Kodeks Etyki Lekarskiej to drogowskaz etyczny, nie kodeks karny. Jest bardziej konkretny niż dotychczas, odbiera niektórym możliwość tłumaczenia się, że regulacje były niejasne – podkreślają przedstawiciele samorządu lekarskiego. 1 stycznia 2025 roku zaczyna obowiązywać nowy, uchwalony na ostatnim Nadzwyczajnym Zjeździe Lekarzy kodeks.
Fot. x.com/NaczelnaL
- Poprzedni kodeks był nowelizowany wiele lat temu i nie przystawał do całkiem zmienionej rzeczywistości
- W wielu miejscach zapisy kodeksu zostały doprecyzowane w ten sposób, że np. określenie lekarz „powinien” lub „nie powinien” zastąpiono wyrażeniem bardziej jednoznacznym
- Pionom odpowiedzialności zawodowej będzie łatwiej „ścigać” lekarzy, łamiących nie tylko postanowienia KEL, ale też przepisy ustawowe
- Jednym z punktów, który budzi najwięcej emocji, jest kwestia teleporad. Pierwotna propozycja jego brzmienia była bardzo rozbudowana, ale ostatecznie w kodeksie znalazł się zapis dość zwięzły
- Z całą pewnością teleporada musi odbywać się w czasie rzeczywistym. Jednym z grzechów pierworodnych tzw. receptomatów było i jest to, że są oparte na komunikacji asynchronicznej
- Art. 12. nakazuje poinformowanie pacjenta, że przy stawianiu diagnozy lub w procesie terapeutycznym będą wykorzystywane algorytmy AI oraz uzyskanie od pacjenta „świadomej zgody”
- Nowy KEL dopuszcza reklamowanie przez lekarza swoich usług. Niedozwolone będzie wykorzystywanie wizerunku (tytułu, specjalizacji) przy promowaniu usług czy produktów niezwiązanych z zawodem lekarza
- Lekarz będzie też odpowiedzialny za informację o oferowanych usługach opublikowaną przez osoby trzecie w jego imieniu lub na jego rzecz
Jak podkreślano na wtorkowym spotkaniu w Naczelnej Izbie Lekarskiej, majowy zjazd uchwalił nowy kodeks, bo poprzedni był nowelizowany wiele lat temu (ostatnia nowelizacja, polegająca na dodaniu jednego rozdziału dotyczącego związków lekarzy z przemysłem, miała miejsce w 2008 roku, całościowo KEL był zmieniany jeszcze wcześniej) i nie przystawał do całkiem zmienionej rzeczywistości – z racji postępów technologicznych, ale też np. pandemii, nie mógł się odnosić choćby do teleporad (i całego segmentu związanych z nimi problemów, zwłaszcza generowanych przez receptomaty) czy wykorzystania narzędzi cyfrowych oraz sztucznej inteligencji w pracy lekarza.
Czy można mówić o zaostrzeniu KEL? W wielu miejscach zapisy kodeksu zostały doprecyzowane w ten sposób, że np. określenie lekarz „powinien” lub „nie powinien” zastąpiono wyrażeniem bardziej jednoznacznym. Przedstawiciele samorządu czynią jednak od razu ważne zastrzeżenie. – To nie jest kodeks karny, tylko wsparcie dla lekarza w kwestiach moralnych. Jest bardziej konkretny niż dotychczas, odbiera niektórym możliwość tłumaczenia się, że regulacje były niejasne. Przypadki z życia wzięte na pewno napisały nam pewne artykuły: upowszechnienie się receptomatów, medycznych influencerów prowadzących jednocześnie sklepy itp. – wyjaśnia dr Artur de Rosier, przewodniczący Komisji Etyki Lekarskiej Naczelnej Rady Lekarskiej. W wielu kwestiach pionom odpowiedzialności zawodowej będzie łatwiej „ścigać” lekarzy, łamiących nie tylko postanowienia KEL, ale też przepisy ustawowe, przede wszystkim przepisy ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Dotyczy to, na przykład, zakazu wykorzystywania tytułu lekarza (a także specjalizacji) do promowania działalności gospodarczej niezwiązanej z zawodem lekarza.
Jednym z punktów, który budzi najwięcej emocji, jest kwestia teleporad. Jak tłumaczył przewodniczący Komisji Etyki Lekarskiej, pierwotna propozycja jego brzmienia była bardzo rozbudowana, ale ostatecznie w kodeksie znalazł się zapis dość zwięzły: „Lekarz podejmuje się opieki nad pacjentem po uprzedniej ocenie jego stanu. Lekarz wybiera taką formę konsultacji (w szczególności wizyta stacjonarna, teleporada), która zapewnia pacjentowi dostępną jakość i ciągłość opieki medycznej.” Dr de Rosier tłumaczył, że najlepszą formą kontaktu lekarza z pacjentem jest kontakt osobisty. Mogą występować jednak sytuacje szczególne, gdy teleporada będzie równoważną alternatywą (np. gdy pacjent zapomniał wziąć leków na wakacje, ale również wtedy, gdy jest tylko wstępem do ewentualnej dalszej diagnostyki czy leczenia).
