„Lex szarlatan” do podkomisji

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Rządowy projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta jest nieprecyzyjny, a jego autorzy się „zagalopowali” – wybrzmiewało podczas wtorkowego pierwszego czytania w Komisji Zdrowia. Dlatego większość posłów, również wspierających rząd, poparła wniosek Janusza Cieszyńskiego (PiS) dotyczący powołania podkomisji.

Posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, 9 czerwca 2026 r. Fot. Sejm

  • Przepisy, nad którymi RPP pracował przez ponad rok i których uchwalenie MZ zapowiada niemal tak samo długo, ciągle budzą olbrzymie emocje
  • Wątpliwości związane są z powierzeniem RPP możliwości podejmowania decyzji, co jest pseudomedycyną, a co jest leczeniem zgodnym z EBM
  • Bezwzględnie oczekujemy rozdzielenia nowych przepisów od działających podmiotów leczniczych – zaznaczyła Bożena Janicka

W trakcie konsultacji publicznych do projektu „Lex szarlatan” napłynęło blisko 5 tys. uwag, w tym od samorządów zawodów medycznych, organizacji pracodawców czy stowarzyszeń pacjentów. Przepisy, nad którymi Rzecznik Praw Pacjenta pracował przez ponad rok i których uchwalenie MZ zapowiada niemal tak samo długo, ciągle budzą olbrzymie emocje.

Z jednej strony ustawa jest pożądana i potrzebna, o czym mówił na posiedzeniu Komisji Zdrowia m.in. prof. Jacek Jassem, prezes Polskiej Ligi Walki z Rakiem, który podkreślał, że jako specjalista w dziedzinie onkologii działalność naciągaczy, szarlatanów właśnie, ma okazję obserwować niemal na co dzień. – Pacjent onkologiczny jest najłatwiejszym celem – przypominał, przywołując przykłady osób, dla których choroba wcale nie była wyrokiem śmierci, ale zamiast leczenia konwencjonalnego zdecydowały się na oferowaną „alternatywę”. – Medycyna jest nauką – przypominał posłom, stającym w obronie naturalnych metod leczenia. – Jesteśmy przerażeni, kiedy pacjentom chorym na raka proponuje się odejście od leczenia klasycznego, szpitalnego na rzecz niesprawdzonych metod. Ci pacjenci do nas wracają, tylko bardziej chorzy – podkreślała z kolei prezes Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej oraz Stowarzyszenia Neurofibromatozy Polska Dorota Korycińska.

Większość posłów w trakcie debaty przyznawała, że mamy problem z szarlatanerią i że pacjenci potrzebują ochrony przed takimi praktykami, choć zdarzały się (pojedyncze) głosy, że ludziom dorosłym należy pozwolić decydować o własnym zdrowiu, a państwo nie może ingerować w takie wybory. Dominował pogląd, że „Lex szarlatan” to krok w dobrą stronę, tyle że za duży lub nieprecyzyjnie obrany. Witold Tumanowicz (Konfederacja) mówił, że państwo nie może walczyć z jednym zagrożeniem, poprzez stworzenie innego. – Oczywiście oszuści żerujący na ludzkiej chorobie, rozpaczy i nadziei zasługują na ściganie. Jednak projekt daje RPP ogromną koncentrację konsekwencji. Decyzje mają być objęte rygorem natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że przedsiębiorca, organizacja czy osoba fizyczna mogą ponieść nieodwracalne skutki finansowe i wizerunkowe jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy – przestrzegał, a w podobnym duchu o stratach wizerunkowych mówiła również Elżbieta Gelert (KO).

Ogromne wątpliwości budzi powierzenie RPP możliwości podejmowania decyzji, co jest pseudomedycyną, a co jest leczeniem zgodnym z EBM. W tej sprawie RPP starł się już wcześniej z samorządem lekarskim, który obronił swoje kompetencje w obszarze dotyczącym zawodu lekarza. W przypadku „nie lekarzy” sytuacja wydaje się prostsza, ale tylko pozornie. Bolesław Piecha zwracał uwagę, że w części krajów UE dopuszczalne jest stosowanie metod leczenia (homeopatia), które w Polsce uznawane są właśnie za metodę sprzeczną z EBM, a Rzecznik Praw Pacjenta skutecznie „ściga” sięgających po nią lekarzy.

