Prokuratura postawiła zarzuty byłemu ministrowi zdrowia, który w sierpniu 2023 roku na platformie X opublikował informacje dotyczące recepty, jaką wystawił dla samego siebie były przewodniczący Porozumienia Rezydentów Piotr Pisula.
Fot. Włodzimierz Wasyluk dla mp.pl
– Przedmiotowe postępowanie prowadzone jest w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie i dotyczy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w osobie Ministra Zdrowia poprzez niezgodne z prawem przetwarzanie danych osobowych dotyczących zdrowia ustalonej osoby poprzez ujawnienie za pośrednictwem środków masowego komunikowania we wpisie na internetowym portalu X, czym działał na szkodę interesu prywatnego osoby prywatnej – przekazał nam prokurator Szymon Banna, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Prokuratura przywołuje trzy naruszone artykuły: art. 231 § 1 kk w zb. z art. 266 § 1 kk w zb. z art. 107 ust. 2 Ochrona danych osobowych w zw. z art. 11 § 2 kk), czyli, w kolejności:
- Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3
- Kto, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, wykonywaną pracą, działalnością publiczną, społeczną, gospodarczą lub naukową, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2
- Kto przetwarza dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo do ich przetwarzania nie jest uprawniony, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
– Podejrzany nie przyznał się do zarzuconego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień – przekazał rzecznik prokuratury, dodając że postępowanie jest w toku. – W tej sprawie występuje jedna osoba podejrzana.
Sprawa dotyczy wydarzeń z początku sierpnia 2023 roku. Na tle wystawiania recept od wielu tygodni trwał konflikt między ministrem zdrowia a środowiskiem lekarskim. Lekarze protestowali przeciw bezprawnemu narzuceniu limitów na wystawianie recept, co ministerstwo uzasadniało koniecznością walki z tzw. receptomatami i lekarzami, którzy taśmowo wystawiali recepty bez należytej staranności, sprawdzenia stanu zdrowia pacjenta etc. Centrum e-Zdrowia, na polecenie ministerstwa, wprowadzało w tym czasie kolejne rozwiązania techniczne, które zakłócały lub utrudniały lekarzom – wszystkim – wykonywanie obowiązków i wystawianie recept. W pierwszych dniach sierpnia nastąpił kolejny kryzys, który nagłośniły media – w jednym z programów wystąpił Piotr Pisula, były przewodniczący Porozumienia Rezydentów, który stwierdził, że z powodu działań resortów nie mógł wystawiać pacjentom leków z konkretnych kategorii.
Następnego dnia na swoim prywatnym koncie na Twitterze (obecnie X) minister zdrowia zaatakował lekarza i dziennikarzy, zarzucając im kłamstwo. Dowodem miał być fakt, że w tym samym dniu, w którym został wyemitowany program, lekarz sam sobie wystawił receptę na leki z grupy, której – jego zdaniem – dotyczyły utrudnienia.
Wpis ministra w krótkim czasie osiągnął kilkumilionowe zasięgi, a sprawa wywołała ogromną burzę. Już następnego dnia samorząd lekarski zażądał od premiera odwołania ministra zdrowia. Naczelna Izba Lekarska złożyła też zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Swojego ministra nie bronili nawet politycy obozu rządzącego, a krótko potem (8 sierpnia) minister podał się do dymisji i praktycznie zniknął z życia publicznego (stracił też miejsce na liście PiS do Sejmu).
Sprawa jednak długo pozostawała w zawieszeniu. Dopiero pod koniec 2023 roku roku Prezes UODO po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego wydał decyzję, w której nałożył na ministra zdrowia (jako administratora danych) administracyjną karę pieniężną w wysokości 100 tysięcy złotych, uznając, że dane lekarza zostały ujawnione z naruszeniem przepisów RODO. Karę ma zapłacić jednak nie osoba fizyczna, a urząd – obecna minister zdrowia Izabela Leszczyna zapowiada, że będzie walczyć by kara nie obciążyła podatników. W lutym 2024 roku poinformowaliśmy o wszczęciu postępowania karnego w tej sprawie.
– Decyzja prokuratury daje nadzieję, że ta sprawa zostanie wyjaśniona do końca – powiedział nam Piotr Pisula.