W tej wojnie szpitale stały się frontem

Małgorzata Solecka
Kurier MP

W piątek, 5 grudnia 2025 r., aula Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego pękała w szwach – blisko tysiąc osób przyszło wysłuchać relacji z pierwszej ręki – zarówno ze szczebla ukraińskiej administracji centralnej, jak i od praktyków dosłownie z linii frontu – i dowiedzieć się, w jaki sposób na co dzień organizowany jest system ochrony zdrowia w warunkach trwającej już blisko cztery lata pełnoskalowej wojny.

Fot. Małgorzata Solecka / Kurier MP

  • Czterech na pięciu rannych żołnierzy i cywilów wymaga wysokospecjalistycznego leczenia i wieloetapowych, wielogodzinnych operacji. Takie konsekwencje przynoszą m.in. ataki dronowe
  • Mimo wojny, Ukraina nie zatrzymała reform systemowych i stara się w jak największym stopniu nie ograniczać dostępu do świadczeń
  • Odbudowa potencjału medycznego Ukrainy, według obecnego stanu zniszczeń, będzie kosztować około 20 mld USD w ciągu dziesięciu lat
  • Po pierwszym ataku dronowym, gdy na miejsce przyjeżdżają służby medyczne, straż pożarna i przystępują do akcji ratunkowej, często następuje powtórny atak
  • Ogromnym wyzwaniem jest zabezpieczenie zapotrzebowania na krew
  • Od początku wojny Ukraina ośmiokrotnie zwiększyła liczbę specjalistów i pięciokrotnie liczbę placówek udzielających świadczeń rehabilitacyjnych

Otwierając konferencję, prof. Robert Gałązkowski, kierownik Zakładu Ratownictwa Medycznego Wydziału Nauk o Zdrowiu WUM, podkreślał, że za naszą wschodnią granicą toczy się wojna, a w Polsce i Europie – dyskusja o tym, jak przygotować system ochrony zdrowia na ewentualny kryzys, w tym rozlanie się konfliktu zbrojnego. – Gwarancje, umowy międzynarodowe przestały obowiązywać. Mamy do czynienia ze świadomym zabijaniem medyków, którzy niosą pomoc rannym i poszkodowanym. Chciałbym, aby nasi przyjaciele otworzyli nam oczy. To moment, żeby uświadomić sobie, co to jest wojna. Musi dotrzeć do nas to, że planowanie zabezpieczenia medycznego państwa musi mieć różne wymiary i aspekty – apelował.

– Wojna w Ukrainie jest czymś bezprecedensowym, dramatycznym i niewyobrażalnym w skali stosunków międzynarodowych po II wojnie światowej. Chyba nie ma takiej sfery funkcjonowania państwa, która nie byłaby pośrednio lub bezpośrednio dotknięta. System ochrony zdrowia nie jest tu wyjątkiem – stwierdziła wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk, podkreślając, że Polska, również w czasie swojej prezydencji w UE, położyła ogromny nacisk na budowanie świadomości, że ochrona zdrowia i zdrowie populacji to fundamenty bezpieczeństwa państwa.

Wicepremier Krzysztof Gawkowski mówił, że niezależnie od tego, czy wojna będzie trwała, czy nie, Rosja nie cofnie się, jeśli chodzi o konfrontację z Europą i musimy mieć tego świadomość. – Pokój jest na tyle trwały, na ile jesteśmy gotowi do wojny – przypomniał. W jego ocenie w najbliższych latach musimy jako kraj położyć ogromny nacisk na budowę odporności i logistyki, a także – choć jest to wyzwanie wieloletnie – kadr, których brakuje nam w czasie pokoju, wojna zaś stawia zupełnie nowe wyzwania w tym zakresie. Tego wszystkiego nie da się zrobić, jak przyznał wicepremier, bez odpowiedniego finansowania. – Wojna hybrydowa już się toczy, również tam, gdzie są zagrożenia sabotażami i atakami, które mogą wpływać na zdrowie i życie i przekładać się na sytuację w ochronie zdrowia. Dla dobrego przygotowania systemu nie wystarczy rozmowa, potrzeba czasu. Ile go mamy? Nie powinniśmy stawiać pytania czy, ale kiedy czeka nas konflikt. Pola zagrożeń hybrydowych będą tylko rosły. Mamy ich więcej niż w ostatnich 80 latach i ostatnich pięciu latach. Najbliższe trzy lata będą jeszcze trudniejsze. Nie ma dzisiaj nikogo, kto by wskazał, kiedy może wybuchnąć wojna, ale z tego, że może wybuchnąć, trzeba sobie zdawać sprawę. Niepewna sytuacja tylko się wzmaga, a pokój jest na tyle stabilny, na ile silna jest nasza zdolność do obrony. Mamy więc kilka kluczowych lat, by się przygotować – mówił Gawkowski.

Doradczyni ministra zdrowia Ukrainy Iryna Mykychak podkreślała, że medycyna nie opiera się na budynkach i sprzęcie, tylko na ludziach. – W tej wojnie szpitale stały się frontem. Ukraina i Polska mają wspólny cel. To zachowanie wolności i niepodległości oraz ochrona życia ludzkiego – mówiła, dodając, że Ukraina swoimi decyzjami i tym, w jaki sposób je realizuje, „toruje sobie drogę do Unii Europejskiej”.

Uczestnicy konferencji mieli okazję wysłuchać nagranego wystąpienia Wiktora Laszko, ministra zdrowia Ukrainy. – Nasi lekarze codziennie walczą o życie osób cierpiących z powodu ataków rosyjskich, a wsparcie partnerów międzynarodowych jest dla nas kluczowe. Polska należy do trójki państw, które przyjęły najwięcej naszych pacjentów – zaznaczył w wystąpieniu.