Grzegorz Wrona (były Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej), prezentując stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej, z jednej strony zdecydowanie wsparł projekt, stwierdzając, że dotychczas lekarze mogli tylko bezradnie obserwować, jak pacjenci ponoszą szkody z powodu działalności pseudomedycznej. – Samorząd zawodowy do tej pory mógł reagować wyłącznie na te tragedie, które były powodowane przez lekarzy. Czy naprawdę tak powinno zostać, czy tylko my powinniśmy karać siebie i obserwować bezradnie to wszystko, co jest efektem działalności nie-lekarzy? – pytał. Z drugiej, przyznawał, że projekt nie do końca odpowiada temu, na co liczyło środowisko medyków.

W podobnym duchu głos zabrała Bożena Janicka, reprezentująca lekarzy POZ. – Nie jesteśmy przeciwko regulacji „Lex szarlatan”, ale bezwzględnie oczekujemy rozdzielenia nowych przepisów od działających podmiotów leczniczych. Upominam się o podstawową opiekę zdrowotną, lecznictwo otwarte – powiedziała. – Środowisko na dole zostało zaskoczone zapisami dotyczącymi podmiotów leczniczych. Wszyscy uważali, że siedmiostronicowa ustawa dotyczy tylko szarlatanerii. Zmieniło się to dopiero, kiedy usiedli do tego prawnicy i wskazali, jak wygląda kwestia odpowiedzialności, decyzyjności, katalogu naruszeń, który dzisiaj jest nam nieznany i uznaniowości czy miliona złotych kary. Dla ośmiotysięcznego podmiotu POZ nałożenie takiej kary to śmierć – przestrzegała Bożena Janicka.

Brak precyzji i zbyt szerokie uprawnienia – to dwa najczęściej powtarzające się zarzuty wobec projektu. Janusz Cieszyński, były wiceminister zdrowia w rządzie PiS podkreślał, że cel ustawy jest w sposób oczywisty godny poparcia, bo w Polsce działają oszuści, którzy żerują na chorobach pacjentów. – Mają jeden cel: zamienić rozpacz na własny zysk, a ponieważ funkcjonują dziś w szarej strefie, pomimo wysiłków RPP i samorządów zawodowych medyków, są w dużej mierze bezkarni, a prokuratura umarza kolejne postępowania w sprawie ich oszustw – przypominał Janusz Cieszyński, stawiając jednak pod dużym znakiem zapytania obraną metodę walki nie tyle z oszustami, co z ową obserwowaną do tej pory nieskutecznością państwa, czyli przyznaniem RPP bardzo daleko idących uprawnień pozwalających na uznanie za praktykę pseudomedyczną bardzo szerokiej gamy działań, co sprawia, że RPP stanie się prokuratorem, sędzią i egzekutorem w jednym. – Istnieją uzasadnione obawy, że wyłącznie od zdrowego rozsądku Rzecznika zależeć będzie, czy szykowane właśnie armaty zostaną wycelowane w faktycznych szarlatanów, czy posłużą do wycinania z rynku zielarzy, akupunkturzystów lub masażystów. Wystarczy bowiem o parę słów za dużo w reklamie, aby zgodnie z przygotowanym prawem każdą z tych usług uznać właśnie za pseudomedycynę – ocenił Janusz Cieszyński, który jednocześnie zastrzegł, że Bartłomiejowi Chmielowcowi (funkcję RPP pełni od 2017 roku) rozsądku odmówić nie można.

Wątpliwości i uwag ze strony posłów różnych klubów pojawiło się w trakcie dyskusji tak dużo, że Komisja Zdrowia przychyliła się do wniosku Cieszyńskiego i powołała podkomisję (poseł opozycji zapewniał, że nie chodzi bynajmniej o przeciąganie prac nad projektem). Upadł natomiast wniosek o przeprowadzenie wysłuchania publicznego w tej sprawie.

10.06.2026
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.
  • Psychiatra – czym się zajmuje, kiedy szukać pomocy
    Psychiatra to lekarz, który zajmuje się badaniem, diagnostyką i leczeniem zaburzeń i chorób psychicznych. Objawy, które sugerują konieczność konsultacji z psychiatrą to m.in. zaburzenia nastroju, lęk, zaburzenia snu, uzależnienia, przewlekłe uczucie zmęczenia. Wizyta u psychiatry nie wymaga skierowania.