Zdrowie polskich dzieci się pogarsza

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Najnowsze wyniki programu COSI pokazują, że stan zdrowia polskich dzieci wyraźnie się pogarsza. Coraz więcej z nich ma nadmierną masę ciała, śpi za krótko, je nieregularnie i zbyt mało się rusza, a rodzice często nie dostrzegają skali problemu. Eksperci podkreślają, że konieczne są kompleksowe działania, które będą zmieniać środowisko, w jakim rozwijają się dzieci.

Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski. Fot. IMiD

  • Co trzeci ośmioletni chłopiec w Polsce i co czwarta dziewczynka w tym wieku mają nadmierną masę ciała. Co piąty chłopiec i co dziesiąta dziewczynka chorują na otyłość
  • Jednym z najważniejszych czynników ryzyka nadwagi lub otyłości jest brak dbałości o higienę snu
  • Co piąte dziecko w wieku 7–9 lat nie spożywa codziennie porannego posiłku. Warzywa każdego dnia je tylko 38 proc. uczniów, a świeże owoce – mniej niż połowa
  • W dobie globalnej cyfryzacji powinniśmy dysponować pełnymi danymi na temat stanu zdrowia dzieci w czasie rzeczywistym

Instytut Matki i Dziecka przedstawił w środę wyniki badań przeprowadzonych na polskich dzieciach w ramach międzynarodowego programu COSI (ang. Childhood Obesity Surveillance Initiative), koordynowanego przez WHO Europe. Badanie objęło trzy rundy dotyczące ośmiolatków (2016, 2018, 2021 rok) oraz jedną, w której pochylono się nad dziećmi w wieku 7–9 lat. Naukowcy zestawili wyniki z badaniem OLAF, przeprowadzonym w 2007 roku.

– W naszym regionie głównym problemem zdrowia dzieci i młodzieży jest nieprawidłowa masa ciała. Mówimy głównie o nadwadze i otyłości, ale w ostatnich latach pojawił się również nowy aspekt – nieprawidłowa higiena cyfrowa i zaburzone relacje, również w rodzinie. Współdziałanie tych czynników, wraz z niedostateczną aktywnością fizyczną i nieprawidłową dietą, powoduje poważne wyzwanie dla poprawy zdrowia tej populacji – podkreślał na początku konferencji wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, do niedawna dyrektor IMiD.

– Najgorzej było w roku pandemicznym, czyli 2021, kiedy to 35 proc. ośmiolatków stanowiły dzieci z nadmierną masą ciała – mówiła prof. Anna Fijałkowska, dyrektor ds. medycznych w IMiD. – W ostatniej rundzie badania jest nieco lepiej, ale gdyby wyciąć ten krytyczny, 2021 rok, to niestety mamy stały trend wzrostowy. Oznacza to, że co trzeci ośmioletni chłopak w Polsce i co czwarta dziewczynka w tym wieku mają nadmierną masę ciała. Co piąty chłopiec i co dziesiąta dziewczynka chorują na otyłość. To są dane, które wymagają działań interwencyjnych – dodała. Badaczy niepokoi fakt, że częstość występowania nieprawidłowo wysokiej masy ciała rośnie u dzieci od 7. roku życia.

Warto przypomnieć, że gdy prezentowano wyniki badania za 2021 rok, ówczesny minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiadał stworzenie strategii na rzecz zdrowia dzieci – założenia tego dokumentu miały powstać bardzo szybko, strategia miała być dokumentem rządowym. Nic takiego się jednak nie wydarzyło, choć eksperci nad odpowiednimi dokumentami pracowali.

