Rośnie znaczenie nowych zagrożeń: e-papierosów, problemowego korzystania z internetu, hazardu online (i nie tylko), przemocy rówieśniczej i pogarszającej się kondycji psychicznej młodzieży – mówili eksperci podczas wtorkowej prezentacji raportu, którego pełna wersja jest dostępna na stronie KCPU.

Dr n. społ. Artur Malczewski. Fot. CINN
Jak mówił dr n. społ. Artur Malczewski z KPCU, spadkowa tendencja, jeśli chodzi o sięganie po substancje uzależniające może cieszyć, ale nie może przesłaniać świadomości innych problemów. – Profilaktyka musi być kompleksowa i odpowiadać na rzeczywistość, w której funkcjonują młodzi ludzie – podkreślał.
Ta rzeczywistość to m.in. fakt, że ponad połowa badanych uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych w praktyce żyje non stop online, cały czas jest dostępna, odbiera i wysyła wiadomości, śledzi platformy społecznościowe – a w każdym razie może to robić. Wybiórcze korzystanie z internetu deklaruje mniejszość, a średni czas aktywnego korzystania z sieci wynosi już ok. 5 godzin w ciągu dnia. Intensywność życia cyfrowego oznacza m.in. większe ryzyko podejmowania innych zachowań ryzykownych, na przykład udziału w grach hazardowych, które są wyzwaniem szczególnie w przypadku chłopców, kilka razy częściej deklarujących uczestnictwo w takich grach (nie tylko online, bo w grę wchodzą również stacjonarne zakłady bukmacherskie czy tradycyjne lotto).
Raport po raz drugi wziął pod lupę samopoczucie psychiczne wchodzącej w dorosłość młodzieży. Po raz pierwszy w badaniu realizowanym od lat 90. pytania na temat stanów emocjonalnych zadano w 2021 roku – korzystając z puli pytań zadawanych od lat osobom dorosłym. Różnice, jeśli chodzi o emocje pozytywne, są widoczne, ale nie miażdżące. Tylko w jednym pytaniu o odczuwanie zainteresowania, zaciekawienia młodzież ma widoczną przewagę nad dorosłymi (bardzo często i często odczuwa je niemal trzech na czterech młodych ludzi, podczas gdy wśród dorosłych co drugi) – to jednak łatwo wyjaśnić, dorośli korzystają z bagażu doświadczeń, codzienne obowiązki blokują gotowość do eksploracji. Jeśli chodzi o zadowolenie z tego, że „coś się w życiu powiodło” czy dumy z osiągnięć – dorośli mają przewagę, ale nie jest ona szczególnie duża.
Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w przypadku pytań o emocje negatywne – tu przewaga młodych ludzi jest wręcz miażdżąca, praktycznie w każdym z kilku pytań. Dość powiedzieć, że w newralgicznym pytaniu o pojawianie się myśli samobójczych 96 proc. dorosłych zaprzeczyło, by je w ogóle miało. Wśród młodzieży takiej odpowiedzi udzieliło tylko 70 proc. 14 proc. miewa takie myśli bardzo często lub często. 16 proc. – czasami.
Zdenerwowanie i rozdrażnienie odczuwa trzy czwarte młodych ludzi – jest to najczęściej występująca negatywna emocja. Niewiele rzadziej młodzi deklarują zniechęcenie i znużenie. Pozostałe negatywne emocje (poza myślami samobójczymi) towarzyszą połowie młodych ludzi. Dorośli też odczuwają negatywne emocje, ale deklarują, że odczuwają je tylko „czasami”. Dużo większa jest też grupa tych, którzy takich emocji nie odczuwają. Na przykład wściekłości, ochoty do „rozwalenia czegoś” nie odczuwa połowa dorosłych i tylko 20 proc. badanej młodzieży.
Na ile wyniki potwierdzają pogarszającą się kondycję zdrowia psychicznego młodych ludzi? Warto pamiętać, że w badaniu biorą udział uczniowie ostatnich klas szkół ponadpodstawowych, dla lwiej części z nich to rok matury, w którym rosną realne obciążenia (więcej nauki, mniej czasu na odpoczynek czy pasje), jak i presja psychiczna. Ponieważ w badaniu dopiero po raz drugi zadano młodym ludziom pytania dotyczące przeżywanych emocji, a 2021 rok trudno uznać za miarodajny, nie można też wyciągnąć wniosków, czy różnica między populacją dorosłych a uczniami w ciągu dekady czy kilkunastu lat uległa zmianie – bo taka dynamika powinna być poważnym sygnałem alarmowym. Samej różnicy też nie można lekceważyć, choć trzeba wziąć poprawkę, że gwałtowność emocji jest właściwa dla wieku nastoletniego i jej wygaszanie czy łagodzenie następuje wraz z osiągnięciem dojrzałości – dobrych kilka lat później niż formalna dorosłość.
To, jak zaznaczali eksperci, nie znaczy, że można skwitować problem i zostawić młodych z ich emocjami. Zwłaszcza że widać wyraźnie korelacje między przeżywaniem emocji a na przykład skłonnością do ryzykownych zachowań. Na uwagę zwraca też różnicowanie samopoczucia ze względu na płeć.
Syntetyczny wskaźnik samopoczucia uczniów wyliczony został jako średnia nasilenia wszystkich omawianych emocji. Zmierzono ją na skali od 1 do 4, gdzie 1 oznacza dyskomfort psychiczny, definiowany jako deklarowanie bardzo częstych doznań negatywnych i brak emocji pozytywnych, a 4 – komfort psychiczny, określony przez bardzo częste występowanie uczuć pozytywnych przy braku występowania uczuć negatywnych. Średnia wartość wskaźnika samopoczucia uczniów – tak samo jak w 2021 roku – wyniosła 2,54. W istotnie lepszej kondycji psychicznej są chłopcy (2,68) niż dziewczęta (2,40). Jednak tu znów zastrzeżenie – wskaźnik może „kłamać” o tyle, że chłopcy (i mężczyźni) są znacznie mniej skłonni do przyznawania się do wszelkiego rodzaju „słabości”. I choć przyjęta metoda badawcza – samodzielne wypełnianie ankiety podczas lekcji szkolnej – powinna sprzyjać szczerości, autorzy raportu przyznają, że kondycja psychiczna młodych mężczyzn może być lepsza niż ich koleżanek tylko „na papierze”.
Badanie „Młodzież” jest prowadzone wśród uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych już od lat 90. XX w., a od 2003 roku jest realizowane we współpracy z KCPU. Najnowsza edycja jest już ósmą prowadzoną według tej samej metodologii.