Jeszcze w tym roku do koszyka świadczeń gwarantowanych zostaną wprowadzone dwa nowe świadczenia: test FIT i niskodawkowa tomografia komputerowa – poinformował resort zdrowia. W czwartek sejmowa Podkomisja ds. organizacji ochrony zdrowia wzięła pod lupę zakończony już program Profilaktyka 40 Plus, posłowie rozmawiali też szerzej o wyzwaniach związanych z profilaktyką, szczególnie osób dorosłych.
Posiedzenie Podkomisji ds. organizacji ochrony zdrowia, 8 maja 2025 r. Fot. Sejm
- Jeszcze w tym roku do koszyka świadczeń gwarantowanych zostaną wprowadzone dwa nowe świadczenia: test FIT i niskodawkowa tomografia komputerowa – zapowiada MZ
- Onkolodzy w ostatnich tygodniach nie kryli zaniepokojenia, że test FIT nie został uwzględniony w programie „Moje zdrowie”
- Ministerstwo ma w planach dalsze wzmacnianie profilaktyki, wyzwaniem jednak cały czas pozostaje niska, niezadowalająca zgłaszalność
- Resort zamierza mocniej zaangażować POZ do uświadamiania i edukowania pacjentów na temat konieczności i korzyści płynących z monitorowania stanu zdrowia
- Temat zgłaszalności wybrzmiał również w kontekście zakończonego, trwającego niemal cztery lata programu „40 Plus”, z którego skorzystały nieco ponad 4 mln osób
- Osoby, które w ostatniej chwili uzyskały skierowanie na badania bądź materiał został u nich pobrany, jeszcze przez pewien okres będą mogły te badania wykonać i udzielone świadczenia w tym zakresie zostaną rozliczone świadczeniodawcom
- W trakcie dyskusji strona społeczna pytała m.in. o mierniki oceny programu, a raczej programów profilaktyki – zarówno zakończonego, jak i tego, który właśnie wystartował
– Planujemy w tym roku zamknąć temat i wprowadzić do koszyka programów zdrowotnych test FIT (na krew utajoną w kale – w kierunku raka jelita grubego) oraz niskodawkową tomografię komputerową, która ma służyć wczesnemu wykryciu raka płuca – zapowiedziała Dominika Janiszewska-Kajka, zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia.
Jak przyznała, wynika to z Narodowej Strategii Onkologicznej, jednak największe znaczenie mają głosy pacjentów i ekspertów, wnioskujących o systemowe rozwiązanie tej sprawy. Zaledwie w tym tygodniu dr hab. Beata Jagielska, dyrektor NIO-PIB im. Marii Skłodowskiej-Curie, podczas wspólnej konferencji Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, poświęconej tematowi profilaktyki zdrowotnej, zwracała uwagę, że test FIT „zniknął” z programu „Moje zdrowie”, który zastąpił program Profilaktyka 40 Plus. Ekspertka wyrażała nadzieję, że być może to badanie zostanie szybko wprowadzone do koszyka świadczeń gwarantowanych – słowa, które padły w czwartek, są potwierdzeniem, że taki jest (szybki) plan.
Panel badań w programach profilaktycznych ma się zwiększać i zmieniać. – Wprowadzone zostało badanie HPV-DNA i cytologia na podłożu płynnym. To ważna zmiana, która pozwoli na cykliczne badanie kobiet co pięć lat tym testem. Jeżeli test wychodzi pozytywnie, to następuje wykonanie cytologii płynnej. Cytologię klasyczną chcemy powoli wyprowadzić z systemu – poinformowała urzędniczka. Zmiany weszły w życie, a pacjentki będą mogły korzystać z badań od 1 lipca, bo najpierw muszą one zostać zakontraktowane.
