Być może rząd zakłada, że w przyszłym roku uda się uniknąć kolejnej operacji podwyżkowej, a nawet trwale „ujarzmić” koszty wzrostu wynagrodzeń, ale trudno powiedzieć, czy te kalkulacje w jakikolwiek sposób miały wpływ na wyliczenia towarzyszące projektowaniu finansów dla ochrony zdrowia na 2026 rok.
Fot. Adobe Stock
- Przyszłoroczne przychody NFZ mają wynieść ponad 216,8 mld zł, z czego 26 mld zł to zaplanowana dotacja z budżetu państwa – wynika z nieoficjalnych informacji
- Dyskusja nad projektem planu finansowego NFZ na 2026 rok prawdopodobnie odbędzie się w przyszłym tygodniu, bo zgodnie z przepisami do końca lipca plan powinien być zatwierdzony przez ministra zdrowia
- W 2025 roku przychód ze składki zdrowotnej był planowany na ok. 173 mld zł, w przyszłym wyniesie – na co wskazują kwoty przychodów oraz dotacji – ponad 190 mld zł
- Wojciech Wiśniewski ocenia, że przychody NFZ w stosunku do obecnych potrzeb systemu są zaniżone o minimum 25 mld zł
W poniedziałek „Rynek Zdrowia” podał informacje o kształcie projektu planu finansowego NFZ na 2026 rok, który we wtorek mają otrzymać członkowie Rady NFZ oraz posłowie. Z naszych informacji wynika, że pochodzą one z uzupełnionej prognozy przychodów Funduszu, a sam projekt planu będzie gotowy dopiero we wtorek. Dyskusja nad projektem, który podlega opiniowaniu przez komisje Zdrowia oraz Finansów Publicznych, prawdopodobnie odbędzie się w przyszłym tygodniu, bo zgodnie z przepisami do połowy lipca plan powinien być już w rękach ministra zdrowia, a do końca lipca – powinien być zatwierdzony przez ministra zdrowia (w porozumieniu z ministrem finansów).
W dokumencie, który przywołuje portal, widnieje kwota przychodów 216,8 mld zł, z czego 26 mld zł to zaplanowana dotacja z budżetu państwa. To niespełna 8 mld zł więcej niż planowana wysokość dotacji budżetowej na 2025 rok (18,3 mld zł), nie mówiąc o wykonaniu – obecna wysokość dotacji budżetowej to 21,5 mld zł (można zakładać, że budżet państwa będzie musiał jeszcze dołożyć pieniędzy do zdrowia, niezależnie od tego, ile środków przesunie do NFZ minister Izabela Leszczyna z własnych środków, np. na realizację ustawy podwyżkowej).
Premier Donald Tusk mówił w Sejmie, że w przyszłym roku nakłady na zdrowie wzrosną o 25 mld zł i rzeczywiście wzrosną, bo wyższy będzie przychód ze składki zdrowotnej. W 2025 roku był on planowany na ok. 173 mld zł, w przyszłym wyniesie – na co wskazują kwoty przychodów oraz dotacji – ponad 190 mld zł, co w połączeniu z dotacją da kwotę blisko 217 mld zł. Nie będą to oczywiście jedyne pieniądze na zdrowie, trzeba też uwzględnić kwoty, jakie będzie mieć do dyspozycji minister zdrowia. Ile dokładnie, będzie jasne, gdy ruszą prace nad budżetem państwa, można jednak zakładać, że będzie to kwota rzędu 32-35 mld zł.
Problem polega na tym, że z przyszłorocznego planu finansowego (podobnie jak w tym roku) NFZ będzie musiał pokryć koszty (8,5 mld zł) tegorocznej rekomendacji prezesa AOTMiT, rozliczyć nadwykonania świadczeń nielimitowanych i programów lekowych za ostatni kwartał oraz – prawdopodobnie – przynajmniej częściowo rozliczyć szpitalom nadwykonania świadczeń limitowanych i ryczatłu, być może w zakresie większym niż w tym roku, bo szpitale nie mogą liczyć na pokrycie pełnych kosztów ustawy podwyżkowej.
Być może rząd zakłada, że w przyszłym roku uda się uniknąć kolejnej operacji podwyżkowej, a nawet trwale „ujarzmić” koszty wzrostu wynagrodzeń, ale trudno powiedzieć, czy te kalkulacje (niemające oparcia we wnioskach, jakie płynęły ze wstępnych rozmów 25 czerwca w ramach Prezydium Zespołu Trójstronnego i w reakcji związków zawodowych na rządową wizję zmian w ustawie o wynagrodzeniach minimalnych w ochronie zdrowia) w jakikolwiek sposób miały wpływ na wyliczenia towarzyszące projektowaniu finansów dla ochrony zdrowia na 2026 rok.
Wojciech Wiśniewski, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich ocenia, że przychody NFZ w stosunku do obecnych potrzeb systemu są zaniżone o minimum 25 mld zł. Ponieważ widać gołym okiem, że również w tym roku pieniędzy zabraknie, choćby dlatego, że praktycznie cała dotacja budżetowa, już powiększona, została wydana w pierwszych sześciu miesiącach (chyba że Ministerstwo Finansów uruchomi w drugim półroczu dodatkową dotację), problemy finansowe systemu będą się tylko kumulować.