Bez zespołów koordynacja opieki nie jest możliwa

Małgorzata Solecka
Kurier MP

W dyskusji podczas XXVIII Międzynarodowego Kongresu PTK jak mantra powracało słowo „zespół”. Monitoring pacjenta, edukacja pacjenta, rehabilitacja pacjenta – to wszystko są zadania dla profesjonalistów medycznych, którzy razem z lekarzem tworzą zespół skoncentrowany (modelowo) wokół pacjenta.

Fot. x.com/PTKardio

  • Rośnie świadomość, że pacjent nie tylko powinien, ale musi być w centrum systemu, żeby jego proces diagnostyczny i terapeutyczny przebiegał sprawnie
  • Coraz szerzej jest akceptowany fakt, że pacjentem nie zajmuje się lekarz, tylko zespół terapeutyczny
  • Nie ma opieki koordynowanej bez koordynatora – i zdecydowanie nie powinien być nim lekarz
  • Etap rehabilitacji traktowany jest po macoszemu, czego dowodem jest choćby to, że w programie KOS-Zawał można rozliczyć pacjenta bez rehabilitacji
  • Czy można pacjenta „przymusić” do korzystania ze wszystkiego, co uwzględnia rehabilitacja kardiologiczna, czy trzeba pozostawić możliwość wybrania opcji, z czego będzie korzystać
  • 80 proc. pacjentów po TAVI jest w stanie, dzięki wsparciu bliskich, korzystać z rozwiązań telemedycznych. Warunkiem jest edukacja i zaangażowanie pacjenta w decyzję co do formy monitorowania

Podczas XXVIII Międzynarodowego Kongresu PTK eksperci dyskutowali o tym, co zrobić, by pacjent kardiologiczny rzeczywiście był w centrum systemu i jak taki system tworzyć. Jak mówiła dr hab. Marta Kałużna-Oleksy, powoli, ale konsekwentnie odchodzimy od systemu, który można nazwać „doktorocentrycznym”. Odbywa się to niejako dwutorowo: po pierwsze, rzeczywiście rośnie świadomość, że pacjent nie tylko powinien, ale musi być w centrum systemu, żeby jego proces diagnostyczny i terapeutyczny przebiegał sprawnie, po drugie – coraz szerzej jest akceptowany fakt, że pacjentem nie zajmuje się lekarz, tylko zespół terapeutyczny. I że lekarz jest co prawda niezwykle ważnym, ale równorzędnym elementem tego zespołu, który współtworzą razem z nim pielęgniarka, psycholog, dietetyk, fizjoterapeuta. Każdy z profesjonalistów medycznych ma swoje zadania i te role się uzupełniają.

Aby jednak ten model opieki stawał się powszechny, jak mówiła specjalistka, konieczne są również zmiany systemowe i muszą one zachodzić szybciej. – Chodzi na przykład o narzędzia, które pozwalają na komunikację między poszczególnymi członkami zespołu – stwierdziła. Komunikacja w ramach zespołu jest tym ważniejsza, że bez niej trudno wypracować jeden przekaz, jaki usłyszy pacjent. Brak takiego przekazu, podkreślała ekspertka, jest błędem.

Nie ma opieki koordynowanej bez koordynatora i zdecydowanie – podkreślała dr hab. Oleksy-Kałużna – nie powinien być nim lekarz. Lekarz ustala plan opieki nad pacjentem, ale nie nadzoruje jego realizacji. Jak mówiła, badania naukowe potwierdzają, że w oddziałach, w których opieka jest we wzorcowy sposób realizowana przez zespół multidyscyplinarny, śmiertelność pacjentów jest mniejsza niż tam, gdzie panuje tradycyjny model opieki. Również w Polsce doświadczenia choćby z programem KOS-Zawał czy z pilotażu opieki koordynowanej pokazują korzyści z takiego podejścia. Dużo zależy, przyznała dr hab. Kałużna-Oleksy, od ordynatorów i szefów klinik, którzy muszą dać impuls do zmiany i zaangażować się w tworzenie takich zespołów.

Dr Zbigniew Eysymontt, kardiolog i specjalista rehabilitacji medycznej, podkreślał kluczowe, z punktu widzenia szans pacjenta kardiologicznego na dłuższe życie, znaczenie etapu rehabilitacji, który w tej chwili traktowany jest po macoszemu, czego dowodem jest choćby to, że w programie KOS-Zawał – modelowym i podawanym jako przykład sukcesu – można rozliczyć pacjenta bez rehabilitacji. Jest ona traktowana fakultatywnie, ale też organizacja (jak przyznano choćby podczas innej sesji, gdzie prezentowane były założenia Krajowej Sieci Kardiologicznej) nie sprzyja temu, by pacjenci korzystali z oferty. Nie ma bowiem wystarczającej dostępności geograficznej ośrodków.

