Cztery z dziewięciu kontrolowanych przez PKA w nadzwyczajnym trybie kierunków lekarskich przeszły proces pomyślnie i będą mogły rekrutować studentów na pierwszy rok studiów w roku akademickim 2024/2025. Pięć kierunków nie przeszło przez sito PKA. Pytanie, co stanie się ze studentami, którzy studia na pierwszym roku właśnie ukończyli i zaczną kolejny rok nauki?

Pałac Paca, siedziba Ministerstwa Zdrowia. Fot. Tilman2007, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons
W poniedziałek do konsultacji publicznych trafił projekt nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie limitu przyjęć na studia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym. Konsultacje potrwają pięć dni roboczych. – Skrócenie terminu konsultacji jest podyktowane szczególną sytuacją związaną z koniecznością dokonania zmiany limitów przyjęć na studia na ww. kierunkach przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego 2024/2025. Uczelnie muszą zakończyć proces rekrutacji przed 1 października, aby przyszli studenci mogli rozpocząć kształcenie w terminie – tłumaczy resort zdrowia.
Na podstawie decyzji ministra nauki pozwolenie na rekrutację i na rozpoczęcie roku akademickiego 2024/2025 na jednolitych studiach magisterskich o profilu ogólnoakademickim na kierunku lekarskim otrzymały: Akademia WSB, Uniwersytet Kaliski im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, filia w Bielsku-Białej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach oraz Politechnika Wrocławska.
Na wszystkich uczelniach łącznie przyznano dodatkowo 196 miejsc na jednolite studia magisterskie prowadzone w formie studiów stacjonarnych w języku polskim na kierunku lekarskim oraz 17 miejsc na studia niestacjonarne w języku polskim na kierunku lekarskim (niestacjonarne – filia SUM).
Dodatkowo na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu – Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy powstał kierunek lekarsko-dentystyczny – minister zdrowia oraz minister nauki dodatkowo zdecydowali o zwiększeniu liczby miejsc o 48 na jednolite studia magisterskie prowadzone w formie studiów stacjonarnych w języku polskim.
Po nowelizacji rozporządzenia z 16 lipca 2024 r. w sprawie limitu przyjęć na studia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym, limit przyjęć na jednolite studia magisterskie prowadzone w formie studiów stacjonarnych i niestacjonarnych w języku polskim na kierunku lekarskim w roku akademickim 2024/2025 wyniesie 8256 miejsc, limit miejsc na jednolite studia magisterskie prowadzone w formie stacjonarnej/niestacjonarnej w języku innym niż język polski na kierunku lekarskim wyniesie 1839 miejsc.
Limit miejsc na jednolite studia magisterskie prowadzone w formie stacjonarnej i niestacjonarnej w języku polskim na kierunku lekarsko-dentystycznym wyniesie 1122 miejsca, limit miejsc na jednolite studia magisterskie prowadzone w formie stacjonarnej/niestacjonarnej w języku innym niż język polski na kierunku lekarsko-dentystycznym wyniesie 288 miejsc.
Choć z punktu widzenia przyszłych studentów informacja, które uczelnie otrzymały zielone światło i mogą uruchomić rekrutację na pierwszy rok studiów na kierunku lekarskim, jest najważniejsza, tak naprawdę kluczowa tym razem jest informacja, które szkoły nie będą mogły tego zrobić. Kontroli Polskiej Komisji Akredytacyjnej nie przeszły:
- Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Targu (uchwała nr 628/2024 Prezydium PKA z dnia 14 sierpnia 2024 r. w sprawie oceny programowej kierunku lekarskiego prowadzonego w Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Targu)
- Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu (uchwała nr 658/2024 Prezydium PKA z dnia 5 września 2024 r. w sprawie oceny programowej kierunku lekarskiego prowadzonego w Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu)
- Akademia Nauk Stosowanych im. Księcia Mieszka I w Poznaniu (uchwała nr 659/2024 Prezydium PKA z dnia 5 września 2024 r. w sprawie oceny programowej kierunku lekarskiego prowadzonego w Akademii Nauk Stosowanych im. Księcia Mieszka I w Poznaniu)
- Społeczna Akademia Nauk z siedzibą w Łodzi (uchwała nr 660/2024 Prezydium PKA z dnia 5 września 2024 r. w sprawie oceny programowej kierunku lekarskiego prowadzonego w Społecznej Akademii Nauk z siedzibą w Łodzi).
Na liście jest też Uniwersytet w Siedlcach, jednak w tym przypadku proces kontroli jeszcze się nie zakończył. Kilka dni temu nieoficjalnie uzyskaliśmy informację, że kontrolerzy PKA ocenili szkołę bardzo krytycznie – poziom niezgodności ze standardami kształcenia ma przekraczać 70 proc. Pytana przez nas rzecznik Uniwersytetu w Siedlcach potwierdziła, że uczelnia „w najbliższych dniach” przekaże odpowiedź PKA (co pozwala założyć, że ocena Komisji była negatywna), informując jednocześnie o licznych krokach naprawczych, podejmowanych przez szkołę.
– 29 sierpnia br. Uniwersytet w Siedlcach otrzymał Raport Zespołu Oceniającego Polskiej Komisji Akredytacyjnej w sprawie kierunku lekarskiego. Jest to drugi etap oceny, po którym Uniwersytet ma 3 tygodnie na ustosunkowanie się do konkluzji raportu. Mając na względzie zapewnienie najwyższej jakości kształcenia, uwagi PKA dotyczące programu studiów i zasad rekrutacji zostały już wprowadzone uchwałami Senatu Uniwersytetu w Siedlcach, odpowiednio z 16 czerwca br. i 29 maja br. Ponadto zgodnie z wskazaniami ekspertów PKA uruchomione zostały procedury zakupowe, zabezpieczające potrzeby dydaktyczne na okres 6-letniego cyklu kształcenia. W ramach współpracy z instytucjami ochrony zdrowia, która została pozytywnie oceniona przez PKA, finalizujemy porozumienia w zakresie uzupełnienia specjalistycznej infrastruktury szpitalnej na kolejne lata studiów – czytamy w odpowiedzi.
