Reforma kształcenia lekarzy w konsultacjach

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Ministerstwo Zdrowia przekazało do konsultacji publicznych projekt zmian w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Konsultacje potrwają do początku lipca i można się spodziewać wielu uwag. Nowelizacja zawiera elementy popierane przez środowisko lekarskie – np. likwidacja bazy pytań do LEK i LDEK – jak i przez nie odrzucane, choćby skrócenie stażu podyplomowego.


Fot. MZ

  • Obowiązkowa ustna część PES to nie będzie druga część teoretycznych pytań, a egzamin praktyczny
  • Staż kosztuje rocznie 1,4 mld zł, natomiast roczna dotacja z budżetu dla 9 największych uczelni medycznych to 3 mld zł
  • Jednym z celów zmian w kształceniu podyplomowym ma być stopniowe wyrównywanie różnic w dostępie do lekarzy
  • Ważną zmianą będzie wprowadzenie Państwowego Egzaminu Kompetencyjnego po module podstawowym lub w innym określonym momencie dla specjalizacji, które takiego modułu nie mają
  • Samorząd lekarski podkreśla, że nowelizacja ustawy została przez resort przygotowana z pominięciem konsultacji z tymi, których dotyczy

W poniedziałek podczas spotkania z dziennikarzami wiceminister Katarzyna Kęcka uzasadniała konieczność nowelizacji, która obejmuje całe spektrum tematów związanych z kształceniem kadr lekarskich, dynamicznymi zmianami i wyzwaniami – choćby wynikającymi z demografii. Jednym z kluczowych tematów jest – jak podkreślała – potrzeba zmniejszenia nierówności w dostępie do lekarzy.

Projekt jest wynikiem „licznych spotkań z różnymi przedstawicielami środowiska lekarskiego”. Jednak trudno powiedzieć, by przebieg tych spotkań miał jakiś znaczący wpływ na kształt zapisów. Pozostały w nim na przykład zdecydowanie odrzucane przez samorząd lekarski rozwiązania takie jak skrócenie stażu czy przywrócenie obowiązkowej ustnej części PES.

Od czasów pandemii lekarze, którzy zdadzą część pisemną z co najmniej dobrym wynikiem, z części ustnej są zwolnieni. MZ uzasadnia decyzję o powrocie do wcześniejszego rozwiązania tym, że zmienić się ma charakter egzaminu ustnego. – To nie będzie druga część teoretycznych pytań, a egzamin praktyczny, w którym lekarz będzie się wykazywał wiedzą kliniczną, na przykład zaplanowaniem dalszej diagnostyki dla pacjenta – tłumaczył prof. Mariusz Klencki, dyrektor Departamentu Rozwoju Kadr Medycznych. Za obowiązkowością części ustnej opowiadała się też publicznie część konsultantów krajowych.

Ogromne emocje budzi cały czas kwestia stażu podyplomowego. MZ i uczelnie medyczne stoją na stanowisku, że staż nie tylko można, ale wręcz trzeba skrócić (ma to być kompromis między pożądaną likwidacją stażu a chęcią pozostawienia status quo, ale jest tajemnicą poliszynela, że likwidacja stażu byłaby potężnym problemem finansowym i logistycznym, bo wiązałaby się z koniecznością zapewnienia radykalnie większej liczby miejsc specjalizacyjnych, kumulacją dwóch roczników), bo pieniądze, jakie budżet państwa na niego przeznacza, są wydawane nieefektywnie. – Staż kosztuje nas rocznie 1,4 mld zł, natomiast roczna dotacja z budżetu dla 9 największych uczelni medycznych to 3 mld zł – wyliczał prof. Klencki. Problemem jest brak „punktów uchwytu”, które pozwalałaby na mierzenie jakości realizacji programu stażu, w efekcie czego w niektórych ośrodkach jest on realizowany w sposób właściwy, a w innych – nie (choć równocześnie trudno to określić, skoro nie ma sposobu mierzenia efektów). To, czego absolwenci kierunków lekarskich uczą się na stażu, mają się uczyć wcześniej – jako studenci. Rozwiązaniem ma być upraktycznienie kształcenia. Wiceminister Kęcka podkreślała przy tym, że zdecydowana większość krajów UE już odeszła od stażu, utrzymują go nadal, oprócz Polski, np. Rumunia i Bułgaria.

Zdaniem prof. Leszka Domańskiego, rektora Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, uczelnie medyczne, które wdrożyły przygotowane przez resorty nauki i zdrowia standardy kształcenia na kierunkach medycznych (2023 rok, uczelnie miały obowiązek wdrożenia od roku akademickiego 2024/2025), są przygotowane do zmian w kształceniu, co więcej – przynajmniej częściowo już je realizują.