W tej chwili, jak mówiła prof. Fiałkowska, u nastolatków problem nadwagi i otyłości jest mniejszy, ale to nie znaczy, że rozwiązany. Bo nadwaga lub otyłość „nabyta” w wieku dziecięcym warunkuje stan zdrowia dorosłego człowieka. – Nadwaga i otyłość w wieku dziecięcym są predyktorami wystąpienia licznych chorób w wieku dorosłym. To bardzo silny czynnik ryzyka w przypadku późniejszej cukrzycy, choroby niedokrwiennej serca, udarów mózgu, a także nadciśnienia tętniczego – wymieniała prof. Fijałkowska.

Problem z nieprawidłowo wysokim ciśnieniem został już zresztą zaobserwowany w badanej populacji. Średnie ciśnienie skurczowe u chłopców wzrosło w latach 2007–2023 z nieco ponad 102 mmHg do prawie 106 mmHg. Rozkurczowe – z 55 mmHg do prawie 60 mmHg. Gdy w 2016 roku nieprawidłowo wysokie skurczowe ciśnienie krwi obserwowano u 20,8 proc. ośmiolatków, w 2022/2023 roku problem ten dotyczył już niemal 30 proc. dzieci. – Jako jedyny kraj uczestniczący w COSI mierzyliśmy dzieciom również ciśnienie. Nie rozpoznajemy nadciśnienia tętniczego, mówimy o nieprawidłowo wysokim ciśnieniu, stwierdzonym w czasie prawidłowo przeprowadzonego przez pielęgniarki szkolne badania – zaznaczyła ekspertka.

Jednym z najważniejszych czynników ryzyka nadmiernej masy ciała jest brak dbałości o higienę snu. W badaniu wykorzystane zostały akcelerometry (czujniki wykorzystywane do wykrywania ruchu). – Dla ośmiolatków rekomenduje się 9 godz. nieprzerwanego snu na dobę. Tyle lub dłużej przesypiało zaledwie 1 proc. dzieci poddanych badaniu. 99 proc. polskich ośmiolatków śpi za krótko – ogłosiła prof. Fijałkowska. Średni czas snu bez wybudzeń w badanej grupie ponad pięciuset dzieci to około 7,5 godz., z wybudzeniami – poniżej 9 godz. Średni czas wybudzeń to ponad 1,5 godz. – Oznacza to nieprawidłową higienę snu, która będzie się przekładała nie tylko na wzrost ryzyka rozwoju nadmiernej masy ciała, ale też na brak koncentracji i zaburzenia emocjonalne – wymieniała ekspertka.

Piętą achillesową jest też żywienie. Co piąte dziecko w wieku 7–9 lat nie spożywa codziennie porannego posiłku (ani w domu, ani w szkole). Warzywa każdego dnia je tylko 38 proc. uczniów, a świeże owoce – mniej niż połowa. Co piąty chłopiec i co siódma dziewczynka nie spożywa natomiast codziennie ani jednej porcji warzyw i owoców. Co piąty uczeń co najmniej raz dziennie pije słodzone napoje. Co dziesiąte dziecko w tym wieku sięga każdego dnia po słodkie przekąski.

Dzieci nie są wystarczająco aktywne. Według rekomendacji Światowej Organizacji Zdrowia dzieci powinny być aktywne fizycznie przez co najmniej 60 min dziennie w formie umiarkowanej lub intensywnej aktywności. Z badań wynika, że zalecenia spełnia 45 proc. dzieci (więcej chłopców niż dziewczynek, blisko 53 proc. vs. nieco ponad 38 proc.). Dzieci są bardziej aktywne w dni powszednie (48 proc.) niż w weekendy (34 proc.). Średni czas aktywności fizycznej wynosił: 58,5 min dziennie, przy czym chłopcy byli aktywni średnio o 9 min dłużej.

Jednocześnie ponad trzy czwarte rodziców deklarowało, że ich dziecko spełnia zalecenia WHO w zakresie dziennej aktywności. Według deklaracji, dzieci poświęcały na aktywność fizyczną średnio 89–102 min dziennie, w zależności od płci.

