We wtorek zaprezentowano raport dotyczący dobrostanu lekarzy, przygotowany na podstawie przeprowadzonego na zlecenie firmy farmaceutycznej Polpharma ogólnopolskiego badania. Zostało ono zrealizowane w ostatnim kwartale 2025 roku. Przebadano w nim 499 lekarzy i lekarek reprezentujących dziesięć wybranych specjalizacji. Raport jest częścią kampanii „Specjalizacja: dobrostan lekarzy”.

Fot. Adobe Stock
Główny wniosek z badań? Lekarze są blisko dwa razy częściej zadowoleni ze swojego życia niż ogół społeczeństwa, mimo że borykają się z wieloma wyzwaniami. Ponad trzy czwarte lekarzy przynajmniej od czasu do czasu odczuwa przeciążenie psychiczne związane z pracą. 86 proc. badanych zetknęło się z agresją ze strony pacjentów lub ich bliskich, a jedna trzecia doświadcza takiej agresji przynajmniej raz w miesiącu – najczęściej są to osoby pracujące w publicznym systemie ochrony zdrowia, w POZ lub szpitalu. Czterech na dziesięciu lekarzy odczuwa w swojej pracy presję czasu, wynikającą z liczby pacjentów, a ponad połowa jako główny problem, który rzutuje na ich pracę, wskazuje biurokrację.
Czego lekarze się obawiają? Największa grupa, 58 proc. – odpowiedzialności karnej. To jasny sygnał, że postulat systemu no fault jest dla środowiska niezwykle ważny (i wciąż nie został zrealizowany; nic nie wskazuje też, by miał się ziścić w najbliższej przyszłości). – Oczywiście wiadomość, że to ryzyko jest w rzeczywistości małe, nie przynosi lekarzom specjalnej ulgi. Dla przykładu, w 2022 roku sądy lekarskie osądziły zaledwie 185 lekarzy, co poskutkowało przede wszystkim upomnieniami, naganami i karami pieniężnymi, a w mniejszym zakresie zawieszeniem bądź pozbawieniem prawa wykonywania zawodu – czytamy w raporcie, którego autorzy zwracają uwagę, że 47 proc. lekarzy boi się popełnienia błędu medycznego, niezależnie od lęku przed sankcjami karnymi. – Dowodzi to, że silny stres generuje odpowiedzialność przed swoim własnym sumieniem, niekoniecznie przed sądem.
Inne obawy? Połowa boi się nadmiernego obciążenia pracą i braku odpoczynku. 32 proc. – agresji pacjentów.
Siedmiu na dziesięciu badanych uważa, że potrafi znaleźć czas na odpoczynek (ale ponad połowa lekarzy śpi mniej niż zalecane 7-8 godzin dziennie, narażając się na większe ryzyko metaboliczne i kardiologiczne), nieco ponad połowa siły szuka we wsparciu najbliższych – ale aż 41 proc. młodych lekarzy deklaruje poczucie osamotnienia.
Sporym zaskoczeniem jest fakt, że czterech na dziesięciu lekarzy nie wykonuje regularnie (czyli przynajmniej raz w roku) badań profilaktycznych. Większość lekarzy pokłada też wiarę we własne sposoby radzenia sobie z trudnościami psychicznymi – choć większość przyznaje, że odczuwa często lub sporadycznie takie trudności, raczej nie korzystają ze wsparcia profesjonalistów.
Najbardziej zadowoleni ze swojego życia i pewni wyboru nie są bynajmniej lekarze najmłodsi – w grupie do 39. roku życia badania pokazują, jak trudno jest pogodzić zawód i pracę lekarza z życiem rodzinnym i rodzicielstwem (60 proc. przyznaje, że zawód ma wpływ na rodzicielstwo, ograniczając czas, jaki mogą poświęcić dzieciom). Z kolei osoby w wieku 50–59 lat są zwykle obciążone opieką nad starszymi członkami rodziny. Można jednak zakładać, że wysoka pozycja zawodowa i ustabilizowana sytuacja materialna pozwalają im łatwiej godzić różne role społeczne niż młodym lekarzom. Autorzy raportu zwracają przy tym uwagę, że wśród lekarzy rodzicielstwo to norma: jedynie 10 proc. respondentów zadeklarowało, że nie ma dzieci. – To ewenement w sytuacji zapaści demograficznej, jakiej doświadczamy w Polsce – czytamy w raporcie. Z drugiej strony nie można tego uznać za zaskoczenie: wiadomo, że poczucie stabilizacji zawodowej, zarówno bieżącej, jak i tej perspektywicznej to jedna z głównych zmiennych przy podejmowaniu decyzji o posiadaniu potomstwa.
Prof. Artur Mamcarz, współautor raportu ocenia, że satysfakcja z uprawiania zawodu lekarza pochodzi przede wszystkim z relacji z pacjentami oraz z ciągłego rozwoju, który praca lekarza wymusza i umożliwia jednocześnie. – I wielu z nas tę satysfakcję czuje, realizuje się zawodowo w Polsce i – co pokazuje badanie – nie myśli o emigracji, co jeszcze niedawno było wyraźną tendencją. Tylko 13 proc. osób zadeklarowało, że myśli o wyjeździe z kraju, z czego zaledwie 1 proc. przystąpiło do realizacji planu. 37 proc. stwierdziło, że myślało o tym w przeszłości, a to znaczy, że zaszła bardzo znacząca zmiana na lepsze – ocenił.