Jednym z celów zmian w kształceniu podyplomowym ma być stopniowe wyrównywanie różnic w dostępie do lekarzy. Wiceminister Kęcka podkreśliła, że Polska w ciągu kilku lat osiągnie cel zastępowalności pokoleń, jeśli chodzi o zawód lekarza – wyrównamy lukę demograficzną, która była ogromnym problemem. – Jesteśmy po rozmowach z resortem nauki. Utrzymujemy w tym roku limit ok. 9 tys. miejsc na studiach lekarskich w języku polskim i jesteśmy zdecydowani go nie zwiększać – powiedziała. Wyzwaniem pozostają natomiast różnice geograficzne (między regionami i między wielkimi miastami a resztą kraju) oraz zróżnicowane zainteresowanie poszczególnymi specjalizacjami. Pomysł, jaki będzie wdrażany, polega – w dużym uproszczeniu – na zatrzymaniu czy ograniczeniu możliwości przenoszenia miejsc rezydenckich, które będą wyznaczane przez wojewodów na podstawie map potrzeb zdrowotnych. Co resort chce przez to osiągnąć? Prof. Klencki podkreślił, że resort nie stawia na absolutną równość w dostępie do specjalistów zwłaszcza w niektórych dziedzinach – przykładem może być onkologia, w której wręcz wyznaczona jest ścieżka centralizująca niektóre obszary świadczeń. Chodzi o wyrównanie dostępu do podstawowego zabezpieczenia: lekarzy rodzinnych, pediatrów, ginekologów czy chirurgów.

Problem nierównomiernego dostępu do kadr lekarskich i ich koncentracji w największych metropoliach nie jest tylko polską specyfiką, co potwierdzają raporty OECD – choć prof. Klencki podkreślił, że należy do nich podchodzić z pewną ostrożnością. Nie da się jednak zaprzeczyć, że jeśli chodzi o Europę, największy problem z koncentracją lekarzy występuje w Grecji, gdzie państwo prowadzi bardzo restrykcyjną politykę, kierując lekarzy na początku ich drogi zawodowej do pracy w odległych regionach, na przykład na wyspy. W Polsce takie rozwiązania nie są planowane, przynajmniej nie do końca: miejsca rezydenckie mają być jednak wyznaczane w taki sposób, by wypełniać „białe plamy”, skończy się też praktyka przenoszenia rezydentur. Miejsce rezydenckie będzie przypisane do konkretnego szpitala, a lekarz będzie mógł zmienić miejsce specjalizacji – ale już kontynuując ją w trybie pozarezydenckim, z wyjątkiem szczególnych sytuacji, gdy problem leży po stronie jednostki szkolącej.

Ważną zmianą dla lekarzy w trakcie specjalizacji będzie też wprowadzenie Państwowego Egzaminu Kompetencyjnego po module podstawowym lub w innym określonym momencie dla specjalizacji, które takiego modułu nie mają. Chodzi – jak usłyszeli dziennikarze – z jednej strony o weryfikację jakości procesu kształcenia, co jest kluczową informacją i dla tych, którzy szkolenie prowadzą, jak i dla tych, którzy są w trakcie specjalizacji, z drugiej – o możliwość wprowadzenia lekarza po PEK do systemu, tak by mógł być wykazywany w umowach z NFZ zgodnie ze zmienionymi rozporządzeniami koszykowymi przy konkretnych procedurach.

Samorząd lekarski w ostatnich tygodniach konsekwentnie podkreśla – wybrzmiało to również podczas Krajowego Zjazdu Lekarzy – że nowelizacja ustawy została przez resort przygotowana z pominięciem konsultacji z tymi, których dotyczy. Jego przedstawiciele apelowali wcześniej do resortu o wyłączenie z projektu rozwiązań, które lekarze popierają lub co do których możliwa jest zgoda – takim niebudzącym kontrowersji rozwiązaniem są zmiany w LEK i LDEK, rezygnacja z bazy pytań – by zwiększyć szanse, że wejdą one w życie. Zapowiadają też walkę na poziomie parlamentu o odrzucenie tych propozycji, wobec których nie ma zgody. Posłowie opozycji również już pytali resort, na ile przygotowywane rozwiązania mają akceptację samorządu lekarskiego.

Wiadomo, że stać z boku nie będzie również Porozumienie Rezydentów OZZL, które – podobnie jak izby lekarskie – nie zgadza się np. na zmiany w stażu podyplomowym.

08.06.2026
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.