Zawirowania wokół lipidogramu w bilansie sześciolatka

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Od maja lekarze POZ, w ramach bilansu zdrowia sześciolatka, mają wykonywać lipidogram. Program badań przesiewowych w kierunku hipercholesterolemii rodzinnej budzi ogromne nadzieje, bo może pomóc wykryć obciążenie, prowadzące w wielu przypadkach do udaru czy zawału serca u członków rodziny kilkulatka. Brakuje tylko jednego – finansowania. Jest to jednocześnie pierwsze (i jedyne) w bilansach zdrowia dzieci badanie wykonywane z krwi.


Fot. Adobe Stock

  • Nie chodzi o duże kwoty, bo mowa o ok. 5 mln zł w wariancie bazowym
  • Program wszedł w życie, zanim ustalono zasady jego finansowania
  • Hipercholesterolemia rodzinna może dotykać 1 na 200 dzieci
  • W tym momencie koszty badania są w stawce kapitacyjnej
  • Do końca miesiąca do poradni POZ ma trafić algorytm postępowania w przypadkach stwierdzenia hipercholesterolemii u dziecka

Problemu być nie powinno. Nie chodzi o duże kwoty, bo mowa o ok. 5 mln zł w wariancie bazowym. 22 listopada prezes AOTMiT wydał rekomendację w sprawie zasadności kwalifikacji świadczenia opieki zdrowotnej „Badania przesiewowe w kierunku hipercholesterolemii rodzinnej realizowane jako element badania bilansowego wykonywanego na etapie rocznego obowiązkowego przygotowania przedszkolnego” jako świadczenia gwarantowanego. Czytamy w niej, między innymi: – Uwzględniono koszty zgodnie z Zarządzeniem nr 106/2023/DSOZ Prezesa NFZ, które określa wycenę produktu rozliczeniowego 5.01.02.6000025 – kontrolnego profilu lipidowego na poziomie 23,71 zł, realizowanego w ramach świadczenia 18.7110.001.02 Profilaktyka 40 PLUS.

AOTMiT oszacowała koszty programu w pierwszym roku „w scenariuszu bazowym: 4,4 mln zł; a w scenariuszu maksymalnym: 9,5 mln zł” (w kolejnym skala wydatków ma być nieco mniejsza). Ostateczne kwoty zależą przede wszystkim od tego, ile dzieci zostanie objęte badaniem (bilans sześciolatka obejmuje dzieci w wieku 5–7 lat, ok. 350-370 tys. w każdym z roczników, które w tej chwili są objęte badaniem). − Zgodnie z oszacowaniami NFZ, na podstawie aktualnych danych sprawozdawczo-rozliczeniowych, koszty zakwalifikowania analizowanego świadczenia będą się kształtowały na poziomie ok. 5,3 mln zł rocznie. Dodatkowo wskazano, że z uwagi na przedstawiony procent wykonania badania bilansowego zasadnym jest uwzględnienie gratyfikacji za wykonane badanie w kierunku hipercholesterolemii rodzinnej po przeprowadzonym przez lekarza wywiadzie rodzinnym.

Kilka dni temu „Gazeta Wyborcza” opublikowała jednak materiał, z którego wynika, że lekarze rodzinni zrzeszeni w Federacji Porozumienie Zielonogórskie mogą bojkotować badanie lipidogramu, nie zlecać go – bo NFZ za nie dodatkowo nie płaci. Dziennik przypomina, że na dzieci lekarze otrzymują pokaźną stawkę kapitacyjną, a ostatnio dostali nową możliwość osiągania przychodów w postaci dobrze wycenionego programu „Moje zdrowie – bilans zdrowia osoby dorosłej”. – NFZ jest hojny dla poradni POZ – konkluduje „GW”, nie analizując na przykład, że wyższa stawka kapitacyjna za dzieci jest uzasadniona przede wszystkim znacznie częstszym korzystaniem przez nie ze świadczeń w POZ.

Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie w rozmowie z nami nie chce dywagować na temat hojności NFZ i tego, czy z wyższego finansowania opieki nad dziećmi wynika, że poradnie mają ponosić koszty programu przesiewowego, który został – na zlecenie Ministerstwa Zdrowia – oceniony i wyceniony przez AOTMiT. – Nie zniechęcamy nikogo do zlecania badań, jedynie przypominamy, że NFZ będzie ten program finansować, bo ma taki obowiązek – tłumaczy. W jego ocenie nastąpiło jakieś zawirowanie w procesie komunikacji w trójkącie AOTMiT–MZ–NFZ i program wszedł w życie, zanim ustalono zasady jego finansowania.

W podobnym duchu, zresztą na łamach „GW”, zabrała głos prof. Małgorzata Myśliwiec, kierownik Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku oraz pomorski konsultant wojewódzki w dziedzinie endokrynologii i diabetologii dziecięcej, która kilka razy wspomniała o konieczności „rozwiązania problemu” i „znalezienia porozumienia” w sprawie finansowania. Prof. Myśliwiec jest jedną z osób najmocniej zaangażowanych we włączenie lipidogramu do bilansu zdrowia sześciolatka. Wielokrotnie podkreślała, że hipercholesterolemia rodzinna może dotykać jedno na dwieście dzieci, co w skali kraju przekłada się na kilkanaście tysięcy możliwych do uchwycenia rodzin z genetycznym obciążeniem. Często dzięki takiej interwencji w rodzinie diagnozuje się więcej niż jednego dorosłego chorego.

O to, czy jest problem z finansowaniem lipidogramu w bilansie sześciolatka, a jeśli tak, to kiedy i w jaki sposób zostanie on rozwiązany, zapytaliśmy biuro prasowe NFZ. – W tym momencie koszty badania są w stawce kapitacyjnej – usłyszeliśmy. Co na to FPZ? – Musimy o tym porozmawiać osobiście z przedstawicielami płatnika – powiedział nam Jacek Krajewski.

Finanse to jednak niejedyny problem. Eksperci przyznają, że program – choć wszedł w życie – jest tak naprawdę w trakcie tworzenia. Do końca miesiąca do poradni POZ ma trafić algorytm postępowania w przypadkach stwierdzenia zwiększonego stężenia cholesterolu u dziecka. W każdym województwie zostanie wskazana poradnia, do której lekarze POZ będą kierować dzieci z podejrzeniem hipercholesterolemii rodzinnej.

27.05.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.