Zachęcić do badań

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Do 5 sierpnia w programie „Moje Zdrowie” pojawiło się ponad 875 tysięcy deklaracji. Ponad dwie trzecie z nich wypełniły kobiety. Czy Ministerstwo Zdrowia zamierza zachęcić mężczyzn, by częściej niż do tej pory zgłaszali się na badania profilaktyczne?


Wiceminister zdrowia Jerzy Szafranowicz. Fot. MZ

  • O dane demograficzne dot. zgłaszalności do programu „Moje Zdrowie – Bilans Zdrowia Osoby Dorosłej” zapytała Aleksandra Gajewska (KO)
  • W ciągu trzech pierwszych miesięcy do programu zgłosiło się 875 tys. osób, z czego 69 proc. stanowią kobiety
  • MZ zapewnia, że planuje działania promocyjne skierowane do grup, które w mniejszym stopniu wydają się zainteresowane programem
  • Wiceminister Szafranowicz podkreśla dużą rolę nadawcy publicznego w promocji programu
  • Przed startem programu zapowiadano, że w NFZ jest na niego zarezerwowane (w tym roku) 193 mln zł

O dane demograficzne dotyczące zgłaszalności do programu „Moje Zdrowie – Bilans Zdrowia Osoby Dorosłej” zapytała resort w interpelacji Aleksandra Gajewska (KO). Posłanka chciała wiedzieć, powołując się na publikacje medialne, jaki odsetek zgłoszeń pochodzi od mężczyzn, którzy (to wiedza powszechna) rzadziej korzystają z możliwości, jakie daje profilaktyka. – Czy planowane są działania promocyjne mające na celu zwiększenie udziału mężczyzn w programie – pytała posłanka.

Aleksandra Gajewska w interpelacji poprosiła też o informacje dotyczące ewentualnych planów uruchomienia dodatkowych kampanii informacyjnych w województwach, w których program cieszy się mniejszym zainteresowaniem, a także o to, czy będą uruchamiane kolejne programy profilaktyczne (o tym, że eksperci mają wątpliwości, czy sensowne jest uruchamianie nowych programów, skoro trudno jest uzyskać zadowalający poziom uczestnictwa w tych, które już są prowadzone, na przykład w onkologii, pisaliśmy w jednej z relacji z Letniej Akademii Onkologicznej).

Ministerstwo Zdrowia w opublikowanej właśnie na stronach Sejmu RP odpowiedzi podzieliło się zarówno danymi dotyczącymi programu „Moje Zdrowie”, jak i planami dotyczącymi profilaktyki. Odpowiedzi udzielił wiceminister zdrowia Jerzy Szafranowicz.

W ciągu trzech pierwszych miesięcy do programu zgłosiło się 875 tysięcy osób, z czego 69 proc. stanowią kobiety. W rozbiciu na wiek widać dominację dwóch najmłodszych grup wiekowych (od 20. do 39. roku życia), których zgłoszenia (zarówno kobiet, jak i mężczyzn) stanowią 55 proc. całości. Patrząc z kolei na rozbicie regionalne, ponad połowa zgłoszeń pochodzi z pięciu województw – mazowieckiego, śląskiego, wielkopolskiego, małopolskiego i dolnośląskiego. Najwięcej ankiet wypełnili mieszkańcy Mazowsza (ponad 120 tys.), najmniej – opolskiego (20 tys.). To, oczywiście, wynika z różnic w liczebności województw i dobrze oddaje proporcje. Dane z większości województw nie potwierdzają zresztą tezy, że są regiony, w których program jest znacząco mniej popularny – mniejsze zainteresowanie widać wyraźniej (choć nie jest to różnica rażąca) w województwie podkarpackim, które liczebnością tylko nieco ustępuje województwu pomorskiemu (2,1 vs. 2,3 mln mieszkańców), natomiast liczbę deklaracji ma o ok. 40 proc. niższą (niecałe 36 tys. vs. ponad 62 tys.).

Resort zdrowia zapewnia, że planuje działania promocyjne skierowane do grup, które w mniejszym stopniu wydają się zainteresowane programem. – Na początkowym etapie realizacji Programu „Moje Zdrowie” kluczowe było zapewnienie szerokiego dostępu do informacji – zarówno dla realizatorów programu, czyli placówek Podstawowej Opieki Zdrowotnej, jak i dla całego społeczeństwa. Ministerstwu Zdrowia zależało na zbudowaniu ogólnej świadomości istnienia programu i jego dostępności, niezależnie od płci odbiorców – czytamy w odpowiedzi. Resort zapewnia, że będą realizowane akcje, w których „będzie położony większy nacisk na działania skierowane do mężczyzn, zachęcające ich do aktywnego korzystania z programu”. – Jednym z elementów tych działań będzie akcja edukacyjna „Profilaktyka to (też) męska sprawa”, realizowana corocznie w listopadzie przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w ramach kampanii społecznej „Movember”, która zwraca uwagę przede wszystkim na profilaktykę raka jąder i raka prostaty.