Z całą pewnością teleporada musi natomiast odbywać się w czasie rzeczywistym. Jak wskazywał ekspert, jednym z grzechów pierworodnych tzw. receptomatów było i jest to, że są oparte na komunikacji asynchronicznej. Pacjent wypełnia test, ankietę, a kontakt z lekarzem odbywa się za pośrednictwem np. maila czy komunikatora, często z odroczonym czasem zwrotnej odpowiedzi. – Stosowanie ankiety medycznej przed wizytą może stanowić uzupełnienie, ale nie zastąpienie przeprowadzenia wywiadu z pacjentem. Niedopuszczalne jest podejmowanie decyzji medycznych wyłącznie na podstawie ankiety medycznej, co ma miejsce w przypadku tzw. receptomatów – mówił dr Artur de Rosier.
Nowością są zapisy dotyczące AI, czyli art. 12., który – między innymi – nakazuje poinformowanie pacjenta, że przy stawianiu diagnozy lub w procesie terapeutycznym będą wykorzystywane algorytmy AI oraz uzyskanie od pacjenta „świadomej zgody”. Oczywiście, co również jest zapisane w KEL, lekarz może wykorzystywać tylko takie algorytmy, które zostały dopuszczone do użytku medycznego i są odpowiednio certyfikowane. KEL stwierdza również bardzo wyraźnie, że ostateczną decyzję diagnostyczną i terapeutyczną zawsze podejmuje lekarz. To oznacza, że AI traktowana jest wyłącznie jako narzędzie wspomagające, a nie wyręczające lekarza w pracy.
Dr Artur de Rosier tłumaczył, że uzyskanie świadomej zgody od pacjenta jest konieczne tylko wtedy, gdy AI jest rozwiązaniem fakultatywnym. Nie zawsze tak jest – jak mówił, choćby nowoczesne aparaty TK czy EKG mają „zaszyte” algorytmy AI i wręcz nie można ich nawet wyłączyć. W tej sytuacji zgoda pacjenta nie może być wymagana, choć warto, by informacja na ten temat była umieszczona w dostępnym dla pacjentów miejscu.
– Świadoma zgoda pacjenta na zastosowanie AI może być wyrażona ustnie albo przez takie zachowanie się pacjenta, które w sposób niebudzący wątpliwości wskazuje na jego wolę – np. położenie się na kozetce do badania, kontynuację rozmowy z lekarzem (zgodnie z art. 16 ust. 8 KEL). Art. 12 KEL nie wprowadza wymogu uzyskania zgody w formie pisemnej. Zgoda na zastosowanie AI nie musi być odrębna od świadomej zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego – jeżeli pacjenci zostali odpowiednio poinformowani o wykorzystaniu AI w procesie diagnostycznym lub terapeutycznym, ich zgoda na udzielenie świadczenia zdrowotnego będzie obejmować również zgodę na wykorzystanie AI do realizacji tego świadczenia – można przeczytać w komentarzu do artykułu 12., jaki w środę 27 listopada opublikowała na stronie Naczelna Izba Lekarska. Jak podkreślali przedstawiciele samorządu, takie komentarze publikowane są w każdą środę i mają za zadanie przybliżyć lekarzom nowy Kodeks Etyki Lekarskiej. Osobno przygotowywane jest zbiorcze opracowanie o charakterze nie użytkowym, a prawniczym – na potrzeby, przede wszystkim, pionów odpowiedzialności zawodowej samorządu lekarskiego.
Nowy KEL dopuszcza reklamowanie przez lekarza swoich usług – unijna dyrektywa nie pozwala na zakazywanie „informacji handlowej”, a tak właśnie tę kwestię reguluje jeszcze obowiązujący kodeks. Od stycznia lekarz będzie mógł się reklamować, choć pod pewnymi warunkami. Niedozwolone będzie wykorzystywanie wizerunku (tytułu, specjalizacji) przy promowaniu usług czy produktów niezwiązanych z zawodem lekarza. Lekarz będzie też odpowiedzialny za informację o oferowanych usługach opublikowaną przez osoby trzecie w jego imieniu lub na jego rzecz. Chodzi np. o sytuacje, które trafiają do sądów lekarskich, gdy placówka umieszcza informację, że przyjmuje w niej lekarz X, specjalista, podczas gdy lekarz nie jest jeszcze specjalistą lub jest specjalistą, ale w innej dziedzinie niż podana w informacji. Dotychczas lekarze zwykle bronili się, że to nie oni odpowiadają za publikowanie takich informacji – od 2025 roku ta linia obrony już nie będzie tak skuteczna.