Jak zachęcić do onkologii

Małgorzata Solecka

Specjalistów w onkologii mamy za mało, a młodzi lekarze niechętnie wybierają tę dziedzinę medycyny. Konieczne są zmiany i to fundamentalne. Czy czterodniowy tydzień pracy w onkologii przekonałby absolwentów kierunków lekarskich, by decydowali się zostać onkologami?

  • W czerwcu tego roku liczba specjalistów wynosiła 1116
  • W tej chwili w trakcie specjalizacji jest 440 osób. Jesienią szkolenie powinno rozpocząć 149 lekarzy. Liczba miejsc specjalizacyjnych wynosi 596
  • Problemem jest też wysoki odsetek rezygnacji ze specjalizacji onkologicznej w trakcie jej trwania
  • Przez wiele lat onkologia rozwijała się w Polsce poza obszarem akademickim

Dr hab. n. med. Barbara Radecka. Fot. OCO

To jeden z pomysłów, jaki pojawił się w trakcie panelu poświęconego zasobom kadrowym w ostatnim dniu Letniej Akademii Onkologicznej. Pomysł, jak przyznawała jego autorka, dr hab. Barbara Radecka, ordynator Kliniki Onkologii Opolskiego Centrum Onkologii i Uniwersytetu Opolskiego oraz wiceprezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, można powiedzieć rewolucyjny, ale wszystko wskazuje, że bez rewolucyjnego podejścia problemu nie da się rozwiązać.

Jaki jest punkt wyjścia i czy rzeczywiście polska onkologia cierpi na dotkliwy brak specjalistów? Jak mówił prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej, kierownik Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, o zapaści nie można (jeszcze) mówić, sytuacja nie jest tak dramatycznie zła jak np. w chirurgii, internie czy pediatrii. Według danych przekazanych przez wojewódzkich konsultantów w dziedzinie onkologii klinicznej w czerwcu tego roku liczba specjalistów wynosiła 1116 – i jak można się domyślać, występują ogromne różnice między województwami. Dość powiedzieć, że na Mazowszu jest około trzystu specjalistów, a w województwie śląskim – niewiele przecież mniejszym od Mazowsza – 150, przy czym, jak podkreślił ekspert, w pozostałych województwach liczba specjalistów nie przekracza setki. – Jakie jest zapotrzebowanie na specjalistów w dziedzinie onkologii klinicznej? Według szacunków, które nie są proste, powinno być ich minimum 1,6 tys. (…) Według moich obliczeń, optymalne minimum to 1,8-2 tys. – mówił prof. Krzakowski. Przy takiej liczbie, biorąc pod uwagę obszerny katalog zadań i obowiązków, wynikających przede wszystkim z ogromnej i szybko rosnącej liczby opcji terapeutycznych oraz zwiększającej się liczby pacjentów, lekarze tej specjalizacji nie byliby aż tak bardzo obciążeni pracą.

A właśnie przeciążenie pracą jest tym, co zniechęca młodych lekarzy do specjalizacji onkologicznych w ogóle, nie tylko do onkologii klinicznej. W tej chwili w trakcie specjalizacji jest 440 osób. Jesienią szkolenie powinno rozpocząć 149 lekarzy. Liczba miejsc specjalizacyjnych wynosi 596. – Największy problem tkwi w tym, że miejsca specjalizacyjne nie są wykorzystywane. Specjalistów mamy więc za mało, a zainteresowanie onkologią jest zbyt małe. I to jest dużo większy problem – przyznał konsultant krajowy.

Dr hab. Barbara Radecka zwróciła przy tym uwagę, że problemem jest też wysoki odsetek rezygnacji ze specjalizacji onkologicznej w trakcie jej trwania. – To jest specjalizacja modułowa. Przez 2,5 roku, w tej chwili, młody lekarz pracuje na oddziale chorób wewnętrznych. Potem przychodzi na oddział onkologii i słyszymy: „To obóz pracy”. I zaczyna się myślenie o zmianie specjalizacji – relacjonowała. W podobnym duchu wypowiedział się również Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej (sam będący w trakcie specjalizacji z onkologii). – Cieszymy się na przykład, że specjalizację z radioterapii rozpoczynają 24 osoby. Nie mówi się głośno, że z tego naboru kończy ją połowa – podkreślał.

