Zespół bez konkretów

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Strona rządowa przedstawi projekt nowelizacji ustawy o wynagrodzeniach – usłyszeli we wtorek partnerzy społeczni. Posiedzenie Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia nie przyniosło żadnych ustaleń w tej sprawie. Ponieważ rząd po publikacji planu oszczędności w zdrowiu znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji, w czwartkowym szczycie może wziąć udział Donald Tusk.


Fot. MZ

  • Rząd chce przesunąć termin podwyżek na 1 stycznia oraz odejść od obecnego mechanizmu podwyżkowego na rzecz waloryzacji o wskaźnik ustalany co roku dla budżetówki
  • Umieszczenie na liście oszczędności zakończenia pilotażu programu „Dobry posiłek” będzie wynikać z wdrożenia standardu żywienia we wszystkich szpitalach
  • Związki chcą, by rząd przedstawił kompleksową informację na temat finansów NFZ, zawierającą dane nie tylko dotyczące kosztów (i planów ich redukcji), ale też przychodów
  • 7 stycznia ma się odbyć posiedzenie prezydium Trójstronnego Zespołu, na którym zostanie ustalona data spotkania plenarnego

Posiedzenie trwało wyjątkowo długo (cztery godziny), jak na to, że zakończyło się praktycznie niczym. O zasadniczym punkcie, czyli nowelizacji ustawy o wynagrodzeniach minimalnych pracowników ochrony zdrowia nie rozmawiano – w szczegółach – prawie w ogóle i w tej sytuacji informacja, jaką przedstawiła wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, że w styczniu MZ będzie mieć gotowy projekt nowelizacji ustawy, który przekaże do procedowania mimo braku konsensusu ze strony społecznej, mógł zaskakiwać. Wiadomo, że rząd chce przesunąć termin podwyżek na 1 stycznia (oznaczać to będzie brak podwyżek w 2026 roku, co nie jest żadną niespodzianką, zapisano to również w ministerialnym planie oszczędnościowym) oraz odejść od obecnego mechanizmu podwyżkowego na rzecz waloryzacji o wskaźnik ustalany co roku dla budżetówki.

Związki widzą spisek

Większość czasu we wtorek poświęcono na dyskusję na temat sytuacji finansowej Narodowego Funduszu Zdrowia oraz rozważania, jaki cel przyświecał (i komu) ujawnieniu pisma minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy do ministra finansów Andrzeja Domańskiego, zawierającego wykaz działań zmierzających do cięć niektórych wydatków w systemie. Nie da się ukryć, że posiedzenie Zespołu Trójstronnego odbywało się w cieniu poniedziałkowych publikacji medialnych oraz rządowych zapewnień, że plan oszczędnościowy to nie decyzje, tylko propozycje, w dodatku część z nich była już wcześniej sygnalizowana, i nie wynika jedynie z chęci szukania oszczędności, ale konieczności racjonalizowania wydatków – jak na przykład retaryfikacja przeszacowanych procedur czy zmiany zasad tworzenia wykazu bezpłatnych leków dla seniorów i dzieci, gdzie celem nie jest skracanie listy cząsteczek, tylko wskazanie, które leki będą całkowicie bezpłatne, a do których pacjent będzie musiał dopłacić. Wiceminister Tomasz Maciejewski tłumaczył, że umieszczenie na liście oszczędności zakończenia pilotażu programu „Dobry posiłek” będzie wynikać z wdrożenia standardu żywienia we wszystkich szpitalach (co nie oznacza, że szpitale dostaną na to dodatkowe środki, a NFZ oszczędzi blisko miliard złotych).

Związki zawodowe uznały, że – niezależnie od tego, kto dokonał „wycieku” – korzyść miała odnieść strona rządowa, bo spodziewano się, że skala planowanych oszczędności po stronie świadczeń „zmiękczy” stanowisko pracowników w kwestii ustawy podwyżkowej. Związki chcą, by rząd przedstawił kompleksową informację na temat finansów NFZ, zawierającą dane nie tylko dotyczące kosztów (i planów ich redukcji), ale też przychodów, łącznie z możliwymi do podjęcia decyzjami dotyczącymi zwiększenia wpływów do budżetu NFZ z tytułu składki zdrowotnej (na marginesie – w ostatnich dniach premier Donald Tusk zasygnalizował możliwość powrotu do koncepcji obniżenia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców).