W badaniu wzięto pod lupę stężenie cholesterolu we krwi. Cholesterol całkowity powyżej normy został stwierdzony u prawie 46 proc. dzieci, nieco częściej (49 proc.) występował u tych z nadwagą lub otyłością. Podwyższone wartości LDL występowały u 17 proc. wszystkich dzieci i aż u 32 proc. dzieci z nadmierną masą ciała. Nieprawidłowe stężenie nie-HDL cholesterolu występowało u 41 proc. dzieci z nadwagą i otyłością i u 32 proc. w grupie o prawidłowej masie ciała. Zaburzenia stężenia trójglicerydów wystąpiły u 35 proc. badanych dzieci, w tym prawie połowy dzieci z nadwagą lub otyłością.

Jak wyglądamy na tle innych krajów? – Co czwarte dziecko w naszym regionie ma nadwagę, a 11 proc. – otyłość. Przyczynia się to do przedwczesnej chorobowości w wieku dorosłym. Poziom nadwagi jest wyższy wśród chłopców, a niższy wśród dziewczynek i to samo dotyczy otyłości – wskazywała dr Julianne Williams z europejskiego biura WHO.

Ekspertka zwróciła uwagę, że powodów do niepokoju dostarczają wyniki ankiet przeprowadzonych wśród rodziców – bo wskazują na niski poziom wiedzy na temat zdrowia dzieci. – Pytaliśmy o percepcję rodzica, dotyczącą tego, ile waży jego dziecko. Większość rodziców nie zdawała sobie sprawy, że dziecko miało nadwagę lub otyłość – powiedziała dr Julianne Williams. Co dziesiąty rodzic dziecka z nieprawidłową masą ciała deklarował, że dziecko ma „nieznaczną lub znaczną nadwagę”. Dwie trzecie rodziców stwierdzało, że dziecko ma masę ciała prawidłową lub wręcz, że waży za mało.

Tylko jedno na 19 dzieci w krajach biorących udział w badaniu COSI je rekomendowaną ilość warzyw i owoców. – To zaledwie 5 proc. Więcej dzieci, ale i tak niespełna połowa, je świeże owoce codziennie, a mniej niż jedna trzecia spożywa codziennie warzywa. Wygląda to gorzej wśród dzieci, których rodzice są mniej wyedukowani. Dzieci często piją też napoje słodzone, a około 25 proc. nie je codziennie śniadania. Polska jest pod tym względem w środku stawki – podsumowała.

W trakcie dyskusji eksperci, pytani o jedną rekomendację, jaką należałoby wdrożyć, by poprawić sytuację zdrowotną dzieci w wieku wczesnoszkolnym, wskazywali przede wszystkim, że nie można mówić o wybranej interwencji. Konieczne jest działanie kompleksowe i strategiczne, jednoczesne podejmowanie różnych działań, które będą zmieniać środowisko, w jakim rozwijają się dzieci – chodzi zarówno o działania w obszarze systemu edukacji, jak i te ukierunkowane na środowisko domowe.

Mocno wybrzmiał głos dyrektora NIZP PZH-PIB. Dr Bernard Waśko podkreślił – zaznaczając, że badania prowadzone w IMiD mają ogromną wartość – że w dobie globalnej cyfryzacji powinniśmy dysponować pełnymi danymi na temat stanu zdrowia dzieci w czasie rzeczywistym – byłoby to możliwe, gdyby wprowadzono cyfrową książeczkę zdrowia dziecka i gdyby bilanse zdrowia były dostępne w wersji elektronicznej. Na podstawie takich pełnych danych byłoby możliwe kreowanie strategii, ale też podejmowanie konkretnych decyzji dotyczących zdrowia populacji dzieci w czasie, gdy te interwencje z punktu widzenia indywidualnych losów, ale też z punktu widzenia systemu, który nie wytrzyma obciążeń generowanych przez coraz bardziej chore roczniki, mają najwięcej sensu.

11.12.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.