20 lipca zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące realizacji recept w aptekach. Zmiany, dotyczące przede wszystkim dawkowania, zwiększają uprawnienia pracowników aptek. Samorząd aptekarzy nie kryje zadowolenia.
Fot. iStockphoto.com
W piątek opublikowano w Dzienniku Ustaw znowelizowane rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie recept. W poniedziałek Marek Tomków, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, podziękował minister zdrowia Izabeli Leszczynie za przyjęcie propozycji „cztery opakowania bez dawkowania”. – Drobna zmiana, która bardzo ułatwi pracę farmaceutów. Kolejne zmiany wymagają nowelizacji ustawy i nad tym wspólnie pracujemy – napisał Tomków.
Rozporządzenie wprowadza trzy kluczowe zmiany. Pozwala farmaceutom na określenie postaci jednostki dawkowania produktu leczniczego, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobu medycznego, w oparciu o posiadaną wiedzę oraz na wydanie większej ilości produktu leczniczego, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobu medycznego, w przypadku gdy z podanej w recepcie liczby, wielkości opakowań, liczby jednostek dawkowania i sposobu dawkowania wynikają różne ilości produktu, środka lub wyrobu.
Trzecia zmiana, za którą dziękował ministerstwu prezes samorządu aptekarskiego, dotyczy podwojenia ilości leku, jaki może farmaceuta wydać w przypadku nieokreślenia na recepcie sposobu dawkowania w wymagany sposób (gdy na recepcie nie wpisano sposobu dawkowania, wpisano go w sposób nieczytelny lub błędny). – Obecnie przepisy pozwalają w tego rodzaju sytuacjach na wydanie co najwyżej dwóch najmniejszych opakowań omawianego produktu albo wyrobu – w zależności od przypadku refundowanego ze środków publicznych, albo dostępnego w obrocie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, co w ocenie projektodawcy jest ilością zbyt małą – uzasadniało konieczność zmian ministerstwo. Od 20 lipca farmaceuci, w przypadku produktu leczniczego, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobu medycznego podlegającego refundacji będą mogli wydać pacjentowi ilość, która nie jest większa od ilości zawartej w czterech, a nie jak obecnie w dwóch, najmniejszych opakowaniach, zaś w przypadku nierefundowanych – po prostu czterech najmniejszych opakowań znajdujących się w obrocie na terenie Polski.
Jest jednak wyjątek. Recepty, na których przepisano produkt leczniczy zawierający w swoim składzie środek odurzający lub substancję psychotropową, nie będą mogły być, pod względem dawkowania, korygowane przez farmaceutów. Sposób dawkowania w tym przypadku musi zostać precyzyjnie opisany – inaczej farmaceuta nie wyda leku na podstawie recepty.
Pozostając w obszarze dawkowania, podczas ubiegłotygodniowego spotkania z dziennikarzami minister Izabela Leszczyna poruszyła temat zmian dotyczących recepty rocznej i obowiązków, jakie od sierpnia spadną na lekarzy w zakresie określania dawkowania. Okres przejściowy, w którym lekarze mogą określać dawkowanie zarówno w dotychczasowy sposób, jak i zgodnie z nowymi wymogami (spotykającymi się z dużą krytyką w środowisku, swoje stanowisko jasno wyrazili też Czytelnicy MP.PL, którzy wzięli udział w naszej ankiecie) był kilka razy przedłużany, a wypowiedź minister zdrowia trudno uznać za przesądzającą, że nie zostanie przedłużony po raz kolejny. – Recepta roczna zajmuje nam dużo czasu i nie jest to takie proste. Jesteśmy blisko, i myślę, że się z tym uporamy – mówiła, podkreślając, że ministerstwo w tej sprawie prowadzi dialog zarówno z samorządem lekarskim, jak i aptekarskim.