Do opieki koordynowanej w POZ przystąpiło już ok. 38 proc. świadczeniodawców. To sukces, choć proces rozszerzania wyraźnie wyhamował, na co mogą mieć wpływ wątpliwości co do finansowania modelu opieki koordynowanej, konkretnie – znaki zapytania, czy NFZ zapłaci za świadczenia wykonane poza limitem. Eksperci wskazują jednak, że problemem jest brak mierników jakości.
Fot. Adobe Stock / Stratocaster
- W 2023 r. wystawiono około pół miliona IPOM dla pacjentów objętych opieką koordynowaną
- Pacjenci objęci OK rzeczywiście rzadziej odwiedzają specjalistów w publicznym systemie, rzadziej też są „wypychani” do systemu prywatnego
- Jeśli nie mierzymy należycie efektywności, to nie wiemy, co w opiece koordynowanej zmienić
- Pięć grup dziedzinowych realizują 422 podmioty z 2,1 tys., które przystąpiły do opieki koordynowanej
- Najbardziej popularna jest kardiologia (1707), następnie diabetologia (1604), pulmonologia (1368), endokrynologia (1288). Nefrologię mają w swojej ofercie 523 podmioty
Rozszerzamy opiekę koordynowaną (OK), ale czy potrafimy powiedzieć, jak przekłada się to na realizację wyznaczony celów operacyjnych? Na przykład, czy dzięki temu zmniejsza się czas oczekiwania na wizyty w AOS? Takie pytania, we wrześniu, podczas konferencji poświęconej jakości w ochronie zdrowia, której współorganizatorem była Uczelnia Łazarskiego, stawiał dr Bernard Waśko, dyrektor NIZP PZH-PIB.
Do tematu wróciła, kontynuując dyskusję na temat sytuacji w podstawowej opiece zdrowotnej, sejmowa podkomisja ds. organizacji ochrony zdrowia. W ostatni czwartek posłowie i eksperci pytali przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia i NFZ o to, jakie efekty – po dwóch latach wdrażania – przynosi opieka koordynowana. Czy na przykład nastąpiło zmniejszenie częstotliwości korzystania ze świadczeń AOS lub czy da się zmierzyć redukcję hospitalizacji.
Marek Karaszewski, dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia (wcześniej przez wiele lat związany z NFZ), poinformował posłów, że zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Zdrowia w 2023 roku wystawiono około pół miliona indywidualnych planów opieki medycznej dla pacjentów objętych opieką koordynowaną. – W pierwszej połowie 2024 roku wystawiono także około pół miliona IPOM. Widać więc, że jest to coraz większa populacja – podkreślił.
Karaszewski przekazał posłom, że twardych danych jeszcze nie ma – jest na to zbyt wcześnie – natomiast zauważalny jest już trend spadkowy: pacjenci objęci opieką koordynowaną rzeczywiście rzadziej odwiedzają specjalistów w publicznym systemie, rzadziej też są „wypychani” z systemu publicznego do prywatnego. Danych na temat hospitalizacji jednak jeszcze nie ma – tu w grę wchodzi nie tylko zbyt krótki czas realizacji modelu opieki koordynowanej (formalnie wystartowała 1 października 2022 roku, ale pierwsze miesiące były czasem głównie podpisywania umów), ale też stosunkowo mało liczna populacja nią objęta.
– Powinniśmy ustrukturyzować mierniki, by lepiej zrozumieć korzyści dla pacjentów i oszczędności dla systemu – mówił Krzysztof Zdobylak, ekspert Naczelnej Izby Lekarskiej, wskazując na przykład na konieczność zmierzenia korzyści, jakie odnosi pacjent: jak skrócił się czas oczekiwania na badania, możliwe do zlecenia w OK, jak poprawiła się dostępność i stan zdrowia. – Warto byłoby się też zastanowić, czy pacjenci objęci opieką koordynowaną w większym stopniu przestrzegają lekarskich zaleceń. Jeśli nie mierzymy należycie efektywności, to nie wiemy, co w opiece koordynowanej zmienić i dostosować – wskazywał.
Na prośbę eksperta samorządu lekarskiego dyrektor Karaszewski przedstawił dane dotyczące realizacji przez podmioty POZ ścieżek pacjenta. Formalnie wystarczy deklaracja wyboru jednej ścieżki, by podmiot był uwzględniany jako realizujący OK, choć – jak mówili eksperci – faktyczny dostęp pacjenta do opieki koordynowanej jest w nim znacząco mniejszy niż wtedy, gdy podmiot realizuje większą liczbę ścieżek (w tej chwili jest ich pięć).
Według danych NFZ pięć grup dziedzinowych (kardiologia, diabetologia, pulmonologia, endokrynologia i nefrologia – najpóźniej dodana) realizują 422 podmioty z 2,1 tys., które przystąpiły do opieki koordynowanej. 485 placówek realizuje cztery ścieżki, trzy – 299, dwie – 357, jedną grupę dziedzinową oferuje pacjentom 429 podmiotów.
A jak to wygląda w poszczególnych dziedzinach? Najbardziej popularna jest kardiologia (1707), następnie diabetologia (1604), pulmonologia (1368), endokrynologia (1288). Nefrologię mają w swojej ofercie 523 podmioty.
Marek Karaszewski, odnosząc się do pytania o strategię rozszerzania modelu opieki koordynowanej na wszystkie poradnie POZ, podkreślał, że takiej strategii nie ma, bo nie ma tak sformułowanego celu – Ministerstwo Zdrowia (oraz sami lekarze POZ) nie zakładają, by w nawet odległej przyszłości 100 proc. poradni POZ mogło świadczyć pacjentom opiekę koordynowaną. Niewątpliwie jednak celem jest stopniowe poszerzanie grona świadczeniodawców, którzy przystąpią do opieki koordynowanej.
Na przeszkodzie nie powinny stanąć finanse. Co prawda już wczesną jesienią pojawiły się niepokojące informacje, że w niektórych regionach NFZ nie reguluje rachunków za nadwykonania w opiece koordynowanej, ale pieniądze mają się znaleźć. – Opieka koordynowana jest świadczeniem limitowanym, ale nie ma obaw, że Fundusz nie zapłaci – podkreślał podczas XX Forum Rynku Zdrowia wiceprezes NFZ Jakub Szulc, tłumacząc, że niedowykonania w opiece koordynowanej kilkakrotnie przekraczały na koniec trzeciego kwartału skalę nadwykonań.