Właściwa komunikacja z pacjentem pozwala uniknąć trudnych sytuacji, również takich, w których pojawia się ryzyko roszczeń. W Naczelnej Izbie Lekarskiej zaprezentowano właśnie poradnik dla lekarzy dotyczący prowadzenia wizyt oraz teleporad, a także poradnik dla pacjentów, który pozwala przygotować się do konsultacji z lekarzem – zarówno w gabinecie, jak i zdalnej.

Fot. Karolina Bartyzel / NIL
Poradniki zostały opracowane przez Zespół NIL IN – Sieci Lekarzy Innowatorów, zaś ich prezentacji towarzyszyła debata „Lepiej przygotowani do rozmowy o zdrowiu – jak poprawić komunikację między pacjentem a lekarzem?”.
– Jako dydaktyczka, która na co dzień kształci lekarzy, często słyszałam głosy: „my się przygotowujemy do wizyt, ale czy pacjenci w ogóle wiedzą, jak wizyta powinna wyglądać”? Nie zawsze wiedzą, dlatego chcielibyśmy, aby się lepiej do tego przygotowywali – wyjaśniła Małgorzata Wywrot, menedżerka programów zdrowotnych NIL IN i współautorka poradników.
Poradniki mają z jednej strony ułatwić ustalenie rozpoznania, zwiększyć skuteczność terapii, ale też zmniejszyć ryzyko nieporozumień oraz budować wzajemne zaufanie. Zostały one skonsultowane z Fundacją My Pacjenci oraz Komisją Młodych Lekarzy OIL w Warszawie.
Samorząd lekarski chce dotrzeć do pacjentów dzięki współpracy z Ministerstwem Zdrowia i Centrum e-Zdrowia. Publikacja jest dostępna na stronie pacjent.gov.pl. Z poradnikiem pacjenci będą się mogli też zapoznać, zapisując się na wizytę poprzez centralną e-rejestrację. To jednak nie wszystko. – NIL i MZ to nie są dwie przeciwne sobie instytucje. Są pewne osie sporu, natomiast współpraca w zakresie e-zdrowia układa się dobrze, a niekiedy nawet bardzo dobrze, czego przykładem jest chociażby powstanie takich wspólnych inicjatyw jak poradniki dla pacjentów i lekarzy – mówił dr Artur Drobniak, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie, nawiązując do zaognionego w ostatnich tygodniach konfliktu między samorządem a wiceminister zdrowia Katarzyną Kęcką, której odwołania chce Prezydium NRL. – Cieszę się, że pomysł spodobał się Ministerstwu Zdrowia i CeZ, które postanowiły uczynić te poradniki elementem IKP – dodał.
Łukasz Sosnowski, dyrektor Departamentu e-Zdrowia MZ, podkreślał, że resort równolegle stawia w obszarze e-Zdrowia na sfinalizowanie dużych inwestycji związanych z KPO, jak e-Profil Pacjenta, Domowa Opieka Medyczna czy karta e-DILO, ale też na dodawanie stosunkowo drobnych zmian do już istniejących rozwiązań (takich jak np. poradnik dla pacjenta w IKP).
Konrad Madejczyk z Biura Rzecznika Praw Pacjenta przytoczył dane nt. skarg pacjentów związanych z samymi błędami w komunikacji. – W zeszłym roku mieliśmy 10,5 tys. zgłoszeń dotyczących prawa do informacji. Pacjenci zgłaszają, że nie wiedzą, na co są chorzy, jakie leki mają przyjmować, nie rozumieją zapisów w karcie wypisowej. Często skarżą się też, że czują się niewysłuchani, bo z ich punktu widzenia kwadrans, jaki może im poświęcić lekarz (czasami nie jest to nawet kwadrans) to stanowczo za mało, by przedstawić swój problem zdrowotny (zwłaszcza, jeśli pacjent na wizytę przychodzi nie do końca przygotowany). Madejczyk przypomniał też, że edukacji w zakresie kontaktów z lekarzem potrzebują nie tylko pacjenci „ucyfrowieni”, w jego ocenie poradniki powinny być dostępne w formie drukowanej w poradniach, ale też w aptekach, w których pacjenci spędzają dużo czasu i które często odwiedzają.
– Widziałam wiele sytuacji, w których roszczeń pacjentów można było uniknąć, gdyby lekarze zastosowali kilka prostych zasad komunikacji czy informowania pacjenta. Te zasady staraliśmy się uważnie ująć, przypomnieć, w jaki sposób rozmawiać z pacjentem, w jaki sposób upewnić się, czy pacjent zrozumiał zalecenia, jak te zalecenia powinny pod koniec wizyty wyglądać, a także jak powinna wyglądać dokumentacja medyczna po wizycie – mówiła Małgorzata Kiljańska z NIL IN. Jak przyznała, jej marzeniem jest, by z kolei z podręcznika dla pacjentów skorzystała choć część osób, które pojawiają się u niej w gabinecie. – Jako lekarze codziennie spotykamy się z sytuacją, gdy na podstawowe pytanie: „jakie leki pan przyjmuje” słyszymy – „różowe rano, po południu żółte, i jeszcze połóweczkę białego na noc” – mówiła. Choć brzmi żartobliwie, żartem nie jest, zwłaszcza gdy lekarskie dochodzenie w sprawie nazw leków nie przynosi przełomu. – Nie wiem, żona wie – mówi pacjent, tymczasem żony w gabinecie nie ma. – Albo pada odpowiedź: mam w portfelu, ale przyszedłem bez. To są sytuacje, z którymi na co dzień się spotykamy i one nam niezwykle utrudniają pracę – mówiła lekarka. Rozwiązania elektroniczne nie odpowiadają na wszystkie wyzwania – mając podgląd na ordynowane czy nawet wykupowane leki nadal nie wiadomo, czy pacjent je przyjmuje, czy leżą odłożone „na czarną godzinę”.
Poradniki dostępne są na stronie NIL IN oraz w załącznikach poniżej:
Poradnika dla pacjentów
Poradnik dla lekarzy