Ustawa o kontroli płac na szybkiej ścieżce

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Sejm najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu uchwali ustawę, pozwalają AOTMiT zbierać dane o umowach pracowników podmiotów leczniczych „na PESEL”. Drugie czytanie zaplanowano na czwartkowe godziny poranne. Pierwsze odbyło się w Komisji Zdrowia z niezwykle skromną reprezentacją strony społecznej.


Posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, wystąpienie wiceminister Katarzyny Kęckiej, 17 czerwca 2026 r. Fot. Sejm

  • Z naszych informacji wynika, że informację o wprowadzeniu projektu pod obrady NIL otrzymała z opóźnieniem
  • Tak jak pisaliśmy, przynajmniej w Sejmie rządowy projekt nie ma przeciwników
  • Dominowało przekonanie, że rządowa propozycja to zaledwie początek
  • Wielu posłów dopytywało, czy NFZ dysponuje narzędziami monitorowania i kontroli czasu pracy lekarzy
  • Posłowie podpowiadali też, by NFZ obniżył nieco wymogi stawiane szpitalom w zakresie obsady personalnej oddziałów
  • Strona społeczna Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia od kwietnia 2025 r. zabiegała, by umożliwić AOTMiT zbieranie danych o wynagrodzeniach „na PESEL”

To wynik tempa, w jakim podejmowano decyzje: projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych, z adnotacją premiera Donalda Tuska dotyczącą skrócenia trybu procedowania, wpłynął do Sejmu we wtorek późnym popołudniem. W środę rano zapadła decyzja o rozszerzeniu porządku wcześniej zaplanowanego posiedzenia Komisji Zdrowia o pierwsze czytanie tegoż projektu i to w punkcie pierwszym (pierwotnie KZ miała procedować zmiany w ustawie o Krajowej Sieci Onkologicznej).

I choć premier we wtorek deklarował, że prace nad zmianą przepisów będą prowadzone we współpracy z samorządem lekarskim, z naszych informacji wynika, że informację o wprowadzeniu projektu pod obrady NIL otrzymała z opóźnieniem. Efekt? Nieobecność podczas dyskusji, która w lwiej części dotyczyła właśnie lekarzy (choć ustawa dotyczy nie tylko ich).

Tak jak pisaliśmy we wtorek, przynajmniej w Sejmie rządowy projekt nie ma przeciwników. Nikt nie zgłosił sprzeciwu wobec przyspieszonego procedowania projektu (zgodnie z regulaminem posłowie powinni mieć siedem dni między otrzymaniem projektu a jego pierwszym czytaniem, ale też zgodnie z regulaminem mogą z tego okresu zrezygnować, co też zrobili). W dyskusji zaś wybrzmiewały co prawda również wątpliwości (poseł Czesław Hoc z PiS mówił o możliwych zastrzeżeniach samorządu lekarskiego, ale też kwestiach „RODO i Konstytucji”), ale dominowało przekonanie, że rządowa propozycja to zaledwie początek, zmiany dotyczące wynagrodzeń powinny być głębsze i bardziej zdecydowane. – Zbierzecie te dane i co dalej? – dopytywała Marcelina Zawisza (Razem), przypominając, że MZ w listopadzie ubiegłego roku wycofało się z wprowadzenia ograniczeń wysokości kontraktów, ale minister Jolanta Sobierańska-Grenda obiecała analizę tego problemu. Wniesiony do Sejmu projekt też ma służyć analizom. Zawisza chciała wiedzieć, jak długo trzeba będzie czekać na ich efekty.

Janusz Cieszyński (PiS), wyrażając poparcie dla projektu, postulował jednocześnie jawne i zagregowane w jednym miejscu konkursy, jakie szpitale ogłaszają, szukając lekarzy. W jego ocenie taki portal można stworzyć bardzo szybko, a w znaczący sposób poprawiłby on transparentność postępowań.

Kontrola i ewentualne ograniczenia wynagrodzeń to jedno. Wielu posłów dopytywało, czy Narodowy Fundusz Zdrowia dysponuje narzędziami monitorowania i kontroli czasu pracy lekarzy (i innych pracowników). Chodzi i wychwytywanie nadużyć, polegających na zgłaszaniu jednego pracownika w dwóch (lub więcej) miejscach pracy. Taka sytuacja mogła mieć miejsce w przypadku lekarza ze Szpitala Południowego, który deklarował pracę – w pewnym momencie – w czterech podmiotach leczniczych. Jeśli takiego systemu nie ma, należałoby go – zdaniem posłów – jak najszybciej wprowadzić. Pojawiał się nawet postulat, by obowiązek raportowania dotyczył też podmiotów działających komercyjnie, łącznie z pracą we własnym gabinecie.

