Podczas Zgromadzenia Ogólnego ZPP minister zdrowia Izabela Leszczyna poinformowała, że najpóźniej na początku października zostaną zapłacone świadczenia nielimitowane. Szpitale cieszy również deklaracja zapłaty za świadczenia nielimitowane wykonane w trzecim kwartale, choć tu po pierwsze nie padł żaden termin, po drugie – nie wiadomo, skąd pieniądze będą pochodzić.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna. Fot. MZ
- O tym, że NFZ ma problem z uregulowaniem zobowiązań wobec szpitali, w tym za świadczenia nielimitowane, informujemy już od dłuższego czasu
- Na stole leży 1,6 mld zł – tyle minister zdrowia znalazła w swoim budżecie. Czy pieniądze zostaną podzielone zgodnie z algorytmem, czy też tym razem algorytm nie zostanie użyty?
- Pracodawcy i samorządowcy zamierzają rozmawiać z ministerstwem i NFZ również o zapłacie za nadwykonania w świadczeniach limitowanych
- Jedna z pesymistycznych wersji zakłada, że za świadczenia wykonane w trzecim kwartale NFZ będzie płacić ze środków na 2025 r.
- Aby reforma szpitalnictwa przyniosła oczekiwane rezultaty, musi być po pierwsze zaakceptowana na szczeblu regionów, po drugie – musi wokół niej powstać konsensus polityczny
O tym, że NFZ ma problem z uregulowaniem zobowiązań wobec szpitali, w tym za świadczenia nielimitowane, informujemy już od dłuższego czasu. Nie jest to jednak problem jednorodny w całym kraju – kilka województw już zamknęło rozliczenia, praktycznie bez żadnych opóźnień. Większość ma jednak bardzo duże problemy. Największe, tradycyjnie – województwa mazowieckie i śląskie, gdzie jest największa koncentracja szpitali, w tym placówek wysokospecjalistycznych. Tylko na Mazowszu wartość niezapłaconych świadczeń nielimitowanych za drugi kwartał przekracza 250 mln zł, a gdy dodać do tego programy lekowe i chemioterapię, zobowiązania wobec szpitali przekraczają 320 mln zł.
Tymczasem na stole leży 1,6 mld zł – tyle minister zdrowia znalazła w swoim budżecie. Czy pieniądze zostaną podzielone zgodnie z algorytmem (który jest niekorzystny dla Śląska i Mazowsza), czy też tym razem algorytm nie zostanie użyty? Pytany przez nas o to prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Waldemar Malinowski, który uczestniczył w spotkaniu ZO ZPP w Mikołajkach, przyznał, że nie wie. – Dla nas najważniejsza jest jasna zapowiedź zapłacenia za wszystkie wykonane świadczenia nielimitowane za drugi kwartał – podkreślił, dodając jednocześnie, że pracodawcy i samorządowcy zamierzają rozmawiać z ministerstwem i NFZ również o zapłacie za nadwykonania w świadczeniach limitowanych. – One zostały wykonane – stwierdził.
Szpitale cieszy deklaracja zapłaty za świadczenia nielimitowane wykonane w trzecim kwartale, choć tu po pierwsze nie padł żaden termin (szpitale złożą rozliczenia do 20 października), po drugie – nie wiadomo, skąd będą pochodzić pieniądze. Wersja optymistyczna mówi, że być może pod koniec roku budżet państwa znajdzie jakieś środki dla ochrony zdrowia – i wtedy co prawda szpitale otrzymają pieniądze na początku roku, ale będą to jeszcze środki za 2024 rok. Wersji pesymistycznych, które krążą w kuluarach, jest więcej, w tym taka, że za świadczenia wykonane w trzecim kwartale NFZ będzie płacić ze środków na 2025 rok. Jednym z powodów jest bieżąca sytuacja budżetu – minister finansów musi znaleźć pieniądze na odbudowę po powodzi w południowo-zachodniej Polsce i budżet, który i tak jest bardzo napięty, raczej będzie szukał oszczędności. O „wolne środki” może być w tym roku po prostu trudno.
W Mikołajkach rozmawiano nie tylko o bieżących problemach finansowych, ale też o planowanej reformie szpitalnictwa. Minister zdrowia przedstawiła założenia i – po raz pierwszy – kalendarium zmian. Jak powiedział nam Waldemar Malinowski, w tej chwili w regionach będą trwać rozmowy dyrektorów szpitali powiatowych i starostów, którzy muszą się opowiedzieć, czy w ogóle są zainteresowani przystąpieniem do proponowanych zmian. – Cały czas słyszymy, że to jest propozycja oparta na zasadzie dobrowolności – przypomniał prezes OZPSP. – Będziemy się też zastanawiać razem ze Związkiem Powiatów Polskich, z prezesem Andrzejem Płonką, na ile proponowane zmiany są realne i w jakim zakresie możliwe do zrealizowania.
W ocenie prezesa Malinowskiego, aby reforma przyniosła oczekiwane rezultaty, musi być po pierwsze zaakceptowana na szczeblu regionów, po drugie – musi wokół niej powstać konsensus polityczny. – To jest jak z obronnością państwa. Klasa polityczna musi się porozumieć co do strategicznych punktów zmian. Inaczej po kolejnych wyborach grozi nam ponowna rewolucja – przestrzegł.