We wtorek późnym popołudniem Komisja Zdrowia zapoznała się z informacją Ministerstwa Zdrowia na temat prac nad zmianami w obszarze kształcenia kadr medycznych.
Posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, 12 maja 2026 r. Fot. Sejm
Uwaga Komisji skupiła się przede wszystkim na zmianach dotyczących zawodów lekarza i lekarza dentysty, choć to projekt nowelizacji ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej jest bliżej wejścia na ścieżkę legislacyjną, bo do konsultacji, według zapowiedzi wiceminister Katarzyny Kęckiej, ma trafić jeszcze w tym tygodniu. Przewiduje ona m.in. wprowadzenie państwowego egzaminu weryfikacyjnego dla osób posiadających dyplomy spoza Unii Europejskiej oraz porządkuje zasady kształcenia przeddyplomowego i podyplomowego, dając możliwość uzyskiwania kwalifikacji zawodowych już po ukończeniu studiów pierwszego stopnia, przy jednoczesnym zachowaniu możliwości dalszego kształcenia na studiach magisterskich. MZ chce też wprowadzić obowiązek zdobywania punktów edukacyjnych w pięcioletnich okresach rozliczeniowych oraz system akredytacji podmiotów prowadzących specjalizację przez CMKP.
Jednak zmiany w tym obszarze nie budzą, w przeciwieństwie do zmian dotyczących kształcenia lekarzy, wielkich emocji. Zwłaszcza że te ostatnie mają dotyczyć bardzo wielu obszarów kształcenia – od kredytów na studia przez skrócenie stażu podyplomowego aż po PES. – Chcemy zmienić też zasady rekrutacji na specjalizację oraz certyfikację umiejętności lekarskich – wyliczała wiceszefowa resortu zdrowia.
Wśród zmian są takie, pod którymi środowisko lekarskie w pełni się podpisuje – to przede wszystkim odejście od jawnych baz pytań w Lekarskim Egzaminie Końcowym (LEK) i Lekarsko-Dentystycznym Egzaminie Końcowym (LDEK). Są jednak i takie, które budzą poważne zastrzeżenia i opór – choćby przywrócenie obowiązkowej części ustnej (w tej chwili zwolnieni są ci, którzy z części pisemnej otrzymali ocenę co najmniej dobrą). Wątpliwości budzi też pomysł Państwowego Egzaminu Kompetencyjnego, który ma weryfikować kompetencje lekarza po zakończeniu modułu podstawowego specjalizacji i umożliwiać uzyskanie częściowych uprawnień do udzielania świadczeń. Młodzi lekarze wskazują, że to nic innego jak dążenie do oszczędności w systemie. Nowością ma być też Państwowy Egzamin Weryfikacyjny, który usprawni proces uznawania specjalizacji zdobytych poza Unią Europejską.
Największe kontrowersje budzi jednak propozycja zmian w stażu podyplomowym lekarzy. Resort proponuje skrócenie go z obecnych 13 miesięcy do pół roku i nawet nie ukrywa, że chodzi przede wszystkim o oszczędności, zwłaszcza że studia na kierunkach lekarskich kończyć będzie w najbliższych latach coraz większa liczba absolwentów. MZ utrzymuje, że obecny program w znacznym stopniu powiela efekty kształcenia osiągane już na ostatnim roku studiów, i zapewnia, że skrócenie stażu to „kompromis pomiędzy postulatami uczelni a stanowiskiem samorządu lekarskiego”, sugerując, że uczelnie chciałyby wręcz likwidacji stażu (choć głosy płynące z KRAUM bynajmniej nie są w tej sprawie jednorodne).
Resort planuje również nowe zasady rekrutacji na specjalizacje oraz sposób rozmieszczania kadr medycznych w kraju. Zmiany mają – w ocenie MZ – kierować lekarzy do regionów z największymi brakami kadrowymi. Jedna ze zmian ma znieść możliwość zmiany miejsca odbywania specjalizacji.