W tej chwili, jak mówił polityk, system ochrony zdrowia Ukrainy poddawany jest ogromnym przeciążeniom – czterech na pięciu rannych żołnierzy i cywilów wymaga wysokospecjalistycznego leczenia i wieloetapowych, wielogodzinnych operacji. Takie konsekwencje przynoszą m.in. ataki dronowe.

Mimo wojny, Ukraina nie zatrzymała reform systemowych i stara się w jak największym stopniu nie ograniczać dostępu do świadczeń. – Chodzi o racjonalne działanie systemu. Aktywnie rozwijamy transplantologię. Mamy też dwa ośrodki medycyny nuklearnej. To nie są chaotyczne rozwiązania. Zorganizowaliśmy system placówek ochrony zdrowia – wymieniał Laszko, oceniając jednocześnie, że odbudowa potencjału medycznego Ukrainy, według obecnego stanu zniszczeń, będzie kosztować około 20 mld USD w ciągu dziesięciu lat.

Ihor Kuzin, zastępca ministra zdrowia Ukrainy, Główny Państwowy Lekarz Sanitarny, lekarz, który pierwsze trzy lata wojny spędził na froncie również mówił o skali zniszczeń infrastruktury, podkreślając, że najtrudniej będzie odbudować straty w kapitale ludzkim, zarówno jeśli chodzi o ofiary śmiertelne i ciężko rannych, jak i obywateli, którzy wyjechali z kraju (co najmniej 5,3 mln osób). – W 2022 roku nastąpił szczyt ataków na infrastrukturę medyczną, w 2024 roku była to już cecha stałej agresji. W 2025 roku sytuacja nieco się zmienia. Jest coraz więcej ataków dronowych. Wróg zmienia swoją taktykę i stosowane są podwójne ataki, a to wyzwanie dla medyków – mówił Kuzin, tłumacząc, że po pierwszym ataku, gdy na miejsce przyjeżdżają służby medyczne, straż pożarna i przystępują do akcji ratunkowej, często następuje powtórny atak.

Dostęp do opieki zdrowotnej, głównie dla cywilów (z sektorem cywilnym współpracuje, zwłaszcza na poziomie procedur specjalistycznych, wojskowy system zdrowia), zabezpiecza 2,5 tys. poradni POZ, oraz 583 szpitale, podzielone na obwodowe klastry. Około połowy szpitali stanowią szpitala ogólne (oferujące co najmniej sześć typów świadczeń), 166 szpitali klastrowych (minimum dwadzieścia rodzajów świadczeń) i 135 szpitali najwyższego poziomu (28 typów świadczeń).

Ogromnym wyzwaniem jest zabezpieczenie zapotrzebowania na krew. W tym zakresie nie działa, o czym mówił przedstawiciel ukraińskiego rządu, współpraca transgraniczna – za dużo jest, po obu stronach, różnic i przeszkód formalnych. Ukraina jest zdana na siebie, a zapotrzebowanie na krew – ogromne. Od początku wojny trwa kampania, uświadamiająca potencjalnym dawcom, że oni – a konkretnie ich krew – również mogą walczyć. Ponad jedna trzecia dawców decyduje się na donacje właśnie z tych pobudek.

Ochrona kapitału ludzkiego ma różne wymiary. Jak podkreślał Ihor Kuzin, od początku wojny Ukraina ośmiokrotnie zwiększyła liczbę specjalistów i pięciokrotnie liczbę placówek udzielających świadczeń rehabilitacyjnych. Chodzi o to, by jak największa liczba poszkodowanych, w jak najkrótszym czasie mogła wrócić do jak największej sprawności. Toczące wojnę państwo wzmacnia też opiekę nad zdrowiem psychicznym – w kraju powstało ponad 150 centrów zdrowia psychicznego, z myślą zarówno o straumatyzowanych cywilach, jak i wracających z frontu weteranach. 17 proc. odbiorów opieki psychiatrycznej stanowią dzieci. W związku z tym Ukraina będzie przygotowywała się do reformy psychiatrii dziecięcej.

Niewątpliwą stratą w kapitale ludzkim jest emigracja profesjonalistów medycznych. Od lutego 2022 roku wyjechało 16 tys. lekarzy (co stanowi 11 proc. wszystkich) i 46 tys. przedstawicieli „średniego personelu medycznego”. Pytany przez byłego ministra zdrowia Wojciecha Maksymowicza, w jaki sposób Ukraina stara się zapobiegać utracie medyków, Kuzin podkreślił, że na siłę nie da się nikogo zatrzymać. – Jeśli lekarz ma rodzinę i chce ją ochronić, wyjeżdża za granicę, to normalne. Gdyby został zatrzymany siłą, nie będzie zmotywowany do takiej pracy, jaka jest konieczna – tłumaczył.

Organizatorami konferencji były Zakład Ratownictwa Medycznego WUM i Instytut Ochrony Zdrowia.

08.12.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.
  • Psychiatra – czym się zajmuje, kiedy szukać pomocy
    Psychiatra to lekarz, który zajmuje się badaniem, diagnostyką i leczeniem zaburzeń i chorób psychicznych. Objawy, które sugerują konieczność konsultacji z psychiatrą to m.in. zaburzenia nastroju, lęk, zaburzenia snu, uzależnienia, przewlekłe uczucie zmęczenia. Wizyta u psychiatry nie wymaga skierowania.