Apteka. Znak, że państwo działa

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Czy apteki staną się elementem infrastruktury krytycznej? Doświadczenia wojny w Ukrainie pokazują, że jest to konieczność. Apteki są kluczowym elementem zabezpieczenia zdrowia i życia obywateli. – Otwarte apteki to znak, że państwo cały czas działa – przekonywali ukraińscy uczestnicy konferencji „Apteka w czasie wojny i kryzysu. Farmaceuci jako element odporności państwa”.


Fot. Adobe Stock

  • Farmaceuci to front, bo to jest linia oporu. Kiedy apteka jest zamknięta, obywatel myśli, że państwa już nie ma
  • Polska cały czas obserwuje doświadczenia Ukrainy i bierze je pod uwagę projektując rozwiązania na czas kryzysu
  • W strategicznym dokumencie Polityka Lekowa Państwa 2026-2031 ma się znaleźć fragment dotyczący opieki farmaceutycznej

Konferencja, która odbyła się w ostatni piątek na WUM, to już drugie wydarzenie, dzięki któremu strona polska może z pierwszej ręki, od osób bezpośrednio zaangażowanych w tworzenie rozwiązań umożliwiających funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia w Ukrainie, pozyskiwać wiedzę i swoiste know how. – Oby nigdy się nie przydało – powtarzali jak mantrę wysocy urzędnicy i przedstawiciele ukraińskich instytucji, dziękując Polsce za pomoc, udzielaną od ponad czterech lat pełnoskalowej wojny.

Podczas pierwszej konferencji, 5 grudnia, dyskusje i wystąpienia koncentrowały się wokół systemu ochrony zdrowia jako całości i wyzwań dla „cywilnej” i „wojskowej” jego części. Teraz uwagę poświęcono aptekom i całemu pionowi farmaceutycznemu, bezpieczeństwu lekowemu na wypadek konfliktu zbrojnego. Głos zabierali i ukraińscy farmaceuci, i przedstawiciele przemysłu farmaceutycznego – fabryki leków i ich magazyny, również duże hurtownie były i są jednym z częściej atakowanych elementów infrastruktury, co rodzi oczywiste konsekwencje dla całego procesu produkcji i dystrybucji leków. Ma to też określone konsekwencje dla farmaceutów i aptek. Edem Adamanow, dyrektor Państwowego Centrum Eksperckiego Ministerstwa Zdrowia Ukrainy wskazywał m.in., że zawczasu warto przygotować rozwiązania legislacyjne, które umożliwią aptekom wytwarzanie – na większą skalę – leków recepturowych, bo może się okazać, że przez jakiś czas tylko w taki sposób będzie można zabezpieczyć podstawowe potrzeby zdrowotne ludności.

– Farmaceuci to front, bo to jest linia oporu. Kiedy apteka jest zamknięta, obywatel myśli, że państwa już nie ma – podkreślał gość z Ukrainy, w której funkcjonuje 18 tysięcy aptek, ale w niektórych regionach, tych szczególnie dotkniętych zniszczeniami, ale też tych, z których wyjechało bardzo wiele osób, również farmaceutów, aptek jako takich nie ma lub jeśli są, to nieliczne. Państwo musi więc zabezpieczać dostępność leków w inny sposób – funkcjonują mobilne apteki, które, wyposażone w zagłuszarki dronów, mogą się zbliżyć do linii frontu (oczywiście w ścisłej współpracy z wojskiem) nawet na 3-5 km, ale też zmieniono przepisy tak, by leki bez recepty były dostępne na stacjach benzynowych.

Yuliia Klymeniuk, ekspertka do spraw polityki farmaceutycznej i regulacji, członkini rady Stowarzyszenia Farmaceutów Ukrainy oceniła, że „bezpowrotnie” zostało utraconych w Ukrainie ok. 15 proc. aptek. Jak mówiła, wojna w znaczący sposób zmieniła charakter aptek, rozszerzając ich zadania. – Są regiony, w których apteka jest jedynym punktem z dostępem do internetu i prądu, w którym okoliczni mieszkańcy mają możliwość odbyć teleporadę z lekarzem, skontaktować się z rodziną, naładować telefon czy po prostu się ogrzać – mówiła ekspertka. Zaznaczyła, że farmaceuci udzielają także pomocy medycznej i ściśle współpracują z ratownikami.

Jak zapewniał Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak, Polska cały czas obserwuje doświadczenia Ukrainy i bierze je pod uwagę projektując rozwiązania na czas kryzysu. Wyciągamy też wnioski choćby z pandemii, w czasie której apteki były najbardziej dostępnym „przyczółkiem” systemu ochrony zdrowia, a zadania farmaceutów zostały – w obszarze szczepień, ale też testowania – wyraźnie wzmocnione. Ewentualny konflikt zbrojny to oczywiście sytuacja nieporównywalnie trudniejsza, choćby dlatego, że – jak pokazują doświadczenia naszego sąsiada – przynajmniej w pierwszym okresie trzeba się liczyć z fizycznym brakiem kadr (na Ukrainie większość personelu aptek stanowiły kobiety, które w pierwszych dniach wojny masowo wyjeżdżały z zagrożonych regionów i nie dotyczyło to tylko wschodniej Ukrainy, ale również Kijowa). Z kolei mężczyźni podlegali mobilizacji i byli kierowani na front – z czasem wypracowano rozwiązanie, polegające na zwolnieniu przynajmniej części z obowiązku służby na froncie, odsyłając ich na inny front – apteczny czy farmaceutyczny, bo dotyczyło to również części pracowników przemysłu czy hurtowni.

GIF zapowiedział, że ze zmianami Polska nie będzie zwlekać. W strategicznym dokumencie Polityka Lekowa Państwa 2026-2031 ma się znaleźć fragment dotyczący opieki farmaceutycznej (to postulat farmaceutów, i nie tylko, zgłaszany od wielu lat). Łukasz Pietrzak zaznaczył przy tym, że nie będzie ona ograniczona do „dwóch lub trzech punktów”. Lista będzie dłuższa, bo farmaceuci te zadania, które im już przekazano, wykonują z naddatkiem. Choć punkty szczepień funkcjonują „tylko” w co szóstej aptece, zrealizowały one w ostatnim sezonie ok. 65 proc. szczepień przeciw COVID-19, świetne statystyki mają też szczepienia przeciw grypie, zaś odsetek szczepień niesezonowych dynamicznie rośnie.

Prof. Robert Gałązkowski, kierownik Zakładu Ratownictwa Medycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i inicjator cyklu ukraińskich konferencji tematycznych mówił o potrzebie szkolenia farmaceutów z medycyny taktycznej. – Po odpowiednim przeszkoleniu mogliby oni stanowić ogromne wsparcie dla systemu ochrony zdrowia – tłumaczył. – Medycyna taktyczna to umiejętność zachowania się w warunkach ostrzału, w warunkach niebezpiecznych i wykonywanie bardzo podstawowych zabiegów, które mogą (...) zabezpieczyć go do czasu bezpiecznej ewakuacji. To umiejętność przede wszystkim odnalezienia się w sytuacji taktycznej, a w drugiej kolejności udzielanie pomocy.

20.04.2026
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.