Osobnym problemem jest brak kompleksowego podejścia do rehabilitacji. – Kojarzy się ona z bieżnią czy rowerkiem. Wysiłek fizyczny jest oczywiście bardzo ważną składową rehabilitacji, ale tylko składową – wskazywał ekspert, podkreślając wagę samej edukacji, jako jednego z elementów profilaktyki wtórnej. Pacjent, który po leczeniu ostrych problemów kardiologicznych trafia na rehabilitację, musi otrzymać całościową opiekę: trening, edukację, w tym edukację dotyczącą diety i innych prozdrowotnych wyborów, ale też na tym etapie powinna być dokonana optymalizacja farmakoterapii.

– Przywrócić pacjenta do zdrowia i zapobiec nawrotom choroby to podstawowe zdania dla ośrodka prowadzącego rehabilitację kardiologiczną – podkreślał. W Polsce tylko niewielki odsetek pacjentów uczestniczy w rehabilitacji kardiologicznej. Nie zmieni się to, konkludował dr Eysymontt, bez rozwoju ambulatoryjnych ośrodków oraz, równolegle, telerehabilitacji.

Jednak, jak podkreślał prof. Marek Gierlotka, nic nie wydarzy się bez woli pacjenta. Tu również pytań i wyzwań jest bardzo dużo. – Czy można pacjenta „przymusić” do korzystania ze wszystkiego, co uwzględnia rehabilitacja kardiologiczna, czy trzeba pozostawić możliwość wybrania opcji, z czego będzie korzystać – zastanawiał się, zastrzegając, że na pewno punktem obowiązkowym musi być planowanie wysiłku fizycznego, żeby pacjent miał świadomość, jaki poziom jest efektywny dla procesu zdrowienia.

O szansach na lepsze, bardziej skuteczne zaangażowanie pacjentów mówiła też prof. Ewa Piotrowicz, wskazując na rozwiązania telemedyczne, które wspomagają (a na pewno mogą wspomóc, jeśli są właściwie użyte) długoterminową opiekę ambulatoryjną nad pacjentem kardiologicznym. Wachlarz rozwiązań jest bardzo szeroki – to np. wideorozmowy, umożliwiające ocenę stanu pacjenta, monitorowanie parametrów życiowych dzięki urządzeniom zewnętrznym, ale również wszczepialnym, narzędzia do telerehabilitacji. – Czy pacjenci są na to gotowi? – pytała specjalistka. Są badania, które potwierdzają, że gotowość jest, a korzyści mogą odnieść również osoby wręcz wykluczone cyfrowo, albo też takie, o których powszechnie się sądzi, że takie są, czyli seniorzy. – 80 proc. pacjentów po TAVI jest w stanie, dzięki wsparciu bliskich, zwłaszcza wnuków, korzystać z rozwiązań telemedycznych. Warunkiem jest edukacja i zaangażowanie pacjenta w decyzję co do formy monitorowania – mówiła ekspertka.

Wyniki badań pokazują również, że grupa pacjentów, którzy w ogóle nie współpracują w zakresie zastosowanego rozwiązania, to ok. 20 proc. Pozostali współpracują częściowo lub w pełni. Jednocześnie są też badania, które dowodzą, że z czasem zaangażowanie pacjentów słabnie – lepiej współpracują na początku, a po pół roku nawet połowa nie stosuje się do założeń telemonitoringu.

W trakcie dyskusji jak mantra powracało słowo „zespół”. Monitoring pacjenta, edukacja pacjenta, rehabilitacja pacjenta – to wszystko są zadania dla profesjonalistów medycznych, którzy razem z lekarzem tworzą zespół, skoncentrowany (modelowo) wokół pacjenta. Osiągnięcie takich modelowych rozwiązań, jak mówił dr Łukasz Pietrzykowski z Katedry Rehabilitacji Kardiologicznej i Promocji Zdrowia Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Collegium Medicum w Bydgoszczy, utrudniają stereotypy, „szatkujące” system i utrudniające pełne włączanie pielęgniarek, dietetyków, fizjoterapeutów czy psychologów do zespołów na równoprawnych zasadach. Bez tych zespołów faktyczna koordynacja i kompleksowość opieki nad pacjentem nie tylko na szpitalnym, ale przede wszystkim ambulatoryjnym etapie nie jest możliwa, a pacjent – jak mówił ekspert – staje się z konieczności koordynatorem swojego leczenia, co sprawia, że szybciej się dekompresuje, bo nie dostaje właściwej porady (niekoniecznie lekarskiej) wtedy, gdy jej potrzebuje. Efekt jest opłakany i dla niego, i dla systemu – bo leczenie takiego pacjenta jest i dłuższe, i znacznie bardziej kosztowne.

27.09.2024
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.