Osiągnęliśmy porozumienie w sprawie składki zdrowotnej – ogłosiła w środę Trzecia Droga. Budżet państwa przekaże do NFZ dodatkowe 4 mld zł, co oznacza zgodę koalicjantów na likwidację składki zdrowotnej odprowadzanej przez przedsiębiorców od sprzedaży środków trwałych. Przeszła propozycja rządowa, choć jeszcze kilkanaście godzin wcześniej w koalicji wrzało i nie brakowało głosów, że to „o wiele za mało”.
Fot. Adobe Stock
- Rezygnacja z oskładkowania sprzedaży środków trwałych to ubytek kilku miliardów złotych (MF szacuje go na 4 mld zł)
- Tak wielu moich kolegów i koleżanek spoza rządu wypowiada się na temat składki, że minister zdrowia w tę dyskusję chyba nie powinien wchodzić – stwierdziła Leszczyna
- Rząd ma czas na przyjęcie projektu budżetu do końca września. W tej chwili projekt trafi do Rady Dialogu Społecznego
Informacje płynące od polityków potwierdzają to, co na temat planów dotyczących składki zdrowotnej pisaliśmy od dłuższego czasu. Minister finansów Andrzej Domański od miesięcy powtarzał, że realistycznym wariantem zmian w składce zdrowotnej, przynajmniej w przyszłym roku, jest cofnięcie zmian wprowadzonych w ramach Polskiego Ładu w zakresie oskładkowania sprzedaży środków trwałych (samochodów, komputerów etc.). Nie ma natomiast możliwości powrotu do stanu sprzed zmian wprowadzonych przez rząd Mateusza Morawieckiego w pozostałym zakresie, czyli powrotu – dla wszystkich – do składki ryczałtowej. Tylko rezygnacja z oskładkowania sprzedaży środków trwałych to ubytek kilku miliardów złotych (resort finansów szacuje go na 4 mld zł), wszystkie zmiany wprowadzone dla przedsiębiorców w zakresie składki zdrowotnej w 2022 roku przyniosły budżetowi NFZ dodatkowo ok. 10 mld zł.
W środę rano, przed posiedzeniem rządu, na którym ministrowie mieli zająć się projektem budżetu państwa na 2025 rok, minister Izabela Leszczyna gościła w radiu TOK FM. – Jako minister chcę mieć jak najwięcej pieniędzy po to, aby jak najlepiej leczyć pacjentów, bo nie zgadzam się ze zdaniem, że składka nie leczy. Składka leczy, dzięki składce leczymy każdego Polaka i Polkę, którzy tego potrzebują – podkreślała, nawiązując do niedawnej wypowiedzi marszałka Sejmu Szymona Hołowni („składka zdrowotna nie leczy, składka zdrowotna zabija małe firmy”).
Minister zdrowia wiele razy w ostatnich tygodniach określała daleko idące propozycje obniżenia składki dla przedsiębiorców (i nie tylko) autorstwa Trzeciej Drogi jako „nieodpowiedzialne”, choć w ostatnich dniach raczej nie brała udziału w polemikach na ten temat. – Tak wielu moich kolegów i koleżanek spoza rządu wypowiada się na temat składki, że – szczerze mówiąc – uważam, że minister zdrowia w tę dyskusję, absolutnie publicystyczną i polityczną, chyba nie powinien wchodzić – stwierdziła w środę w radiowej rozmowie.
Pytana o kompromis w zakresie obniżania składki zdrowotnej deklarowała, że jest pełna zgoda na likwidację składki od sprzedaży środków trwałych, natomiast co do innych kroków – już nie. Zgodnie z ustawą przychodową, jak przypominała, minimalne nakłady na zdrowie muszą wynieść 6,5 proc. PKB (sprzed dwóch lat, bo taka jest metoda ustawowa). Mowa o kwocie 222,2 mld zł. – To są nakłady na ochronę zdrowia i takie środki minister finansów mi zabezpieczył, nawet 600 mln zł więcej niż musiał. To są środki, o których wiem, że będę nimi w przyszłym roku dysponowała, żeby zapewnić realizację ustaw, które już zostały przyjęte. Na rzeczy dodatkowe – obniżanie dochodów lub zwiększanie wydatków NFZ – nie ma pieniędzy. W związku z tym każda zmiana dzisiaj dla ministra zdrowia będzie dużym problemem, a przede wszystkim dla pacjentów – zaznaczyła.
Rząd ma czas na przyjęcie projektu budżetu do końca września. W tej chwili wstępnie zaakceptowany projekt trafi do Rady Dialogu Społecznego.