– Warto podkreślić, że eksperci PKA dobrze ocenili przebieg hospitowanych zajęć dydaktycznych, ich przygotowanie i przeprowadzenie, a także „bardzo dobrze” i „dobrze” wykorzystywanie infrastruktury dydaktycznej, technologii informacyjnej oraz dostęp do aparatury. PKA pozytywnie odniosła się do systemu wsparcia studentów w uczeniu się, rozwoju społecznym, naukowym i zawodowym, podkreślając, że mają oni zapewnione kompleksowe wsparcie merytoryczne ze strony kadry i są zachęcani do podejmowania działalności naukowej – napisała dr Beata Gałek. – Szczegółową odpowiedź przekażemy PKA w najbliższych dniach. Ostateczną decyzję w przedmiotowej sprawie podejmie Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego – dodała.
Wszystko wskazuje jednak, że również w Siedlcach studenci nie rozpoczną nauki na pierwszym roku kierunku lekarskiego. Co więcej, z naszych informacji wynika, że część tych, którzy mogą kontynuować naukę, albo już znalazła miejsce na innej uczelni, albo intensywnie go szuka.
Bo negatywne opinie PKA i decyzje ministerstw nauki oraz zdrowia nie oznaczają zamknięcia kierunków lekarskich. – Jeśli uczelnia, która kilkanaście miesięcy temu została negatywnie oceniona i mimo wszystko dopuszczona do kształcenia przyszłych lekarzy, nie była w stanie wykorzystać tego czasu i usunąć uchybienia, powinna stracić prawo do kształcenia kogokolwiek. Mamy taką sytuację, w której państwo umywa ręce w temacie poziomu kształcenia sporej grupy potencjalnych lekarzy – mówi w rozmowie z nami Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL. Goncerz ocenia, że rząd liczy na samoistne wygaszenie źle ocenionych kierunków lekarskich i na ruch ze strony studentów, którzy zagłosują nogami. Tyle tylko, że gdyby została podjęta decyzja o zamknięciu kierunków, studentom byłoby łatwiej – uczelnie zrzeszone w KRAUM zgłosiły gotowość do ich przyjęcia, a takie systemowe rozwiązanie oznaczałoby prawdopodobnie również czas na ewentualne wyrównanie zaległości lub inne sposoby adaptacji do nowych warunków kształcenia.
– Mimo wszystko uważam, że sporo udało się osiągnąć – ocenia Goncerz, podkreślając, że temat jakości kształcenia na kierunku lekarskim przebił się do głównego nurtu dyskusji publicznej. – W przypadku innych zawodów medycznych jest z tym różnie. Jeśli chodzi o psychologię, kilkadziesiąt kierunków działa z negatywną opinią PKA i nikt się tym nie zajmuje – wskazał. Goncerz ma również nadzieję, że nie jest to koniec odwracania procesu destrukcji systemu kształcenia lekarzy w Polsce. Wszystkie kierunki lekarskie są oceniane przez PKA systematycznie, po pierwszym, trzecim i szóstym roku kształcenia. Dotyczy to również uczelni, które teraz przeszły przez nadzwyczajny audyt, a także tych, które otrzymały pozytywną ocenę PKA, zanim były minister nauki Przemysław Czarnek wydał zgodę na uruchomienie kierunku lekarskiego (chodzi m.in. o Katolicki Uniwersytet Lubelski i Akademię Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu). – Mamy obietnicę z rządu, że nasze propozycje dotyczące standardów kształcenia (chodzi m.in. o liczebność grup studenckich, a także o organizację zajęć z anatomii) zostaną uwzględnione. Wtedy wszystkie uczelnie będą musiały spełnić wyższe standardy – wskazuje, dodając, że tylko WSB w Dąbrowie Górniczej otrzymała pozytywną opinię PKA na cały cykl kształcenia.
Destrukcji systemu kształcenia sprzeciwiał się konsekwentnie samorząd lekarski. – Czujemy satysfakcję, że choć w części udało się powstrzymać prawie-kształcenie w prawie-szkołach – skomentował w rozmowie z nami Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. – Zmiana nastawienia rządzących to efekt ogromnej merytorycznej pracy, raportów, jakie przygotowywali nasi eksperci, wielu spotkań w NIL m.in. z parlamentarzystami, członkami czy szefem PKA, a także stałych kontaktów z ministrami nauki oraz zdrowia. Cieszę się, że deklaracje ministrów o uzdrowieniu zastanej przez nich sytuacji w kształceniu przyjmują realny kształt, choć czuję również niedosyt – powiedział, nawiązując do półśrodka, jakim jest brak zgody na rekrutację bez decyzji o zamknięciu kierunku lekarskiego.
– Ostatecznie to samorząd stoi na straży jakości wykonywanej przez swoich członków pracy. Od początku tej kadencji samorządu zdecydowanie sprzeciwialiśmy się obniżaniu jakości kształcenia i będziemy nadal to robić – zaznaczył prezes NRL, podkreślając jednocześnie, że audyty PKA nie wystarczą. – Potrzebna jest gruntowna nowelizacja ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, która zapobiegnie podobnym pomysłom dewastacji kształcenia w przyszłości – przypomniał.
Taką nowelizację przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia zapowiadali już na początku kadencji, w styczniu. Jednak na razie nie ma sygnałów, by rząd w dającej się przewidzieć przyszłości przedstawił propozycję zmian.