Janusz Cieszyński (PiS) pytał, czy podzielane przez młodych lekarzy opinie dotyczące uzależnienia dostępu do miejsc szkoleniowych lub możliwości rozwoju zawodowego nie tyle od kompetencji, co od relacji i pozycji w środowisku, mają odzwierciedlenie w faktach. – Czy ministerstwo identyfikuje tego rodzaju zjawiska i czy planuje rozwiązania, które ograniczyłyby pozamerytoryczne wpływy w procesie kształcenia lekarzy? – pytał. Poseł wskazywał także na obawy dotyczące nierównego dostępu do materiałów egzaminacyjnych w przypadku utajnienia pytań. – Kiedy nie było jawnego dostępu, to była wąska grupa uprzywilejowanych, która i tak miała te pytania – stwierdził, podkreślając, że należy dążyć do stworzenia systemu, który będzie premiować lepszych, a nie tych, którzy mają „plecy”.
Dyrektor Departamentu Rozwoju Kadr Medycznych Ministerstwa Zdrowia prof. Mariusz Klencki przyznał, że kwestia nieformalnych zależności i hierarchicznego charakteru systemu szkolenia specjalizacyjnego jest w środowisku medycznym dostrzegana. – Poseł Cieszyński słusznie zauważył, że pewnym cieniem nad naszym systemem kształcenia lekarzy kładzie się podejrzenie relacji feudalnych i nepotyzmu – mówił i przyznał, że obecne rozwiązania organizacyjne powodują, że system bywa mało elastyczny i nie daje skutecznych narzędzi reagowania w sytuacjach, gdy lekarz rozpoczyna specjalizację, do której nie ma odpowiednich predyspozycji.
– Jeśli ktoś zdecyduje się na rezydenturę w dziedzinie, do której nie ma predyspozycji, to my właściwie w systemie nie mamy narzędzi, żeby to przerwać – zaznaczył dyrektor, podkreślając, że MZ nie bagatelizuje sprawy. W projektowanej nowelizacji przewidziano obowiązkową ocenę predyspozycji lekarza przez kierownika specjalizacji. Resort nie planuje jednak, przynajmniej na razie, wprowadzenia mechanizmu automatycznego przerywania szkolenia specjalizacyjnego na podstawie takiej oceny.
Patryk Wicher (PiS) postulował gruntowną przebudowę modelu kształcenia lekarzy, odejście od teorii na rzecz praktycznych umiejętności. W jego ocenie studia powinny być skrócone do pięciu lat przy jednoczesnym mocnym upraktycznieniu nauczania. Także egzaminy końcowe powinny mieć przede wszystkim charakter praktyczny i opierać się na ocenie konkretnych kompetencji. W jego ocenie problemem jest także nadmierna liczba specjalizacji lekarskich. – Ten kierunek jest utrwaleniem tego, co jest. Nadal modelu teoretycznego – stwierdził, odnosząc się do proponowanych przez MZ zmian. – Kompetentny lekarz musi posiadać zarówno solidną wiedzę teoretyczną, jak i umiejętności praktyczne – ripostował prof. Klencki, krytycznie oceniając sugerowaną przez posła konieczność zmiany kursu w kształceniu lekarzy.
Bolesław Piecha (PiS) pytał resort, na ile proponowane zmiany są uzgodnione i akceptowane przez samorząd lekarski. – To samorząd przyznaje prawo wykonywania zawodu, to nie jest decyzja administracyjna – przypominał. Odpowiedź przyszła bardzo szybko: Damian Patecki, reprezentujący Naczelną Radę Lekarską, ponowił zgłaszany już wcześniej postulat rozdzielenia proponowanych zmian na kilka projektów, wskazując, że samorząd lekarski część propozycji będzie chciał poprzeć, ale nie wszystkie. – Dobrze byłoby dać szansę na przyjęcie przez Sejm dobrych rozwiązań, jak likwidacja bazy pytań, co do której jesteśmy jednomyślni. Ale są takie propozycje, jak skrócenie stażu podyplomowego, co z którymi nie będziemy się zgadzać – skomentował.
Swój sprzeciw wobec planów likwidacji stażu wyrazili również przedstawiciele organizacji zrzeszających studentów kierunków lekarskich, co spotkało się z cierpką reakcją prowadzącej obrady wiceprzewodniczącej Komisji Zdrowia Elżbiety Gelert, która stwierdziła, że „młodzi ludzie mówią, że ma się nic nie zmieniać”, choć świat się zmienia i w obszar ochrony zdrowia również się zmienia. Gelert w swojej wypowiedzi wskazywała też, że kończący studia medyczne 25-latek nie potrzebuje trzynastu miesięcy, by właściwie wybrać specjalizację, bo ma na to sześć lat studiów.