Jeśli chodzi o mocniejsze promowanie programu w konkretnych regionach, „wyrazem regionalnej promocji Programu jest współpraca, którą Ministerstwo Zdrowia nawiązało z Telewizją Polską (TVP Info)” przy realizacji projektu „Polska na Tak”. – We wszystkie wakacyjne weekendy (soboty) wraz z jednostkami podległymi będzie organizowało Miasteczka Zdrowia. Będzie w nich prezentowało ofertę profilaktyczną, ze szczególnym uwzględnieniem programu „Moje Zdrowie – bilans zdrowia osoby dorosłej”.

Wiceminister Szafranowicz podkreśla dużą rolę nadawcy publicznego w promocji programu. – Współpraca z TVP pozwala na skuteczne dotarcie do szerokiego i zróżnicowanego grona odbiorców, w tym do mieszkańców mniejszych miejscowości i obszarów słabiej zurbanizowanych, gdzie dostęp do specjalistycznych źródeł informacji zdrowotnej może być ograniczony.

Resort wskazuje, że celem działań nie jest samo zwiększenie liczby zgłoszeń do programu, ale „wyrobienie nawyku wykonywania regularnych badań profilaktycznych w społeczeństwie, tak aby profilaktyka stała się naturalnym elementem codziennych wyborów dorosłych Polaków”. Czy w związku z tym planuje nowe programy profilaktyczne? Takiej informacji w odpowiedzi na interpelację nie ma, natomiast wiceminister przypomina o wprowadzeniu do programu profilaktyki raka szyjki macicy nowych metod badań przesiewowych (testu HPV HR oraz cytologii na podłożu płynnym), a także o trwających już od pewnego czasu pracach nad „uruchomieniem programu profilaktyki chorób płuc, w którym pacjenci z określonych grup ryzyka będą mogli wykonać badanie profilaktyczne płuc pn. niskodawkowa tomografia komputerowa (NDTK)”. – Ministerstwo Zdrowia prowadzi również działania, które mają na celu zwiększenie zgłaszalności kobiet na badania cytologiczne i mammograficzne między innymi poprzez wprowadzaną centralną e-rejestrację. (…) Łatwy sposób rejestracji, jak również prosta zmiana terminu może zachęcić kobiety do zgłaszania się na badania cytologiczne i mammograficzne – konkluduje MZ.

Czy wystarczy pieniędzy?

Przed startem programu zapowiadano, że w NFZ jest na niego zarezerwowane (w tym roku) 193 mln zł – pieniądze przekazało, w formie dotacji podmiotowej, Ministerstwo Zdrowia. Przy stawce za osobę, która weźmie udział w programie (325 zł do 59. roku życia, 349 zł w przypadku osób powyżej 60. roku życia), pieniędzy wystarczy Funduszowi na sfinansowanie uczestnictwa około 600 tys. osób – biorąc pod uwagę, że dominują wśród chętnych osoby z młodszej, a więc nieco tańszej, grupy wiekowej. Jednocześnie i minister Izabela Leszczyna, i prezes NFZ Filip Nowak solennie zapewniali, że środków na „Moje Zdrowie” na pewno nie zabraknie.

To, czy będzie konieczność znalezienia dodatkowych pieniędzy (i ewentualnie w jakiej wysokości), okaże się jednak dopiero jesienią. Wypełnione deklaracje to jedno, wystawione przez poradnie POZ skierowania na badania – drugie, a trzecim krokiem jest wizyta podsumowująca wyniki badań i ustalająca indywidualny plan zdrowotny dla każdego uczestnika programu. Bez tej wizyty POZ nie może rozliczyć realizacji programu. Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie przewidywał w rozmowie z nami, że ten trzeci, kluczowy etap „Mojego Zdrowia” na dobre ruszy dopiero we wrześniu. Biorąc pod uwagę, że październik przynosi zwykle trudny początek sezonu infekcyjnego, „okno pogodowe” dla programu profilaktycznego dla osób dorosłych może się dość szybko nie tyle zamknąć, co mocno skurczyć. Biorąc pod uwagę logistykę, może się okazać, że mimo ogromnej liczby wypełnionych deklaracji – już o około 40 proc. przekraczającej tę, która została zaplanowana od strony finansowej – i sporej liczby wystawionych skierowań na badania (do połowy lipca było ich ok. 400 tys.), do „Mojego Zdrowia” wcale nie będzie trzeba dokładać znaczących środków.

13.08.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.