W Łodzi w dniach 16-18 maja odbywa się Nadzwyczajny Krajowy Zjazd Lekarzy, którego głównym zadaniem jest nowelizacja Kodeksu Etyki Lekarskiej oraz zmiany w regulaminie wyborczym. W ostatnich dniach chęć obecności na zjeździe zadeklarowała samorządowi lekarskiemu minister zdrowia Izabela Leszczyna i słowa dotrzymała, pojawiając się na początku obrad najwyższej władzy samorządu lekarskiego, który w tym roku obchodzi 35-lecie istnienia.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna. Fot. x.com/naczelnal
Minister podkreśliła, że Polacy oczekują na zmiany w ochronie zdrowia. – Ludzie zaczepiają mnie na ulicy, pytając kiedy będą mogli szybciej dostać się do specjalistów, kiedy będą mogli być pewni, że w poradni POZ otrzymają pomoc wtedy, gdy tego pilnie potrzebują. Prawdziwa odpowiedź jest taka, że jest trudno. Nie przybędzie nam skokowo lekarzy. Nie ma worków z pieniędzmi, które moglibyśmy dosypać do systemu – przyznała Leszczyna. Jednocześnie podkreśliła, że nie można rozkładać bezradnie rąk, bo spore zmiany można uzyskać poprawiając organizację pracy. – Tu największa odpowiedzialność jest po stronie Ministerstwa Zdrowia, NFZ, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji – zaznaczyła minister, wskazując jednocześnie, że swoje zadania mają też samorządy lokalne, dyrektorzy szpitali, właściciele placówek medycznych i wreszcie – profesjonaliści medyczni, w tym lekarze.
Jako priorytet wskazała „odwrócenie piramidy świadczeń”, czyli przesunięcie dużej części świadczeń do opieki ambulatoryjnej bez konieczności hospitalizacji. – To trzeba przeprowadzić dzięki zmianie wycen, przesuwając akcenty – tłumaczyła. Zadeklarowała też, że już rozpoczęła rozmowy z przedstawicielami samorządów, które są organami założycielskimi lwiej części szpitali. – Chcę samorządowców namówić, przekonać, do zmian w strukturze szpitali. Teraz, po wyborach samorządowych, jest ku temu najlepszy moment.
Ale minister przyjechała na zjazd też z „raportem” o stanie realizacji postulatów środowiska lekarskiego. Kilka dni temu prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski mówił w rozmowie z nami, że samorząd lekarski jest rozczarowany brakiem postępów na tym polu. Minister przyznała, że lekarze mogą mieć poczucie zbyt wolnej pracy resortu, ale zapewniła, że prace trwają.
Po pierwsze, w Kancelarii Premiera są już złożone propozycje zmian w przepisach regulujących wystawianie recept 65+ i 18– tak, by wystawić te specjalne recepty mógł każdy lekarz, a nie tylko lekarz pracujący w systemie publicznym, bo w tej chwili pacjenci po wizytach u specjalistów (w prywatnych placówkach) szturmują poradnie POZ z prośbą o przepisanie recept.
– Jest też kwestia określania poziomu refundacji. Wiem, że jest to problem i wiem, że niektórzy lekarze ponieśli z tego tytułu straty finansowe – mówiła Izabela Leszczyna, nawiązując do kar nakładanych na lekarzy przez NFZ za „nienależną refundację”, w tym kar za recepty na preparat mlekozastępczy. – Ubolewam nad tym – podkreśliła minister, ale nie zadeklarowała rozwiązania tego konkretnego problemu (mimo że Naczelna Rada Lekarska zabiega o to w MZ i NFZ od ponad roku). Jednocześnie minister poinformowała, że resort pracuje nad rozwiązaniem na przyszłość, ale propozycje przedstawiane przez urzędników jak na razie jej nie satysfakcjonują. – Mam nadzieję, że uda się nam przedstawić propozycję przed wakacjami, ale twardej obietnicy, że stanie się to w czerwcu, nie dam – przyznała. W styczniu Izabela Leszczyna publicznie zadeklarowała, że ministerstwu rozwiązanie tego problemu zajmie maksymalnie pół roku. Leszczyna tłumaczyła, że w grę wchodzą środki publiczne i trzeba zminimalizować ryzyko, że zbyt duże koszty poniesie system albo indywidualny pacjent.
Duże brawa minister otrzymała, poruszając temat lekarzy z Ukrainy. Jak stwierdziła, uproszczona procedura ubiegania się o prawo wykonywania zawodu w Polsce wygaśnie 24 października 2024 roku, podczas gdy wszystkie inne regulacje ze specustawy o pomocy uchodźcom z Ukrainy są prolongowane do połowy 2025 roku. To nie wszystko: lekarze z Ukrainy będą musieli zdać egzamin z języka polskiego.
Pojawił się też blok dotyczący karania lekarzy. Izabela Leszczyna przypomniała, że to na jej wniosek minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Adam Bodnar rozpoczął proces likwidacji zespołów ds. błędów medycznych w prokuraturach, powołanych w 2016 roku przez ówczesnego szefa resortu Zbigniewa Ziobrę. – To był pomysł szalony i szkodliwy. Prokuratorzy oddychają z ulgą – oceniła.
Kolejny krok dotyczy klauzuli wyższego dobra. Jak powiedziała, Adam Bodnar powołał komisję kodyfikacyjną, co oznacza, że prace nad usunięciem z Kodeksu karnego przepisów umożliwiających karanie lekarzy rozpoczną się lada moment.
Wśród innych kwestii, o które lekarze zabiegają, wymieniła kończące się prace nad możliwością posiadania PWZ w aplikacji mObywatel (minister właśnie podpisała rozporządzenie, minister cyfryzacji, jak mówiła, w ciągu kilku dni wyda stosowny komunikat i w ciągu kilku tygodni ta możliwość ma stać się faktem), a także wyznaczenie, jako pierwszego zadania, zespołowi ds. zmian systemowych identyfikacji wymogów biurokratycznych, szczególnie dotkliwych dla lekarzy, a małoistotnych lub wręcz zbędnych z punktu widzenia systemu.
Last but not least, pieniądze. Minister podkreślała, że z KPO ok. 19 mld zł zasili budżet na infrastrukturę, cyfryzację, modernizację sprzętu. Pieniądze popłyną m.in. na kardiologię, onkologię i opiekę długoterminową.
Kończąc swoje wystąpienie zaapelowała do lekarzy, by nie brakowało im – mimo zmęczenia – cierpliwości i empatii wobec pacjentów. – Pamiętajcie, że przychodzi do was chory człowiek, który boi się, nie rozumie, co się dzieje z jego organizmem. Od was zależy, czy otrzyma wsparcie, czy zostanie sam ze swoimi lękami – prosiła.
to jedno z pierwszych moich poleceń dla Centrum e-Zdrowia, wg mnie realizowane jest za długo, ale nie chcę kolejnego bubla, więc jeszcze czekam, problemem są oczywiście pieniądze: dla różnych jednostek chorobowych mamy różne poziomy refundacji tego samego leku, więc może stracić…
— Iza Leszczyna?????? (@Leszczyna) May 16, 2024