Sejmowa podkomisja nadzwyczajna przyjęła rządowy projekt nowelizacji ustawy o składce zdrowotnej, zakładający obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców od 1 stycznia 2026 roku. Wcześniej posłowie wysłuchali informacji o wnioskach płynących z raportu na temat luki finansowej w NFZ. Przepadł wniosek Marceliny Zawiszy o odrzucenie projektu obniżenia składki.
W środę przed południem eksperci Federacji Przedsiębiorców Polskich i Instytutu Finansów Publicznych zaprezentowali raport, z którego wynika, że w latach 2025-2028 luka w finansach NFZ (różnica między przychodami ze składek zdrowotnych a kosztami gwarantującymi utrzymanie obecnej dostępności świadczeń) może wynieść blisko ćwierć biliona złotych. Wojciech Wiśniewski, odpowiadając na pytanie, czy argumenty zawarte w raporcie przebiją się do polityków, stwierdził, że pierwszy test będzie mieć miejsce w środę po południu, gdy zbierze się podkomisja, pracująca nad projektem o zmniejszeniu składek zdrowotnych przedsiębiorców.
Choć posłowie na środowym posiedzeniu mieli zająć się tylko procedowaniem projektu (dyskusja odbyła się dwa tygodnie wcześniej), przewodnicząca podkomisji dopuściła do głosu Wojciecha Wiśniewskiego, który przedstawił posłom kluczowe wnioski z raportu FPP i IFP. Ekspert zaapelował wprost o wstrzymanie prac nad projektem, tłumacząc, że zmniejszenie składki pogłębi problemy ze zrównoważeniem finansów publicznego płatnika, w tej chwili pozbawionego już wszelkich rezerw i w coraz większym stopniu uzależnionego od dotacji z budżetu państwa.
– Takie uzależnienie jest szalenie groźne, ponieważ nie można w prosty sposób uzupełnić tych wydatków, nie zabierając innym pozycjom w budżecie – mówił Wiśniewski, nawiązując do objęcia Polski procedurą nadmiernego deficytu i jednocześnie ścisłego powiązania budżetu NFZ z całością finansów publicznych, czego skutki będą odczuwalne już od przyszłego roku.
Posłowie koalicji rządzącej podkreślali jednak, że Ministerstwo Finansów, przedstawiając projekt ustawy zmniejszającej składkę zdrowotną dla przedsiębiorców, wzięło pod uwagę konieczność zrekompensowania ewentualnych ubytków, przypominali również o wielomiliardowej dotacji, jaką budżet państwa zapewnił w tym roku publicznemu płatnikowi. Z tym stanowiskiem nie zgodziła się Marcelina Zawisza (Razem), która uświadamiała posłom, że tak naprawdę rząd realizuje wyłącznie krytykowaną w poprzedniej kadencji ustawę 7 proc. PKB na zdrowie. – Dotacja pokrywa tylko minimum, wynikające z tej PiS-owskiej ustawy – przypominała, dodając, że będąc w opozycji, posłowie klubów w tej chwili popierających rząd zapowiadali poprawienie ustawy przychodowej przez wykreślenie z niej reguły n-2. – Jednak nie pracujemy nad taką ustawą, tylko nad ustawą zmniejszającą składkę zdrowotną – mówiła z rozgoryczeniem. Zawisza złożyła wniosek o odrzucenie projektu, jednak nie zyskał on poparcia.
Przygotowany przez podkomisję projekt trafi teraz pod obrady połączonych komisji zdrowia oraz finansów publicznych.
Rządowy projekt nowelizacji ustawy o składce zdrowotnej trafił do Sejmu w listopadzie 2024 roku. Resort finansów podkreśla, że ma on na celu uporządkowanie oraz uproszczenie zasad rozliczania składki zdrowotnej dla przedsiębiorców oraz obniżenie wysokości składki zdrowotnej, szczególnie dla przedsiębiorców o niskich i średnich dochodach i jest „rozsądnym kompromisem” między oczekiwaniami przedsiębiorców i możliwościami budżetu państwa. Koalicja Obywatelska i kluby Trzeciej Drogi obiecywały w kampanii wyborczej powrót do regulacji sprzed wprowadzenia Polskiego Ładu, jednak spełnienie tej obietnicy okazało się niemożliwe. Według wyliczeń MF na zmianach skorzysta 94 proc. przedsiębiorców, a trzy czwarte z nich będzie płacić niską, stałą składkę zdrowotną. Zmiany mają być obojętne dla budżetu NFZ – ubytki zostaną zrekompensowane dotacją.