Dyskusja podczas wtorkowej Komisji Zdrowia koncentrowała się wokół planu finansowego NFZ na przyszły rok, wciąż niezaakceptowanego przez Ministerstwo Finansów. Posłowie pytali też o bieżącą kondycję finansową Funduszu i jego finansową płynność.
Fot. Adobe Stock
Komisja Zdrowia poparła zmianę planu finansowego NFZ na ten rok. Niespodzianki w głosowaniu nie było: choć posłowie opozycji mieli całą listę pytań i nie szczędzili rządowi krytyki, w ostatecznym głosowaniu nikt nie był przeciw. Zmianę planu Komisja Zdrowia zaopiniowała pozytywnie jedynie przy dwóch głosach wstrzymujących się. Taka zgodność wynikała po części z tego, że – jak mówił Bolesław Piecha (PiS) – w samej końcówce roku NFZ zmienia plan rutynowo, i najczęściej są to małe kwoty, wynikające z porządkowania stanu wykonania planu. Dyrektor Departamentu Ekonomiczno-Finansowego NFZ Dariusz Jarnutowski tłumaczył, że łączne planowane przychody i koszty zostaną zwiększone o 826 mln 269 tys. zł, co oznacza 0,5 proc. planu finansowego NFZ.
Pieniądze, jak podkreślał wiceprezes NFZ Jakub Szulc, będą podzielone pomiędzy oddziały Funduszu zgodnie z ustawowym algorytmem. Więcej pieniędzy ma zostać przeznaczone na leczenie szpitalne (280 mln zł), AOS (266 mln zł) oraz POZ (270 mln zł). Bolesław Piecha chciał wiedzieć, skąd wynika zwiększenie wydatków na POZ – jedynym obszarem, w którym mogą wystąpić tam nadwykonania jest opieka koordynowana, a jeszcze niedawno przedstawiciele NFZ i MZ zapewniali, że ewentualne nadwykonania w opiece koordynowanej zostaną sfinansowane z niedowykonań. Było to jednak jedno ze szczegółowych pytań, na które posłowie w trakcie posiedzenia nie otrzymali odpowiedzi.
O 148 mln zł mniejsze niż planowano okazały się koszty leczenia antyretrowirusowego osób żyjących z HIV. Ale nowelizacja planu była konieczna również dlatego, że zanotowano mniejsze wpływy z lokat – o 313 mln zł. Janusz Cieszyński (PiS) zwrócił uwagę, że w poprzednim roku dodatnie salda na rachunkach NFZ windowały wpływy z tego tytułu (Fundusz był wręcz „oskarżany”, że trzyma pieniądze na kontach, zamiast przekazywać je świadczeniodawcom). Ponieważ, jak podkreślał, oprocentowanie lokat się nie zmieniło, bo stopy procentowe pozostawały na tym samym poziomie, tąpnięcie we wpływach z tytułu odsetek oznacza, że pieniędzy na rachunkach NFZ nie ma. Również Krzysztof Zdobylak, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej, zwracał uwagę, że mniejsze wpływy z lokat sygnalizują problemy z płynnością płatnika.
Czesław Hoc (PiS) zwracał uwagę, że skala zmian planu finansowego jest tak niewielka, że w żaden sposób nie odpowiada skali potrzeb finansowych systemu. Wiceprezes Szulc przypomniał jednak, że jest to zmiana techniczna, zaś w trakcie roku plan finansowy NFZ powiększył się o 22,4 mld zł.
Wiceminister zdrowia Jerzy Szafranowicz podkreślał z kolei, że zmiany w planie finansowym na 2024 r., a także nowelizacja ustawy okołobudżetowej, pozwolą na sfinansowanie wszystkich świadczeń nielimitowanych do końca 2024 r.
Posłowie opozycji pytali jednak przede wszystkim o perspektywy na przyszły rok, przypominając, że wciąż nie jest podpisany plan finansowy na 2025 rok. Jerzy Szafranowicz mówił, że MZ i MF wyjaśniają jeszcze „kilka wątpliwości”, że resort zdrowia chciałby doprowadzić do zaakceptowania planu jak najszybciej i ma nadzieję, że stanie się to w ciągu „tygodnia, najdalej dwóch”. Jakub Szulc przypomniał, że brak akceptacji planu nie oznacza, że go nie ma – NFZ, gdyby okazało się, że uzgodnienia między ministerstwami się przeciągną, będzie działać na podstawie planu przygotowanego, przedstawionego do akceptacji. Projekt planu finansowego NFZ na 2025 r. zakłada 183,6 mld zł na koszty świadczeń medycznych. Wpływy ze składki zdrowotnej oszacowano na ponad 173 mld zł.