Taką informację strona rządowa zobowiązała się przygotować, ale dopiero na początek stycznia – konkretnie na 7 stycznia, gdy ma się odbyć posiedzenie prezydium Trójstronnego Zespołu, na którym zostanie ustalona data spotkania plenarnego. Wtedy też prawdopodobnie partnerzy społeczni otrzymają na piśmie informacje o rządowych planach zmian w ustawie o wynagrodzeniach minimalnych.

Rząd Tuska w opałach

Jest jednak mało prawdopodobne, by opinia publiczna musiała tak długo czekać na najbardziej newralgiczne informacje dotyczące kondycji finansowej systemu i możliwych (zapowiadanych, rozważanych, ograniczeń). Opublikowane w poniedziałek pismo, niezależnie od interpretacji związków zawodowych, to potężny cios wizerunkowy dla koalicji rządzącej – nie jest więc zaskoczeniem, że natychmiast odciął się od niego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wnosząc o pilne spotkanie koalicji m.in. w tej sprawie. I Czarzasty, i inni posłowie Lewicy od poniedziałku podkreślają, że to ugrupowanie nie poprze takich działań w ochronie zdrowia.

Okazja do publicznego odcięcia się od planów „odpolitycznionego i przekazanego fachowcom” Ministerstwa Zdrowia zdarzy się bardzo szybko – przed południem w czwartek, na wniosek posłów PiS, rząd będzie przedstawiał informację na temat zapaści w ochronie zdrowia, „widma bankructwa NFZ, ignorancji i zakłamywania dramatycznej rzeczywistości w polskich szpitalach przez rząd koalicji 13 grudnia” – informacji towarzyszy zawsze około godzinna debata, w której głos zabierają m.in. przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych. Warto pamiętać, że we wrześniu, gdy minister zdrowia dokonała – zapowiedzianych już w momencie obejmowania przez nią urzędu – zmian w resorcie, wnosząc o odwołanie koalicyjnych wiceministrów, zwłaszcza ze strony Lewicy płynęły ostrzeżenia dotyczące m.in. utraty politycznego wyczucia przez kierownictwo resortu zdrowia. Można zakładać, że w nadchodzących dniach lojalność wobec autora tego eksperymentu, czyli premiera, zostanie wystawiona na poważną próbę.

Nie ma też wątpliwości, że rząd będzie chciał (i musiał) przykryć niekorzystny dla siebie ciąg zdarzeń, zwłaszcza że piątkowy szczyt zdrowotny w Pałacu Prezydenckim mógłby się stać potężną kropką nad „i” w fatalnej dla Donalda Tuska i jego ministrów narracji. Nie wystarczy przy tym samo zwołanie „konkurencyjnego”, czy też „alternatywnego”, wobec inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego szczytu „Bezpieczny Pacjent” (na etapie planów bez udziału szefa rządu, ale z naszych informacji wynika, że w wydarzeniu ostatecznie Donald Tusk może uczestniczyć). Nie da się pominąć faktu, że jest to działanie czysto responsywne, do którego rząd poczuł się – a może wręcz został – po prostu zmuszony.

Jeśli rządowy szczyt ma być sukcesem albo przynajmniej zmienić dość bezwzględne w tej chwili dla rządu perspektywy katastrofy (opozycja, niezależnie od debaty w Sejmie, na 13 grudnia już planuje debatę na temat zapaści w ochronie zdrowia), na stole musi pojawić się game changer. Mogłaby nim być chociażby zapowiedź przedstawienia nowej wersji ustawy przychodowej, bo obecna – mocno niedoskonała – już się, jak podkreślają eksperci, wyczerpała, a warto pamiętać, że dosłownie za chwilę wygaśnie (w 2027 roku osiągniemy 7 proc. PKB na zdrowie, oczywiście ustawowe, czyli z regułą n-2).

Zapewne również (może przede wszystkim) poszukiwaniom rozwiązań, które mogłyby pomóc rządowi w odzyskaniu kontroli nad kierunkiem publicznej dyskusji wokół ochrony zdrowia poświęcone było wtorkowe spotkanie w Kancelarii Premiera, w którym wziął udział Donald Tusk, ministrowie finansów oraz zdrowia i – jak informuje część mediów – szefowie Narodowego Funduszu Zdrowia, prezes Filip Nowak i wiceprezes Jakub Szulc.

03.12.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.