Ten budżet się nie zepnie

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Komisja Zdrowia pozytywnie zaopiniowała projekt ustawy budżetowej w części przeznaczonej na zdrowie na 2026 rok. Wcześniej posłowie odbyli długą dyskusję na temat sytuacji finansowej NFZ, pytając m.in. o spływ składki zdrowotnej. Opozycja wytykała, że rząd powtarza manewr sprzed roku, gdy akceptowano budżet ze świadomością, że zabraknie miliardów.


Fot. Sejm

  • Komisja Finansów Publicznych w tym tygodniu pozytywnie zaopiniowała przesunięcie do NFZ blisko 3 mld zł
  • MZ otwarcie szacuje lukę w przyszłorocznych nakładach na zdrowie na 23 mld zł
  • Budżet powinien być dostosowany do sfinansowania zadań, które są zawarte w obowiązujących aktach prawnych
  • Wydatki na ochronę zdrowia zaplanowane na 2026 rok wyniosą 247,8 mld zł i są o 25,5 mld zł wyższe niż zaplanowane w roku 2025
  • Wydatki w części, której dysponentem jest minister zdrowia, zostały określone w wysokości ponad 45 mld zł

I zabrakło – posłowie w czwartek pytali, ile dokładnie po tym, jak poinformowaliśmy, że do NFZ po ośmiu miesiącach w stosunku do planu wpłynęło o 3,5 mld zł mniej. Komisja Finansów Publicznych w tym tygodniu pozytywnie zaopiniowała przesunięcie do Funduszu blisko 3 mld zł. – Czy te środki mają zniwelować braki w składce, ale ciągle brakuje 14 mld zł? Skąd niższy spływ składki – dopytywał m.in. Janusz Cieszyński (PiS), który chciał również poznać przyczyny przeszacowania spływu składki. – Czy minister finansów was oszukał? – pytał o założenia makroekonomiczne, na podstawie których przygotowano plan finansowy.

Posłowie zwracali również uwagę, że minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda otwarcie szacuje lukę w przyszłorocznych nakładach na zdrowie na 23 mld zł – to inna sytuacja niż w ubiegłym roku, gdy opozycja (zresztą dość precyzyjnie) wieszczyła, że zdrowiu potrzebne jest dodatkowe 20 mld zł, zaś rządzący odpowiadali, że zapewne będą potrzebne dodatkowe środki, ale zostaną one wygospodarowane w trakcie roku. I rzeczywiście, zostały – dotacja budżetowa już wzrosła o ok. 10 mld zł (bez środków, które będą przesunięte dzięki pozytywnej opinii KFP i bez pomocy z rezerwy KPRM, o której mówiła minister zdrowia w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”). Problem w tym, że potrzeby ciągle są znacząco większe.

Bolesław Piecha (PiS) przypominał, że budżet powinien być dostosowany do sfinansowania zadań, które są zawarte w obowiązujących aktach prawnych. W tym przypadku, podkreślał, chodzi przede wszystkim o tzw. ustawę podwyżkową, o której nowelizacji, łącznie z zamrożeniem, mówi minister zdrowia. – Na razie jednak nie ma nawet żadnych propozycji, żadnych projektów, są obowiązujące przepisy – mówił. Do zapowiedzi resortu dotyczących ustawy o wynagrodzeniach minimalnych odniosła się też Marcelina Zawisza (Razem), zwracając uwagę, że ustawa rozwiązała, a w każdym razie złagodziła problemy kadrowe w ochronie zdrowia, bo pracownicy przestali odchodzić z publicznego systemu, zaś daleko idące zmiany w przepisach mogą skutkować pogorszeniem sytuacji kadrowej.

Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk wyliczała, że wydatki na ochronę zdrowia zaplanowane na 2026 rok wyniosą 247,8 mld zł i są o 25,5 mld zł wyższe niż zaplanowane w roku 2025 (222,3 mld zł). To oznacza, że łączne wydatki na zdrowie będą wyższe o 200 mln zł od minimalnego poziomu nakładów wynikającego z ustawy o świadczeniach i wynoszą 6,81 proc. PKB, przy ustawowej wartości określonej na poziomie 6,80 proc. PKB (oczywiście n-2).