Joanna Wicha (Lewica), wiceprzewodnicząca KZ stwierdziła, że „czas najwyższy” na poważną rozmowę o czasie pracy lekarzy i o tym, jak wymiar tej pracy przekłada się na bezpieczeństwo pacjentów. W jej ocenie trzeba dobrze zaprojektować rozwiązanie umożliwiające ewidencjonowanie czasu pracy lekarzy, a także – sposób egzekwowania tego by lekarze „nie pracowali więcej, niż wynika z prawa pracy”. Wicha dość nieoczekiwanie złożyła też deklarację w temacie odbiegającym od meritum, że w imieniu Lewicy popiera sztywne rozdzielenie pracy w publicznym i prywatnym sektorze (do tej pory ten postulat zgłaszała partia Razem i PiS).

Posłowie podpowiadali też, by równolegle NFZ obniżył nieco wymogi stawiane szpitalom w zakresie obsady personalnej oddziałów, choć Elżbieta Gelert (KO), wiceprzewodnicząca Komisji Zdrowia przypominała, że nie można w poszukiwaniu rozwiązań problemu wynagrodzeń lekarskich stwarzać kolejnego problemu pogorszenia jakości opieki medycznej nad pacjentami oraz jakości kształcenia lekarzy w trakcie specjalizacji, bo mniej specjalistów na oddziałach to gorsze kształcenie specjalizacyjne – oczywiście w tych oddziałach, które takie kształcenie prowadzą.

Odnosząc się do pytań w sprawie monitorowania grafików lekarzy, prezes NFZ wskazał, że obecne przepisy i narzędzia nie dają takiej możliwości. Świadczeniodawcy zgłaszają – przy okazji zawierania umów – wymaganą liczbę lekarzy, ale tylko ze średnim wymiarem czasu pracy (i przede wszystkim specjalistów, których system wymaga i „widzi”). To dotyczy szpitali, bo w opiece ambulatoryjnej są konkretne grafiki z wykazaną liczbą godzin lekarza. NFZ wychwytuje „konflikty”, czyli pokrywanie się konkretnych lekarzy, ale ma to ograniczony zasięg.

W imieniu strony społecznej – jako jedyny – głos zabrał Wojciech Wiśniewski, ekspert Polskiego Towarzystwa Gospodarczego, który przypomniał, że strona społeczna Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia od kwietnia 2025 roku zabiegała, by umożliwić AOTMiT zbieranie danych o wynagrodzeniach „na PESEL”, wychodząc z założenia, że zarobki w ochronie zdrowia wymagają korekty. – Nie można czegoś poprawiać, jeśli się nie zmierzy. Chciałbym się dowiedzieć, jaki będzie ciąg dalszy, gdy już będziemy mieć dane? Jakie będą kierunki interwencji? – pytał, dociekając, czy rząd przewiduje zmiany w zasadach zawierania kontraktów m.in. z lekarzami, i czy – jeśli to się wydarzy – możliwy jest powrót do zmian w ustawie o wynagrodzeniach minimalnych (związki zawodowe reprezentowane w Trójstronnym Zespole odmówiły zgody na jakiekolwiek zmiany w ustawie, a jednym z argumentów było właśnie wycofanie się MZ z ograniczeń wynagrodzeń kontraktowych).

Opozycja nie raz i nie dwa powtarzała w trakcie posiedzenia, że projekt popiera, choć jednocześnie nie ukrywała, że postrzega go jako próbę przykrycia afery w Szpitalu Południowym w Warszawie. Tymczasem Kanał Zero ujawnił w środę, że w tymże szpitalu, w którym Dawid Kacprzyk był koordynatorem SOR, przy oddziale funkcjonował „salonik VIP”, a jego gośćmi byli politycy i działacze Koalicji Obywatelskiej, którzy w rekordowo krótkim czasie, właściwym dla pacjentów w stanie zagrożenia życia, mieli zlecane i realizowane całe pakiety badań, nawet w przypadkach błahych dolegliwości. Premier Donald Tusk zapowiedział, że sprawa zostanie wyjaśniona „do spodu”, nadużycia prawne będą skutkować postępowaniem prokuratorskim, zaś etyczne – konsekwencjami politycznymi.

17.06.2026
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.