Samotność, przemoc fizyczna i ekonomiczna – to najczęstsze czynniki ryzyka myśli samobójczych wśród osób starszych. W ubiegłym roku utrzymała się spadkowa tendencja liczby samobójstw również w tej populacji, ale nie znaczy to, że problem został rozwiązany. Konieczne są programy na rzecz poprawy zdrowia psychicznego osób starszych.

Fot. Sejm
O problemie rozmawiano podczas wtorkowego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Prewencji Suicydalnej. Inspektor Robert Kumor, dyrektor Biura Prewencji Komendy Głównej Policji przekazał, że co prawda nie ma jeszcze pełnych danych na temat prób samobójczych i samobójstw za 2025 rok, jednak wstępne dane pokazują spadek liczby prób samobójczych w porównaniu z 2024 rokiem – wówczas było ich poniżej 15 tys. Liczba prób samobójczych zakończonych śmiercią również była niższa niż w 2024 roku i po raz drugi z rzędu utrzymała się poniżej 5 tys. (to oczywiście informacje na temat całej populacji). Jeśli chodzi o populację osób powyżej 60. roku życia, potężnym problemem pozostaje skuteczność zamachów samobójczych – jest ona blisko dwukrotnie wyższa od średniej (62 proc. vs. 32 proc.).
Suicydolog Danuta Sowińska przedstawiła wyniki badania dotyczącego prewencji suicydalnej wśród seniorów w wojewódzkie pomorskim. Zgodnie z tym badaniem 13 proc. badanych przyznało, że miało myśli samobójcze, 19 proc. znało osobę po próbie samobójczej, a 11 proc. miało w rodzinie osobę, która zmarła w wyniku samobójstwa. Były też pojedyncze osoby, które przyznały, że w przeszłości podjęły próbę samobójczą.
Co wywołuje u seniorów myśli samobójcze? Poczucie bycia niepotrzebnym, samotność, brak celu w życiu, problemy finansowe oraz śmierć bliskiej osoby. Niejako przy okazji ekspertka zwróciła uwagę na tzw. syndrom złamanego serca, który dotyka przede wszystkim mężczyzn: około 10 proc. wdowców umiera w ciągu roku od śmierci żony, niekoniecznie na skutek zamachu samobójczego.
Kryzys psychiczny często wywołuje też przejście na emeryturę, co pociąga za sobą zmianę rutyny, ale też statusu (również finansowego). – W przypadku części osób jedynym zainteresowaniem była praca, w związku z czym byli szczególnie narażeni na wystąpienie szoku emerytalnego. To dlatego tak ważne jest, by pytać seniorów o hobby, bo zainteresowania przedłużają życie – mówiła ekspertka. Jak dodała, warto o tym rozmawiać już z osobami po 50. roku życia, bo wtedy mają czas – i możliwość – przygotowania się na to, co będą robić po zakończeniu pracy.
Zdrowiu psychicznemu seniorów zagraża też przemoc. 17 proc. badanych padło ofiarą przemocy psychicznej, a 11 proc. fizycznej. W zdecydowanej większości przypadków sprawcami przemocy jest najbliższa rodzina: w obu przypadkach to ponad 80 proc. Do tego dochodzi również przemoc ekonomiczna, a starsi ludzie mają skłonność do wypierania czy też racjonalizowania, tłumaczenia zachowań bliskich.
Ważnym „buforem bezpieczeństwa” zdrowia psychicznego seniorów – zwłaszcza w sytuacjach, gdy rodzina jest daleko lub, przeciwnie, gdy jak w przypadku przemocy staje się źródłem problemów lub zagrożenia – są sąsiedzi oraz lokalna społeczność. Zwłaszcza dotyczy to osób, które – jak mówił Oskar Stabno, przewodniczący Komisji do spraw Zdrowia i Sportu Młodzieżowego Sejmiku Województwa Pomorskiego, zaangażowany w działania wolontariatu sąsiedzkiego – są tzw. więźniami czwartego piętra. – Kiedy mówimy o chorobach osób starszych, bardzo często myślimy o długich kolejkach do lekarzy, nowotworach czy innych poważnych schorzeniach. To rzeczywiście są sprawy niezwykle istotne. Jednak równie poważnym problemem jest samotność. I to samotność, która nie krzyczy – ona jest cicha. Siedzi zamknięta za drzwiami mieszkań – powiedział. Seniorzy, mieszkający na wyższych kondygnacjach w budynkach bez wind, często tygodniami – lub nawet dłużej – nie opuszczają swoich mieszkań. – To powoduje, że kontakt z nimi staje się trudniejszy – są rzadziej odwiedzani, rzadziej wychodzą z mieszkań, mają ograniczone relacje z innymi seniorami. A to wszystko pogłębia ich samotność – powiedział Stabno, który apelował, przede wszystkim do młodych osób, by pamiętały o seniorach, również tych z bliskiej rodziny, „nie tylko z okazji Dnia Babci czy Dnia Dziadka”.
