Pod koniec maja MZ ogłosiło, że w projekcie rozporządzenia dotyczącego limitów miejsc na kierunkach lekarskich nie uwzględni uczelni bez pozytywnej oceny PKA. Podpisanie rozporządzenia jest przewidziane na ten tydzień i prawdopodobnie zostaną w nim uwzględnione miejsca tylko dla dwóch nowych uczelni, które nie uruchomiły kierunku lekarskiego w kończącym się roku akademickim.
Minister nauki Dariusz Wieczorek. Fot. MNiSW
- Jeśli chodzi o 9 uczelni, które są już w trakcie pierwszego roku studiów wydziałów lekarskich, ostateczną decyzję w tej sprawie podejmiemy w momencie, kiedy formalnie PKA dokona oceny – powiedział minister Wieczorek
- Rozporządzenie może zostać w każdej chwili znowelizowane, więc jeśli uczelnia zyska pozytywną ocenę, może ostatecznie otrzymać pulę miejsc
- Prawdopodobnie w rozporządzeniu zostaną natomiast uwzględnione dwie uczelnie, które rok temu nie podjęły się rekrutacji na kierunek lekarski – Politechnika Bydgoska oraz Akademia Tarnowska
- Do tej drugiej uczelni zarówno samorząd lekarski, jak i Porozumienie Rezydentów OZZL miały poważne zastrzeżenia
- Nad PKA zbierają się czarne chmury w związku z prowadzonym przez Centralne Biuro Antykorupcyjne dochodzeniem w uczelniach wyższych
Politechnika Bydgoska i Akademia Tarnowska prawdopodobnie zostaną uwzględnione w rozporządzeniu ministra zdrowia o limitach miejsc na kierunkach lekarskich – poinformował minister nauki Dariusz Wieczorek. Obydwie uczelnie dopiero zamierzają kształcić przyszłych lekarzy. Decyzje w sprawie uczelni, które kierunki lekarskie uruchomiły bez pozytywnej oceny PKA, jeszcze nie zapadły.
W latach 2022-2023 ówczesny minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek wydał pozwolenie na prowadzenie kierunku lekarskiego w 19 miejscach (17 uczelniach i 2 filiach uczelni medycznych). 12 z nich uzyskało pozwolenie ministra mimo negatywnej opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej. W bieżącym roku akademickim – po uzyskaniu pozwolenia ministra pomimo negatywnej opinii PKA – po raz pierwszy kształcenie na studiach lekarskich rozpoczęło dziewięć uczelni – i te właśnie uczelnie od wiosny były poddane audytowi PKA na polecenie nowego szefa resortu nauki, Dariusza Wieczorka. Pod koniec maja Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że w projekcie rozporządzenia dotyczącego limitów miejsc na kierunkach lekarskich nie uwzględni uczelni bez pozytywnej oceny PKA – i w takim kształcie projekt został opublikowany.
Jak mówił w środę minister nauki Dariusz Wieczorek, podpisanie rozporządzenia jest przewidziane na ten tydzień i prawdopodobnie zostaną w nim uwzględnione miejsca tylko dla dwóch nowych uczelni, które nie uruchomiły kierunku lekarskiego w kończącym się roku akademickim.
– Jeśli chodzi o te dziewięć uczelni, które już rozpoczęły nabór, a więc już są w trakcie pierwszego roku studiów wydziałów lekarskich, ostateczną decyzję w tej sprawie podejmiemy w momencie, kiedy formalnie Polska Komisja Akredytacyjna dokona oceny – powiedział Wieczorek dodając, że prosił PKA, by wnioski przedstawiła „w miarę szybko” ze względu na trwającą rekrutację na nowy rok akademicki. Minister nauki podkreślił przy tym, że rozporządzenie może zostać w każdej chwili znowelizowane, więc jeśli uczelnia zyska pozytywną ocenę, może ostatecznie otrzymać pulę miejsc.
Prawdopodobnie w rozporządzeniu zostaną natomiast uwzględnione dwie uczelnie, które rok temu nie podjęły się rekrutacji na kierunek lekarski. To Politechnika Bydgoska, którą minister komplementował za „wkład pracy, chęć i duże nakłady finansowe”. – Myślę, że minister zdrowia uwzględni również tę uczelnię w rozporządzeniu – stwierdził. Podobna decyzja może też zapaść odnośnie do kierunku lekarskiego na Akademii Tarnowskiej.
Warto przypomnieć, że co do tej drugiej uczelni zarówno samorząd lekarski, jak i Porozumienie Rezydentów OZZL, dokładnie monitorujące kwestie jakości kształcenia przeddyplomowego, miały poważne zastrzeżenia.
Komentując informacje przekazane przez ministra Dariusza Wieczorka, Sebastian Goncerz, przewodniczący PR OZZL przypomniał, że „Akademia Tarnowska z planowanych 135 godzin zajęć z anatomii praktycznej jedynie 75 zamierza prowadzić w prosektorium na preparatach zwłok ludzkich, pozostałe 60 prowadząc na stołach wirtualnych, przy pomocy symulatora VR oraz fantomów, modeli plastikowych i atlasów”. – Uważamy, że nie pozwala to spełnić efektów uczenia się opisanych w standardach kształcenia. Decyzja o przyznaniu tej uczelni prawa do kształcenia jest zezwoleniem na nauczanie lekarzy za pomocą metod uznanych za nieakceptowalne przez ekspertów z dziedziny – skomentował.
Minister Wieczorek publicznie deklarował jednak, że rząd stawia na jakość nauczania. – Musi być kadra, zaplecze, sprzęt, laboratoria, prosektoria, szpitale, gdzie można odbywać praktyki. Chcę wszystkich państwa uspokoić – takie jest uzgodnienie z Polską Komisją Akredytacyjną – że uczelnie, które uruchomiły kierunki lekarskie i miały pozytywną opinię PKA, również będą kontrolowane. Jeżeli w październiku okaże się, że nie spełniają wymagań, będziemy w tym zakresie bezwzględni. Będziemy po prostu te kierunki likwidować – zapowiedział.
Trudno jednak pominąć milczeniem wątek, który wydaje się całkowicie niezwiązany ze sprawą kierunków lekarskich – nad Polską Komisją Akredytacyjną zbierają się czarne chmury w związku z prowadzonym przez Centralne Biuro Antykorupcyjne dochodzeniem w uczelniach wyższych. We wtorek CBA informowało o zatrzymaniach rektorów uczelni niepublicznych m.in. w Gdańsku i Wrocławiu. – Zaczęło się od śledztwa w Collegium Humanum, a potem były kolejne sprawy – komentował w mediach Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. – Władze polskich uczelni kupowały sobie przychylność Polskiej Komisji Akredytacyjnej.