposób na obejście prezydenckiego weta do nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne, która wprowadzała dostępność do tabletki postkoitalnej bez recepty dla wszystkich od 15. roku życia. Andrzej Duda zawetował ustawę ze względu na granicę wieku, a jego współpracownicy tłumaczyli, że gdyby większość parlamentarna podniosła ją do 18. roku życia, weta by nie było.

Rząd zapowiadał „plan B” i na początku kwietnia Izabela Leszczyna ogłosiła jego szczegóły: tabletki będą na recepty, ale będą je mogli – również osobom małoletnim – wystawiać farmaceuci. Nie będzie to jednak „konsultacja farmaceutyczna”, bo ta jest świadczeniem zdrowotnym, więc zgodnie z prawem (ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych oraz o prawach pacjenta i Rzeczniku praw pacjenta) wymagana jest obecność, lub w przypadku osób od 16. roku życia, zgoda rodzica lub opiekuna prawnego, ale „usługa farmaceutyczna”. Za którą zapłaci NFZ, który zgodnie z przepisami finansuje... świadczenia zdrowotne, a farmaceuta przed udzieleniem „usługi farmaceutycznej” ma sprawdzać uprawnienia do świadczeń zdrowotnych.

W tej sprawie w ciągu ostatnich dwóch tygodni wielokrotnie wypowiadali się i przedstawiciele środowiska farmaceutów, i lekarzy, i wreszcie prawnicy – wszystkie stanowiska wychodziły z założenia, że rozmowa na tematy zdrowotne i przede wszystkim ustalanie, czy istnieją przesłanki do wydania i zażycia środka, wypełniają definicję świadczenia zdrowotnego. Samorząd farmaceutów informował o złożonych poprawkach, konsekwentnie powtarzając, że warunkiem przystąpienia do programu pilotażowego jest wprowadzenie takich zmian, które będą wymagać obecności lub zgody rodziców w przypadku osób niepełnoletnich.

Minister Leszczyna stoi jednak twardo na stanowisku, że albo wszystko, albo nic. We wtorek w „Trójce”, w środę w Radiu Zet powtarzała, że ma opinie prawników – MZ, RCL oraz NFZ – którzy potwierdzają: usługa farmaceutyczna nie jest świadczeniem zdrowotnym, więc może być udzielana poza wiedzą i zgodą rodzica. Mówiła też, że większość aptek przystąpi do pilotażu, że jest po bardzo dobrych rozmowach z przedstawicielami samorządu farmaceutów. Jednak z nieoficjalnych informacji wynika, że farmaceuci nie zamierzają ustąpić ani na jotę ze swojej poprawki w sprawie udzielania usługi farmaceutycznej osobom małoletnim.

Minister zareagowała też na krytyczny głos prezesa NRL Łukasza Jankowskiego, który w MP.PL, odnosząc się do projektu rozporządzenia, mówił m.in.: „Samorząd lekarski nie czuje się traktowany poważnie przez instytucję państwową, jaką jest Ministerstwo Zdrowia. Ministerstwo przygotowuje projekt rozporządzenia, który jest w sposób oczywisty niezgodny z prawem, organizuje konferencję prasową, na której wprowadza elementy rzeczywistości alternatywnej i jeszcze prosi o konsultacje swoich pomysłów. Tak naprawdę nie jestem pewny, czy tu w ogóle jest cokolwiek do konsultowania, ale taka rozmowa o sytuacji, w której zostaliśmy zaskoczeni rozwiązaniami ewidentnie pozaprawnymi, jest dopiero przed nami. Już w tej chwili mogę jednak powiedzieć, że samorząd lekarski niezmiennie stoi na stanowisku, że Ministerstwo Zdrowia – tak jak każdy inny podmiot publiczny – jest zobowiązane do podejmowania działań w ramach istniejących ram prawnych”. Minister odnosząc się do słów krytyki stwierdziła m.in., że lekarze od lat odmawiają uznania farmaceutów za zawód medyczny.

Na ripostę nie trzeba było długo czekać: w środę przed południem prezesi wszystkich samorządów zawodów medycznych wydali wspólne stanowisko, odnoszące się do wypowiedzi minister zdrowia i do jej ostatnich, związanych z przygotowywanym pilotażem, decyzji. – Jako Liderzy Samorządów Zawodów Medycznych, wspólnie reprezentujący ponad 700 tys. pracowników ochrony zdrowia, nie zgadzamy się na próby antagonizowania naszych zawodów, a także sprowadzania zawodów medycznych do roli usługodawców, a naszych pacjentów do roli klientów. Jednocześnie podkreślamy, że wszelkie rozwiązania wprowadzane w ochronie zdrowia muszą być zgodne z obowiązującym prawem i zapewniać bezpieczeństwo zdrowotne pacjentom, a także bezpieczeństwo prawne pracownikom ochrony zdrowia – czytamy w nim.

– Obserwujemy emocjonalne wypowiedzi przedstawicieli MZ, będące próbą antagonizowania środowisk medycznych, a jednocześnie brak refleksji dotyczącej roli naszych zawodów. Dziś bardziej niż politycznych zagrywek potrzebujemy dialogu i wypracowania zgodnych z prawem rozwiązań służących naszym pacjentom – powiedział nam prezes NRL Łukasz Jankowski. – Trudniej wypracować merytoryczne rozwiązania, jeśli politycy dialog zastępują atakami personalnymi na przedstawicieli strony społecznej.

17.04.2024
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.