Jest szansa na ugodę w sprawie kar nałożonych przez Narodowy Fundusz Zdrowia za tzw. nienależną refundację preparatu mlekozastępczego. Rozmowy w tej sprawie od kilkunastu miesięcy prowadziła i prowadzi Naczelna Izba Lekarska i, jak poinformował samorząd, niewykluczony jest przełom. Nie wiadomo jednak, czy wszyscy zaaprobują kompromisową propozycję.
Fot. NIL
To, że są możliwe pozytywne rozstrzygnięcia w sprawie ukaranych lekarzy, minister zdrowia Izabela Leszczyna sygnalizowała samorządowi przy okazji Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Lekarzy, który odbył się w połowie maja w Łodzi. Podczas spotkania, które odbyło się ostatnio w Ministerstwie Zdrowia, przedstawiciele środowiska lekarskiego usłyszeli, że resort jest gotowy w tej sprawie wykonać krok w tył – do niedawna wiceminister zdrowia odpowiedzialny za politykę lekową twierdził, że przepisy w sprawie refundacji są jednoznaczne i nie ma możliwości ich reinterpretacji tak, by NFZ odstąpił od ukarania lekarzy. Maciej Miłkowski jednak pod koniec maja pożegnał się ze stanowiskiem, a ministerstwo cały czas szukało rozwiązania, choćby kompromisowego.
– Nie można karać lekarzy za walkę z chorobą człowieka na jego wczesnym etapie rozwoju w zgodzie ze sztuką lekarską i przede wszystkim wskazaniami medycznymi. Dlatego właśnie od wielu miesięcy interweniujemy w sprawie ukaranych lekarzy. To za nimi stoi siła argumentów, które poprzedzały także słuszne decyzje co do przepisanych preparatów – informowała po spotkaniu z minister zdrowia Naczelna Izba Lekarska. W ostatnich tygodniach NIL informowała o zakończeniu prac powołanego zespołu ekspertów, którzy opiniowali każdy zgłoszony do izb przypadek ukaranego za refundację preparatów mlekozastępczych lekarza. W każdym przypadku zapadła jednogłośna decyzja, że refundacja była ze względów medycznych zasadna.
– Minister przyznała na spotkaniu, że obecne przepisy preskrypcyjne w kontekście preparatów mlekozastepczych ograniczają swobodę leczenia najmłodszych pacjentów, a w zestawieniu z Kodeksem Etyki Lekarskiej – stawiającego dobro pacjenta na pierwszym miejscu – tworzą pewnego rodzaju klincz, w którym znajdują się lekarze – przekazała izba. Jak się dowiadujemy, Izabela Leszczyna zaznaczyła, że karanie za pomoc chorym dzieciom jest niedopuszczalne. Przede wszystkim zaś podkreśliła swoją chęć do zawarcia ugody z ukaranymi lekarzami. Ma ona polegać, jak nieoficjalnie wiadomo, na umorzeniu karnych odsetek.
Sprawa kar nakładanych na lekarzy za nienależną refundację modyfikowanego mleka dla dzieci (aminokwasowe preparaty do postępowania dietetycznego u niemowląt w alergii białka mleka krowiego) wraca jak bumerang od lat. Na początku 2023 roku problem nagłośniła grupa specjalistów, którzy – w wyniku kontroli wstecznych – otrzymali od płatnika wezwania opiewające na dziesiątki tysięcy złotych (najwyższa kara to ponad 160 tysięcy złotych). Gdy tematem zajęły się ogólnopolskie media, Ministerstwo Zdrowia i NFZ musiały tłumaczyć się z bulwersującej decyzji. Odstąpienie od karania lekarzy i rozwiązania problemu tzw. nienależnej refundacji samorząd lekarski na przestrzeni kilkunastu miesięcy domagał się regularnie, m.in. wpisując ten postulat w sierpniu 2023 roku do tzw. siódemki NIL, którą otrzymała minister zdrowia Katarzyna Sójka. Jednak wszystkie dotychczasowe rozmowy, również zajęcie się sprawą przez Rzecznika Praw Pacjenta (podstawowym argumentem lekarzy było to, że preparat mlekozastępczy przeznaczony dla niemowląt przepisywali dzieciom starszym wyłącznie z powodu nietolerowania preparatu przeznaczonego dla ich grupy wiekowej, natomiast w sytuacji, gdy ceny tych dwóch produktów są zbliżone, trudno mówić o stratach po stronie Funduszu, podczas gdy dla rodziców dzieci wymagających kontynuacji przyjmowania preparatu jego zakup ze stuprocentową odpłatnością byłby ogromnym finansowym obciążeniem), kończyły się przysłowiowym rozłożeniem rąk, a działania podejmowane przez Fundusz wobec lekarzy były kontynuowane, podobnie jak naliczanie kolejnych odsetek.