Ale nie tylko seniorzy zamknięci w mieszkaniach mają ograniczone możliwości uczestniczenia w życiu społecznym, co zwiększa szanse na dobrostan psychiczny. Bariery, jakie napotykają, to wykluczenie transportowe, luka informacyjna, wykluczenie cyfrowe (szczególnie w grupie 70–80+) oraz tzw. fałszywa samodzielność (wstyd przed okazaniem słabości). Jednym z pomysłów na zmniejszenie luki informacyjnej byłoby, jak podkreślała Danuta Sowińska, umieszczanie informacji o możliwych formach aktywizacji w pismach urzędowych – na przykład zawiadomieniach dotyczących należności podatkowych (podatek od nieruchomości), jakie trafiają do seniorów.
Co więcej, badania – jak mówiła ich autorka – przeprowadzono w większości wśród seniorów aktywnych (np. uczestniczących w uniwersytetach trzeciego wieku). – Planujemy w przyszłości zrobić próbę i udać się do osób, które nie wychodzą z domów. Jest to bardzo trudne z uwagi na RODO, które zablokowało możliwość otrzymania listy osób nieaktywnych – powiedziała ekspertka. Wyniki takiego rozszerzonego badania pokazałyby jeszcze większą skalę problemu z kondycją psychiczną osób starszych.
Główny wniosek z badań: prewencja zaburzeń zdrowia psychicznego, prewencja suicydalna w przypadku osób starszych powinna opierać się na czterech filarach: wspólnocie i sieciach wsparcia, informacji i edukacji, medycynie i interwencji oraz kulturze i kompetencjach, a kluczową rolę w docieraniu do seniorów powinny odgrywać samorządy. Kluczowym elementem strategii powinien zaś być wolontariat i więzi sąsiedzkie, lokalne.
Z kolei psycholożka i psychoterapeutka dr Daria Biechowska przekazała, że w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021–2026 w 2023 roku przeszkolono 40 trenerów programu mhGAP (Mental Health Gap Action Programme), stworzonego przez WHO jako narzędzie stanowiące integrację zdrowia psychicznego z podstawową opieką zdrowotną. Program skierowany jest głównie do lekarzy POZ i obejmuje m.in. moduły dotyczące zapobiegania depresji, opieki nad osobami w depresji oraz wczesnego wykrywania kryzysów samobójczych. – Samo narzędzie jest bardzo proste, natomiast największą barierą w jego wdrażaniu w POZ jest po prostu brak czasu, który zgłaszają lekarze rodzinni. W trakcie szkoleń lekarze zaznaczali, że nie czują się kompetentni, by zaopiekować się pacjentem z depresją, ale też, że to dla nich dodatkowy obowiązek, na który nie mają po prostu czasu.
Jacek Pawłowski, koordynujący pracę dwóch dziennych oddziałów psychiatrycznych przy szpitalu specjalistycznym w Gryficach, mówił o konieczności tworzenia lokalnych punktów wczesnej interwencji kryzysowej. Takie punkty mogłyby zaoferować krótkoterminowe wsparcie psychologiczne oraz konsultacje interwencyjne. W trakcie dyskusji podkreślano rolę, jaką do odegrania mają centra zdrowia psychicznego i model opieki środowiskowej, realizowanej blisko osób potrzebujących wsparcia.
Marta Nogat z Departamentu Polityki Senioralnej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów poinformowała, że rząd opracował nowy wieloletni program na rzecz wspierania osób starszych. W programie „Aktywni Seniorzy – Asy” na lata 2026-2030 nacisk położony jest na partycypację społeczną oraz rozwój dziennych form wsparcia osób starszych, takich jak dzienne domy pomocy i kluby samopomocy, które odgrywają istotną rolę w prewencji zachowań samobójczych wśród seniorów.