FPZ: jeszcze nie ma porozumienia w sprawie kontraktów

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Zarząd Federacji Porozumienie Zielonogórskie chce, by negocjatorzy jeszcze raz przedstawili Narodowemu Funduszowi Zdrowia argumenty przemawiające za zmianą warunków, na jakich przedłużone zostałyby kontrakty na POZ – mówi prezes FPZ Jacek Krajewski.


Prezes FPZ Jacek Krajewski. Fot. mat. pras.

  • Prezes NFZ poinformował, że po rozmowach osiągnięto porozumienie i dotychczasowe umowy zostaną przedłużone o rok bez zmiany warunków. Zarząd FPZ widzi sprawę inaczej
  • Przedstawiciele POZ wskazują, że na stole położyli nie tylko oczekiwanie prostego zwiększenia stawki kapitacyjnej, ale również rozszerzenia listy badań, które mogą zlecać lekarze POZ
  • Oszczędności w obszarze AOS muszą skończyć się większym strumieniem pacjentów, którzy będą szukać pomocy w podstawowej opiece zdrowotnej
  • Ewentualne zastosowanie przez Fundusz głębokiej degresji za nadwykonania zahamuje rozwój opieki koordynowanej

31 marca wygasa część kontraktów lekarzy POZ – rozmawialiśmy o tym kilka dni temu z prezesem Federacji. W minionym tygodniu odbyły się rozmowy, podczas których Fundusz odrzucił wszystkie postulaty, jakie przedstawiali lekarze rodzinni. Dotyczyły one między innymi podwyższenia stawki kapitacyjnej.

O sprawę kontraktów pytaliśmy również – we wtorek – prezesa Funduszu, Filipa Nowaka, który wprost deklarował, że na spełnienie oczekiwań FPZ nie ma środków, pomijając fakt, że w tej chwili we wszystkich obszarach raczej szukane są oszczędności, nie zaś wzrost wydatków. W autoryzowanej rozmowie Filip Nowak poinformował, że rozmowy zakończyły się pozytywnie: – Doszliśmy do porozumienia. Przedłużamy dotychczasowe umowy o rok bez zmiany warunków. Na stole były różne propozycje, ale to, że się dogadaliśmy, oznacza przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom.

Jednak Zarząd FPZ widzi sprawę inaczej, choć Jacek Krajewski podkreśla, że podejście Funduszu, który nie godzi się w rozmowach na żadnej ustępstwa, tylko potwierdza, w jak trudnej, wręcz dramatycznej sytuacji finansowej jest płatnik. Jednocześnie jednak przedstawiciele POZ wskazują, że na stole położyli nie tylko oczekiwanie prostego zwiększenia stawki kapitacyjnej, ale również rozszerzenia listy badań, które mogą zlecać lekarze POZ – bez względu na to, czy mają opiekę koordynowaną, czy też nie. O podobnym rozwiązaniu – jako sposobie na niwelowanie przepaści między POZ z opieką koordynowaną i pozostałymi podmiotami (w tej chwili podział jest 50/50) mówiła w minionym tygodniu podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia poświęconego właśnie POZ i opiece koordynowanej prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, przedstawiając je jako pożądany kierunek zmian.

Jacek Krajewski podkreśla, że taki krok byłby korzystny zarówno dla lekarzy – bo wzmocniłby ich możliwości, jak i dla pacjentów, zapewniając im lepszą opiekę, co nie jest bez znaczenia, gdy NFZ zapowiada ograniczenia w dostępie do AOS. NFZ te propozycje jednak odrzucił. – Zarząd zobowiązał nas jeszcze raz do spotkania z przedstawicielami Funduszu i przekazania ponownie naszych propozycji do rozważenia. Liczymy, że spotkamy się przed 31 marca – powiedział nam prezes FPZ, podkreślając, że choć lekarze rozumieją trudną sytuację płatnika, sposób reagowania na nią, czyli podyktowane paniką szukanie oszczędności za wszelką cenę, nie budzi zaufania. – Tam „cyferki” nie zgadzają się już od dłuższego czasu, widzimy to. To oczywiście efekt decyzji i wyborów dokonywanych przez polityków, które NFZ musi realizować – zaznaczył, dodając, że to właśnie w stronę rzeczywistych decydentów, polityków, powinno być i jest wymierzone ostrze krytyki. – Słyszymy: „kryzys”, „trudna sytuacja finansów państwa”. Ale czemu mają służyć te oszczędności w NFZ? Chcielibyśmy to widzieć.

W ocenie Jacka Krajewskiego w działaniach NFZ, ale przede wszystkim rządu i Ministerstwa Zdrowia nie widać planu. – Oszczędzamy, dobrze. Przedstawcie plan, strategię, co mamy dzięki tym oszczędnościom osiągnąć. Gdzie one zostaną przekierowane.

Lekarze POZ przypominają, że oszczędności w obszarze AOS muszą się skończyć większym strumieniem pacjentów, którzy będą szukać pomocy w podstawowej opiece zdrowotnej. I chcieliby wiedzieć, czy jeśli przyjmą warunki Funduszu – przedłużenie kontraktów na rok bez żadnych zmian – za rok spotkają się z taką samą „propozycją”, choć przez dwanaście miesięcy będą musieli – prawdopodobnie – znacząco więcej, jako podmioty lecznicze, pracować, by zabezpieczyć choćby w minimalnym zakresie potrzeby zdrowotne osób, które pomocy w opiece specjalistycznej nie będą mogły otrzymać.

W tym kontekście istotne są również pytania o opiekę koordynowaną. Jest to świadczenie limitowane, a NFZ zapowiada – mówił o tym również w opublikowanym w piątek wywiadzie prezes Nowak – że za nadwykonania świadczeń limitowanych za ten rok Fundusz nie zapłaci w ogóle lub zapłaci z bardzo głęboką degresją – prawdopodobnie większą niż ta przewidziana dla świadczeń nielimitowanych. Jacek Krajewski przypomniał, że limity na opiekę koordynowaną są ustalane na podstawie wykonań z roku poprzedniego (jako limit środków, które mogą być wydane na OK). A ponieważ poradnie realizujące ten model radzą sobie coraz lepiej – na przykład zwiększając liczbę prowadzonych ścieżek – limity wyczerpują się szybciej. Za poprzedni rok w części województw świadczeniodawcy otrzymali już zapłatę za nadwykonania, ale w części cały czas czekają na rozliczenie. Prawdopodobnie NFZ nie będzie musiał jednak znajdować dodatkowych środków, bo choć są nadwykonania, są też cały czas niedowykonania, co da się zbilansować.

Jednak jeśli Fundusz miałby w opiece koordynowanej również zastosować głęboką degresję w stosunku do nadwykonań za ten rok, nie ma wątpliwości – jak powiedział Jacek Krajewski – że odbije się to na szansach rozwoju tego modelu opieki. Ci świadczeniodawcy, którzy już w nim są, mogą ograniczać ofertę dla pacjentów, na pewno też trudno będzie zachęcić kogokolwiek z tych świadczeniodawców, którzy na umowę na opiekę koordynowaną jeszcze się nie zdecydowali. – Jeśli w ostatnich latach możemy mówić o sukcesie w systemie, to na pewno jest nim właśnie opieka koordynowana. Jeśli dotkną ją takie ograniczenia, o jakich rozmawiamy, to mogę tylko powiedzieć, że to będzie po prostu kolejna zła decyzja.

30.03.2026
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.