Nowy plan na lukę finansową w zdrowiu

Małgorzata Solecka
Kurier MP

We wtorek PSL i Federacja Przedsiębiorców Polskich przedstawiły kluczowe elementy zmian, których celem jest wzmocnienie systemu ochrony zdrowia i zniwelowanie – a na pewno zmniejszenie – luki finansowej, która w coraz większym stopniu stanowi zagrożenie i dla finansów Funduszu, i dla finansów publicznych w ogóle.

Fot. FPP

  • Wysokość luki przekracza 50 mld zł. Już w 2028 r. – zakładając brak zmian – wartość luki sięgnęłaby 90 mld zł
  • Ludowcy i FPP proponują jednoczasowe wprowadzenie zmian w kilku obszarach. Pierwszy obszar to funkcjonalna konsolidacja ubezpieczenia chorobowego i zdrowotnego
  • Drugi obszar przewiduje „zmniejszenie obciążeń pacjentów i umocnienie transparentności systemu”. Chodzi o przywrócenie ulgi zdrowotnej w PIT
  • Kolejny obszar to zmiana podejścia do zarządzania usługami w sektorze szpitalnictwa. Pomysłem jest oparcie konsolidacji funkcjonalnej na wybranych szpitalach marszałkowskich
  • PSL i FPP proponują przesunięcie momentu waloryzacji najniższego wynagrodzenia zasadniczego osób zatrudnionych w ochronie zdrowia z 1 lipca na 1 stycznia

Jak przypominał dr Łukasz Kozłowski, główny ekonomista FPP, wysokość luki (różnica między przychodami NFZ ze składki zdrowotnej a minimalnymi kosztami, zakładającymi utrzymanie funkcjonalności systemu na obecnym poziomie) przekracza 50 mld zł (z czego około połowy pokrywa zaplanowana w tej chwil dotacja budżetowa). Już za dwa lata, w 2028 roku – zakładając scenariusz braku zmian – wartość luki sięgnęłaby 90 mld zł. Zdaniem eksperta utrzymywanie status quo i brak decyzji o zasadniczych zmianach są trudne do wyobrażenia, nawet jeśli wiadomo, że zmiany, jakie muszą być wprowadzone, nie będą łatwe.

Ludowcy i FPP proponują jednoczasowe wprowadzenie zmian w kilku obszarach. Zakładają, że jeśli projekt przejdzie proces legislacyjny, uzyska poparcie większości i zostanie podpisany przez prezydenta, nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2027 roku. Jak zapewnił Marek Sawicki (PSL), odbyły się już wstępne rozmowy z minister Jolantą Sobierańską-Grendą i ministrem Maciejem Berkiem.

Pierwszy obszar to funkcjonalna konsolidacja ubezpieczenia chorobowego i zdrowotnego. Nie chodzi o fizyczne włączenie pionu ubezpieczenia chorobowego do NFZ, za pobór składki i wypłatę świadczeń nadal odpowiadałby ZUS. Fundusz zarządzałby świadczeniami chorobowymi, m.in. prowadząc kontrolę prawidłowości zwolnień lekarskich oraz wydawania decyzji o prawie do zasiłków. Konsolidacja ma sprawić, jak tłumaczył Kozłowski, że NFZ będzie się poczuwać do finansowej odpowiedzialności za przedłużanie zwolnień chorobowych (na przykład przez cięcia w wydatkach na diagnostykę).

Jest też więcej propozycji dotyczących tego obszaru: objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem chorobowym m.in. zleceniobiorców, co ma przynieść zwiększenie dochodów netto funduszu o 1,3 mld zł rocznie, czy harmonizacja podstawy wymiaru PIT i składki zdrowotnej w związku z ubezpieczeniem (3,8 mld zł więcej dla budżetu państwa i 2,9 mld zł dla NFZ). Nadwyżki z funduszu chorobowego będą kwartalnie przekazywane przez ZUS do NFZ. Nadwyżka ma powstać w pierwszym roku dzięki przejęciu przez budżet państwa finansowania z funduszu chorobowego zasiłków macierzyńskich i opiekuńczych. W skali roku, jak wyliczał dr Kozłowski, przekroczy 6 mld zł – i właśnie te pieniądze mają posłużyć jako poduszka do wypracowania efektywnych sposobów zarządzania wydatkami na zasiłki chorobowe oraz świadczenia rzeczowe, czyli dostęp do diagnostyki i leczenia.

