Federacja Przedsiębiorców Polskich już po raz dziesiąty zaprezentowała kompleksowe, bazujące na danych dostępnych publicznie, ale zagregowanych w jednej analizie, informacje dotyczące prognoz finansowych dla systemu ochrony zdrowia.

Fot. Adobe Stock
Tym razem eksperci pochylili się w sposób szczególny – poza samym aspektem finansowym – nad dostępem do specjalistów. Te dane można wręcz uznać za alarmujące: w porównaniu z I kwartałem 2022 roku liczba pacjentów oczekujących w kolejkach do specjalistów w trybie pilnym wzrosła o ponad 70 proc. i przekracza 560 tys. osób. Kilka milionów pacjentów oczekuje na świadczenia planowe w AOS – tu wzrost jest wyraźnie mniejszy (nieco ponad 12 proc.).
Zgodnie z ustawą 7 proc. PKB, w 2025 roku nakłady na ochronę zdrowia muszą wynieść nie mniej niż 221,7 mld zł, a poziom wydatków wynikający z przedstawionych planów można szacować na ok. 225,2 mld zł. Oznacza to, że realnie, w relacji do bieżącego PKB (z 2025 roku) wydatki na zdrowie nie ulegną zmianie i wyniosą 5,65 proc. Według metody ustawowej, odnoszącej wydatki na zdrowie w stosunku do PKB sprzed dwóch lat, nakłady spadają z poziomu 6,78 proc. (2024) do 6,6 proc.
Jak podkreślał Łukasz Kozłowski, główny ekonomista FPP, deklaracje resortu finansów jasno wskazują, że kontynuowana będzie tegoroczna strategia realizowania planu minimum. Trzeba więc zakładać, że faktyczne zamrożenie poziomu wydatków (realny odsetek PKB) ograniczy przestrzeń dla działań mających na celu zwiększenie dostępności świadczeń zdrowotnych. Trzeba też zwrócić uwagę, że co prawda według planów wydatki wzrosną o ponad 16 mld zł (faktyczny wzrost może być jeszcze większy, dzieje się tak co roku), ale o taką samą – lub wyższą – kwotę wzrosną choćby koszty realizacji ustawy podwyżkowej (w tym roku ten koszt wynosi, zgodnie z wariantem zaakceptowanym przez MZ, 15,2 mld zł w skali roku, do tego trzeba doliczyć wzrost wynikający z dynamiki płac, który ukształtuje kwotę bazową na 2025 rok).
A jak dostęp do świadczeń wygląda w tej chwili? FPP przeanalizowała sprawozdania roczne NFZ. Jak wynika z najnowszych danych, nominalne finansowanie świadczeń realizowanych w ramach systemu publicznego zwiększyło się od 2016 roku o ponad 130 proc. Po uwzględnieniu efektów inflacji, był to wzrost w ujęciu realnym o ponad 50 proc., zaś po zdyskontowaniu o dynamikę nominalnego wzrostu PKB – o 16 proc. Jednocześnie liczba wykonywanych świadczeń w głównych kategoriach objętych analizą wzrosła jedynie o 6,3 proc.
Szczególnie niepokojąca, jak zwracają uwagę eksperci, jest dynamika świadczeń w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, których liczba zwiększyła się jedynie o 0,4 proc. (warto jednak zwrócić uwagę, że choć nakłady na AOS nominalnie wzrosły o blisko 48 proc., realnie (z uwzględnieniem odniesienia do wzrostu PKB) spadły aż o jedną czwartą. To największy spadek wśród wszystkich kategorii świadczeń (o ponad 8 proc. spadły realne wydatki na stomatologię, o 4,4 proc. – na POZ, w tym samym czasie wydatki na szpitalnictwo wzrosły realnie o ponad 30 proc., zaś rekordzistą jest – przez niski poziom wyjściowy, przede wszystkim – opieka paliatywna, wzrost o niemal 80 proc.).
FPP przypomina, że od lat – jak wskazują badania opinii publicznej – największym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia są kolejki do specjalistów. – Tymczasem widzimy, że liczba realizowanych świadczeń w zasadzie nie zwiększa się, a kolejki rosną – zwracają uwagę eksperci. – Sprawozdania kwartalne Narodowego Funduszu Zdrowia wskazują, że liczba pacjentów oczekujących na wizytę u specjalisty w trybie pilnym przekroczyła 560 tys. osób – mówił Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich. – To ponad 70 proc. więcej niż dwa lata temu. Niezmiennie będziemy zabiegać, żeby wzrost finansowania ochrony zdrowia był racjonalnie dzielony pomiędzy zagwarantowane ustawowo podwyżki oraz wzrost dostępności świadczeń i nowe technologie.
Zabiegają o to również pacjenci. Rada Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia przyjęła 31 lipca br. stanowisko, w którym wyraża zaniepokojenie informacjami dotyczącymi trudności związanych z finansowaniem świadczeń nielimitowanych oraz kierowaniem zdecydowanej większości wzrostu nakładów na ochronę zdrowia wyłącznie na pokrycie kosztów wzrostu wynagrodzeń pracowników medycznych. Ich zdaniem kierowanie generowanego wzrostu nakładów na ochronę zdrowia powinno uwzględniać zwiększenie dostępności świadczeń oraz nowe technologie. Wcześniej ponad dwadzieścia organizacji pacjentów skierowało do premiera Donalda Tuska apel o powrót do dyskusji nad zwiększeniem nakładów na ochronę zdrowia (8 proc. PKB do 2030 roku) oraz gwarancjami, że połowa wzrostu wydatków publicznych na zdrowie będzie przeznaczona na zwiększenie dostępności do świadczeń i nowych terapii.