Z dyskusji jasno wynika, że nie ma jednej przyczyny tego stanu rzeczy – i tym bardziej jednego sposobu zaradzenia problemowi, jakim jest niechęć młodych lekarzy do specjalizacji onkologicznych.

– Niestety przez wiele lat onkologia rozwijała się w Polsce poza obszarem akademickim. Dziś zbieramy owoce tego trendu. Mówiąc oględnie, na uczelniach kształcenie z obszaru onkologii było niedostateczne – zwracała uwagę dr hab. Barbara Radecka, dodając, że młodzi lekarze, którzy kończyli studia np. siedem lat temu, podczas ich trwania byli uczeni onkologii w identyczny sposób jak w latach 80. – Zmieniło się dużo w ciągu ostatnich kilku lat, programy dydaktyczne uwzględniły w szerszym stopniu kształcenie z onkologii. W tym obszarze jest postęp – przyznała, przywołując przykłady zajęć, które oferuje studentom – obowiązkowo lub fakultatywnie – jej uczelnia.

Zmiany w kształceniu przeddyplomowym i oswajanie przyszłych lekarzy z onkologią, pokazywanie możliwości, jakie zapewnia nowoczesne leczenie, jednak nie wystarczy. – Młodzi ludzie nie chcą pracować ponad siły, czyli tak, jak my – starsze pokolenie – pracowaliśmy i pracujemy nadal – mówiła ekspertka. – Jak widzą tłum pacjentów w odcinkach dziennych czy zakładach radioterapii, to nie wyobrażają sobie, by tak miało wyglądać kolejne 40-lat ich pracy i życia. Świat się zmienił. Musimy się wsłuchiwać w głos młodych. Może czterodniowy tydzień pracy w onkologii zachęciłby młodych do wyboru tej ścieżki kształcenia – podpowiadała dr hab. Barbara Radecka. W jej ocenie bez przerwania błędnego koła: „za mało kadr – praca ponad siły – odrzucenie przez młodych – jeszcze mniej kadr” nie da się rozwiązać problemu, a jedynym punktem, który w sposób trwały mógłby uzdrowić sytuację jest porzucenie modelu, w którym onkolog pracuje ponad siły. Bo, jak mówiła, nie wystarczy onkologom zapłacić dużo więcej pieniędzy – młodzi lekarze nie chcą również za duże pieniądze pracować zbyt ciężko.

Jakub Kosikowski dodał jednak, że również pieniądze są problemem – nawet jeśli nie najważniejszym. Jak mówił, onkologia jest bardzo dobrze wyceniona, a ponieważ świadczenia są nielimitowane, można powiedzieć, że wręcz wiele szpitali utrzymuje się z onkologii, podobnie jak z kardiologii czy ortopedii. Jednak w przeciwieństwie do tych dwóch specjalizacji, onkolodzy w niewielkim stopniu partycypują w korzyściach, jakie ich praca przynosi szpitalom. – Onkolog nie może, w przeciwieństwie do zabiegowca, pracować na kontrakcie w oparciu o procent z procedury – tłumaczył, jednocześnie zwracając uwagę, że stawki dla onkologów między podobnymi ośrodkami różnią się nawet dziesięciokrotnie.

Wszyscy eksperci zgodzili się natomiast, że należałoby jak najszybciej odbarczyć onkologów z nadmiaru pracy biurokratycznej. Przykładem są programy lekowe, w których lekarz za każdym razem musi wypełnić identycznie obszerną dokumentację pacjenta – co dwa, trzy tygodnie, żeby chory mógł otrzymać półgodzinną kroplówkę. Prof. Jacek Jassem stwierdził wręcz, że programy lekowe – choć pozwalają NFZ utrzymać kontrolę nad wydatkami na innowacyjne terapie – są tak ogromnie kadrowo obciążające dla onkologii, dla szpitali, że należałoby się zastanowić nad sensem kontynuowania tej formy finansowania terapii.

08.08.2024
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.
  • Psychiatra – czym się zajmuje, kiedy szukać pomocy
    Psychiatra to lekarz, który zajmuje się badaniem, diagnostyką i leczeniem zaburzeń i chorób psychicznych. Objawy, które sugerują konieczność konsultacji z psychiatrą to m.in. zaburzenia nastroju, lęk, zaburzenia snu, uzależnienia, przewlekłe uczucie zmęczenia. Wizyta u psychiatry nie wymaga skierowania.