Wydatki w części 46. – Zdrowie, której dysponentem jest minister zdrowia, zostały określone w wysokości ponad 45 mld zł i są o 7,8 mld zł wyższe niż zaplanowane na ten cel w ustawie budżetowej na rok 2025. Zawierają one m.in.: dotację podmiotową do NFZ (26 mld zł), wydatki na szkolenia specjalizacyjne (5,3 mld zł), szkolnictwo wyższe i naukę (3,3 mld zł) a także środki na wpłatę do Funduszu Medycznego (4 mld zł).

Jednak nie jest wcale przesądzone, że Fundusz Medyczny otrzyma te pieniądze: w ostatnich dnach pojawiały się informacje, że Ministerstwo Zdrowia finalizuje prace nad projektem nowelizacji ustawy o Funduszu Medycznym, która pozwoliłaby po pierwsze nie zwracać „pożyczonych” wiosną 4 mld zł (zostały przekazane przez Izabelę Leszczynę do NFZ na poczet wypłaty nadwykonań), po drugie – przynajmniej w przyszłym roku nie przekazywać środków do Funduszu Medycznego w ogóle. Nawiązała do tego w czwartek w Sejmie, podczas dyskusji nad informacją o wydatkowaniu środków z Funduszu Medycznego (wniosek Konfederacji) była minister zdrowia Katarzyna Sójka. – Kiedy minister zdrowia dopełni obowiązku ustawowego, mając świadomość, że grożą za to konsekwencje złamania ustawy i przeleje 4 miliardy złotych na konto Funduszu Medycznego? Bo PiS nie wyrazi zgody na proponowaną zakulisowo propozycję nowelizacji ustawy, którą już państwo knujecie, a która miałaby uratować was i zwolnić z tego obowiązku? – pytała Katarzyna Sójka. Pojawiają się jednak głosy, że sytuacja może być podobna jak w przypadku ustawy o szpitalnictwie: mimo sprzeciwu PiS prezydent mógłby – pod pewnymi warunkami (pytanie – jakimi) taką ustawę podpisać. Wprawdzie w kampanii Karol Nawrocki szermował hasłem odbudowy, pod swoimi auspicjami, pierwotnej idei Funduszu Medycznego, ale zapowiedzi z kampanii wyborczej nie zawsze muszą być realizowane.

Podczas Komisji Zdrowia temat FM również się pojawił, bo posłowie pytali o zapowiedź „wyjęcia” z niego miliarda złotych dla szpitali, które przystąpią do realizowania planów naprawczych, twierdząc, że nie do takich zadań FM był powoływany. Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk przypomniała jednak, że na Fundusz składa się kilka subfunduszy, w tym Subfundusz Modernizacji Podmiotów Leczniczych (warto przywołać, że w trakcie prac nad prezydenckim projektem ustawy, złożonym przez Andrzeja Dudę jesienią 2020 roku, ówczesne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia jako jeden z celów do sfinansowania wskazywało wymianę łóżek szpitalnych).

Jaki ministerstwo ma plan za znalezienie brakujących 23 mld zł? – Ten budżet się nie zepnie – przestrzegała opozycja. To co wiadomo na pewno, resort nie będzie składać poprawki do rządowego projektu, choć taka poprawka na piątkowym posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, na którym poszczególne komisje „branżowe” będą przedstawiać stanowiska wobec projektu budżetu, na pewno zostanie zgłoszona (zapowiedziała to Marcelina Zawisza). – Jesteśmy w kontakcie z Ministerstwem Finansów. Szukamy różnych rozwiązań, by te niedobory eliminować – odpowiadała wiceminister Kacperczyk.

Dyrektor Departamentu Budżetu i Finansów Ministerstwa Zdrowia Wojciech Czwakiel podkreślił, że w rezerwie celowej MZ zaplanowano ponad 7 mld zł, co mogło być przeznaczone m.in. na ewentualne zwiększenie dotacji podmiotowej dla NFZ. – Na pewno wiemy, że dotacja dla NFZ będzie chociaż więcej niż trochę zwiększona z rezerwy. Podział tej rezerwy zostanie dokonany – jak co roku – na etapie realizacji budżetu – tłumaczył.

17.10.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.