Przedstawicielka resortu zdrowia podkreśliła, że ministerstwo ma w planach dalsze wzmacnianie profilaktyki, wyzwaniem jednak cały czas pozostaje niska, niezadowalająca, zgłaszalność. – Czy wynika ona z ograniczeń komunikacyjnych, czy braku świadomości? Prawdopodobnie z obu tych czynników – wskazywała, dodając, że odpowiedzią na pierwszy problem byłoby wprowadzenie pewnych rozwiązań mobilnych, o czym ministerstwo również myśli. Aby zwiększyć zgłaszalność pacjentów na te badania, resort zamierza mocniej zaangażować POZ do uświadamiania i edukowania pacjentów na temat konieczności i korzyści płynących z monitorowania stanu zdrowia.
Temat zgłaszalności wybrzmiał również w kontekście zakończonego, trwającego niemal cztery lata programu „40 Plus”. Bilans? Skorzystały z niego nieco ponad 4 mln osób. Możliwe były „powroty” (każde przedłużenie programu niosło możliwość kolejnego skorzystania z oferty), lwia część beneficjentów korzystała jednak z programu raz. W większości zgłaszały się kobiety, co nie stanowi zaskoczenia, bo kobiety dużo chętniej korzystają z badań profilaktycznych niż mężczyźni, choć odsetek tych, które regularnie się badają, odstaje w Polsce od europejskiej średniej.
Zgodnie z rozporządzeniem program był realizowany do 30 kwietnia 2025 roku. Jak jednak wspomniano na posiedzeniu podkomisji, jest wiele osób, które otrzymały skierowania na badania tuż przez zakończeniem programu. Dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego Dagmara Korbasińska-Chwedczuk tłumaczyła, że osoby te będą mogły wykonać badania, mimo formalnego zakończenia pilotażu. – Rozporządzenie określa, że osoby, które w ostatniej chwili uzyskały skierowanie na badania bądź materiał został u nich pobrany, jeszcze przez pewien okres będą mogły te badania wykonać i udzielone świadczenia w tym zakresie zostaną rozliczone świadczeniodawcom. Zmiana w rozporządzeniu pilotażowym została wykonana tak, żeby było to możliwe, aby wszystkie badania były wykonane i ich wykonanie było opłacone – zaznaczyła przedstawicielka resortu zdrowia.
Posłowie pytali również o to, w jaki sposób program był promowany. Uzyskali informację, że w 2021 roku na kampanię informacyjno-promocyjną wydano 6 674 669,86 zł. Środki te przeznaczono na działania w telewizji, radiu, Internecie, na nośnikach zewnętrznych oraz w prasie. W kolejnym roku skupiono się na emisji spotów w radiu i telewizji, co kosztowało 2 867 458,85 zł. Od 2023 roku nie wydatkowano już specjalnych środków na promocję, a komunikaty dotyczące programu były publikowane wyłącznie w oficjalnych kanałach Ministerstwa Zdrowia. – Mimo to przez ten czas program funkcjonował i był znany – oceniła dyrektor DZP.
W trakcie dyskusji strona społeczna pytała m.in. o mierniki oceny programu, a raczej programów profilaktyki – zarówno zakończonego, jak i tego, który właśnie wystartował. Jaki odsetek zgłoszeń MZ uzna za satysfakcjonujący, skoro średnia roczna w programie „Profilaktyka 40 Plus” oscylowała wokół 5 proc. (milion spośród około 20 mln uprawnionych). Zwracano też uwagę m.in. na brak informacji – istotnych dla oceny zakończonego programu – jaki odsetek pacjentów, którzy skorzystali z badań i powinni wykonać kolejny ruch, czyli udać się z nimi na konsultację lekarską, tego nie zrobił. Jednym z wniosków, jakie resort zdrowia wyciągnął z wdrożonego cztery lata temu programu jest zapewnienie domknięcia badań profilaktycznych przez ich ocenę – choć tylko w przypadku, gdy wskażą one na konieczność interwencji medycznej, odbędzie się konsultacja lekarska, same wyniki będzie mogła w POZ ocenić pielęgniarka.