Drugi obszar przewiduje „zmniejszenie obciążeń pacjentów i umocnienie transparentności systemu”. Chodzi o przywrócenie ulgi zdrowotnej w PIT. Podatnicy rozliczający się wg skali lub liniowo mogliby odpisywać od podatku 10 proc. wydatków na określone cele zdrowotne. Oprócz korzyści finansowych dla pacjenta, zaspakajającego swoje potrzeby zdrowotne poza systemem publicznym, przyniosłoby to korzyści finansom publicznym (pacjenci byliby zainteresowani ewidencjonowaniem usług w systemie fiskalnym), ale też uzupełniłoby dane o świadczeniach zdrowotnych, co byłoby nieocenione przy tworzeniu mapy potrzeb zdrowotnych. W tej chwili dane z sektora prywatnego są wybiórcze, szczątkowe wręcz.

Kolejny obszar to zmiana podejścia do zarządzania usługami w sektorze szpitalnictwa. W tej chwili Ministerstwo Zdrowia skupia się na pomyśle konsolidacji, opartej na założeniu, że prowadzące szpitale samorządy, przede wszystkim powiatowe, porozumieją się między sobą. Nawet jeśli takie pomysły się pojawiają, nie ma ich wiele – jak pokazują doświadczenia z ponad pół roku obowiązywania przepisów konsolidacyjnych z ustawy szpitalnej. Lepszym pomysłem, jak mówił Marek Sawicki, jest oparcie konsolidacji nie instytucjonalnej, ale funkcjonalnej, w sferze usług, na samorządzie wojewódzkim, konkretnie, na wybranych szpitalach marszałkowskich, które pełniłyby funkcję koordynatora dla kilku szpitali powiatowych. Mowa jest o szpitalach wiodących (marszałkowskie) i partnerskich (powiatowe). Ma to pomóc w racjonalizacji zarządzania zasobami i eliminacji nieefektywnego dublowania świadczeń w szpitalach powiatowych. Szpital wiodący miałby możliwość nie tylko uzgadniania, ale przede wszystkim zalecenia szpitalom partnerskim zmian w zakresie rodzaju działalności leczniczej czy zakresu świadczeń (choć te zalecenia będą się mieścić we wspólnie ustalonym planie koordynacji).

Last but not least, zmiana zasad dotyczących wynagrodzeń w ochronie zdrowia. W tej sprawie w lutym Ministerstwo Zdrowia skapitulowało i wobec braku porozumienia w Zespole Trójstronnym ogłosiło, że zmian w ustawie, przynajmniej w tym roku, nie będzie. Temat teraz wraca – a istotną okolicznością z punktu widzenia strony pracowniczej jest fakt, że projekty poselskie nie muszą przechodzić konsultacji publicznych.

PSL i FPP proponują rozwiązania analogiczne, o jakich mówił resort zdrowia przez ostatnich kilka miesięcy: przesunięcie momentu waloryzacji najniższego wynagrodzenia zasadniczego osób zatrudnionych w ochronie zdrowia z 1 lipca na 1 stycznia, co – jak tłumaczył dr Łukasz Kozłowski – ułatwi tworzenie planu finansowego NFZ oraz waloryzację najniższego wynagrodzenia zasadniczego od 1 stycznia 2027 r. w oparciu o wskaźnik waloryzacji emerytur i rent z FUS, tj. inflację powiększoną o 20% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia (oszczędność dla NFZ 7,1 mld zł w 1. roku obowiązywania, a w horyzoncie dekady ponad 233 mld zł). Projekt przewiduje zastąpienie kwoty przeciętnego wynagrodzenia kwotą bazową wg stanu wyjściowego na 1 lipca 2025 r., jako podstawy ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego. Wydaje się, że ta ostatnia propozycja będzie musiała finalnie i tak zostać zmieniona, a kwota bazowa w ewentualnie uchwalonej ustawie będzie musiała uwzględniać stan prawny po 1 lipca 2026 r.

Warto przypomnieć, że o ile PiS w latach 2015-2023 bardzo często korzystał z uproszczonej ścieżki legislacyjnej i jako poselskie procedowano również projekty de facto przygotowane w rządzie, to Donald Tusk na początku kadencji zapowiedział zdecydowane odejście od tej praktyki. Co więcej, kluby koalicyjne usłyszały, że w sprawach zasadniczych co do zasady projekty poselskie nie będą zastępować ścieżki rządowej.

07.04.2026
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.