8 maja Ministerstwo Zdrowia złożyło w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez izby lekarskie. W środę do Naczelnej Izby Lekarskiej trafiło pismo z Prokuratury Okręgowej w Warszawie w tej sprawie – śledczy chcą przekazania dokumentów, m.in. protokołów z posiedzeń Naczelnej Rady Lekarskiej. Chodzi o wygaszanie warunkowego PWZ.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Fot. Grzegorz Krzyżewski / BRPO
Lektura pisma nie daje odpowiedzi na pytanie, jaki konkretnie przepis złamały izby lekarskie, bo zainteresowanie śledczych koncentruje się wokół treści komunikatu Ministerstwa Zdrowia i stosunku samorządu lekarskiego do tego dokumentu (który zresztą był modyfikowany), komunikaty zaś nie są źródłem prawa (co nie przeszkadza poszczególnym ministerstwom, w tym resortowi zdrowia, produkować duże ich ilości, z różnym natężeniem).
Być może prokuratura będzie szukać odpowiedzi na pytanie, czy izby lekarskie miały prawo zignorować pismo, przesłane pod koniec kwietnia przez wiceminister Katarzynę Kęcką do prezesów okręgowych rad lekarskich oraz do Naczelnej Izby Lekarskiej, w którym sugerowała, by samorząd lekarski nie dokonywał pospiesznego wygaszania warunkowych PWZ lekarzom, którzy nie zdążyli złożyć certyfikatów B1 w ustawowym terminie do 1 maja 2026 roku, gdyż ustawa będzie znowelizowana. I zgodnie z zapowiedzią znowelizowana z mocą wsteczną została, tyle że jeszcze nie weszła w życie, nie została podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego i nie wiadomo, czy podpisana zostanie. I w Sejmie, i w Senacie wobec „wrzutki” dotyczącej certyfikatów podnoszono poważne zarzuty niekonstytucyjności, może to być istotna przesłanka do odmówienia podpisu.
Rzecznik NIL Jakub Kosikowski nie potrafił nam odpowiedzieć na pytanie, jakie konkretnie przestępstwo miałby popełnić samorząd lekarski czy też osoby, które podejmowały decyzje dotyczące wygaszania WPWZ osobom, które nie dotrzymały ustawowego terminu dostarczenia certyfikatów poświadczających znajomość języka polskiego na poziomie B1. – O to należałoby pytać Ministerstwo Zdrowia, bo w naszej ocenie zarzut dotyczy tego, że przestrzegaliśmy obowiązującego prawa – powiedział. Tematem sporu między samorządem a MZ w pewnym momencie była kwestia honorowania zaświadczeń w miejsce certyfikatów. Część lekarzy bowiem egzamin zdała, ale nie ze swojej winy nie otrzymała terminowo certyfikatów. – Takie zaświadczenia samorząd również postanowił honorować – zaznaczył Kosikowski w rozmowie z nami.
Rzecznik NIL przypomniał, że w sprawie związanej z wygaszaniem warunkowego PWZ w samorządzie panuje absolutna jedność, co nie znaczy, że we wszystkich izbach proces przebiega tak samo. Są izby, w których do wygaszenia wystarczy zarządzenie prezesa ORL, są takie, w których potrzebna jest uchwała ORL, a rady zbiorą się w czerwcu – tłumaczy, przypominając o zakończonym niedawno okresie wyborczym w samorządzie lekarskim. Są też izby, które zdecydowały się dać osobom z warunkowym PWZ dodatkowy czas na dostarczenie dokumentów. Dotyczy to np. Wielkopolski. W ocenie Jakuba Kosikowskiego „od Szczecina po Rzeszów, od Gdańska po Kraków” wszystkie izby zgodziły się jednak, że ustawowego przepisu dotyczącego wygaszania WPWZ, jeśli żadnego dokumentu poświadczającego znajomość języka lekarz nie złożył, przestrzegać trzeba.
Naczelna Izba Lekarska zapowiada, że przygotuje wszystkie żądane przez prokuraturę dokumenty i udzieli wyjaśnień i odpowiedzi. Ilu lekarzom wygaszono prawo wykonywania zawodu? Dane mają zostać zaktualizowane, ostatnie pochodzą jeszcze sprzed Krajowego Zjazdu Lekarzy – dwa tygodnie temu było to nieco ponad 230 osób.